isma
12.10.04, 10:46
Tak zatytulowany jest tekst w dzisiejszym Tygodniku Powszechnym, poswiecony
chrztowi nienarodzonych.
Jest tam m. in. informacja, ze losem dzieci zmarlych bez chrztu bedzie sie
zajmowala Miedzynarodowa Komisja Teologiczna, powolana przez Kongregacje
Nauki Wiary na zyczenie wielu episkopatow lokalnych, w ktorej po raz pierwszy
w historii Kosciola beda uczestniczyly kobiety.
"Jak bowiem sensownie uzasadnic walke o zycie nienarodzonych dzieci, jesli
bedzie sie przyjmowac, ze do chwili chrztu mialyby byc opuszczone przez Boga?
Jesli Bog nie ma dla nich czasu, po co mamy poswiecac im swoj? Uwazamy sie za
lepszych od Niego?" - pisze J. Majewski
Paradoksalnie, zapowiedz nadziei zbawienia dla nienarodzonych widzi Majewski
w wypowiedzi Jana Pawla II w encyklice Evangelium Vitae, dotyczacej
przebaczenia dziecka matce dokonujacej aborcji: dziecko moze jej wybaczyc,
gdyz "Ono teraz zyje w Bogu".