Do Rodziców autystycznych dzieci!!!

13.10.04, 12:43
Witam, mam nadzieje, ze sie odezwiecie. Mam powazny problem w mojej rodzinie.
Moja roczna bratanica wykazuje pewne cechy autyzmu. Od wczesnego niemowlectwa
wolala lezec w wozku niz byc na rekach, nie nawiązuje kontaktu wzrokowego,
nie reaguje na wołanie( moja bratowa twierdzi, że Natalia reaguje na to co
chce), jest bierna, nie ma naturalnej u dziecka ciekawości świata, ogląda
bajki na dvd(to jedyne co ją pasjonuje), wydaje sie jakas nieobecna, nie
reaguje np. na łaskotki. Ponadto zaczęła siedziec w wieku 10 miesiecy, nie
raczkuje, nawet nie próbuje, nie chodzi. Wygląda jakby miała coś z napięciem
mięśniowym, jest miękka, trzymana na rękach nie utrzymuje sztywnej postawy( w
porównaniu np. z moja córką 15 mies.), gdy prowadzi się ja za ręce nogi ma
jakby z galarety, trudno to opisac ale to bardzo niepokojace. Wiem , ze
autyzm ujawnia sie u dzieci w wieku 1,5-3 lat. Czy Wasze dzieci wykazywały
takie zachowania? Prosze o Wasza pomoc. Moja bratowa obraziła sie na cała
rodzine gdy sugerowaliśmy, że zachowanie Natalki jest dla nas niepokojące i
trzeba jechac do lekarza specjalisty. Ona twierdzi, że Natalia jest spokojnym
dzieckiem i nikomu udowadniac tego nie będzie. Podzielcie się ze mna swoimi
doswiadczeniami. Zdrowie małej naprawde bardzo leży mi na sercu.
Pozdrawiam, hana
    • alicja342 Re: Do Rodziców autystycznych dzieci!!! 13.10.04, 13:39
      spróbuj tutaj zadać to pytanie www.dzieci.org.pl/cgi/forum/ikonboard.cgi
      • ayelet Re: Do Rodziców autystycznych dzieci!!! 13.10.04, 13:51
        Witaj,
        chciałabym Ci doradzić jak najszybszą wizytę u specjalisty. Żadne rady
        internetowe tego nie zastąpia. Lekarz najlepiej zdiagnozuje problem. W autyźmie
        bardzo ważny jest czas, im szybciej się zacznie leczenie tym większe szanse
        więc najlepiej jakby dziecko zobaczył specjalista.
    • hana1707 Re: Do Rodziców autystycznych dzieci!!! 13.10.04, 20:10
      Dzieki za odzew, problem tkwi w tym, żeby przekonac moja bratową, że z Natalią
      trzeba jechac do lekarza. Ona twierdzi, że mała rozwija się dobrze i że do 1,5
      roku dziecko ma prawo sie tak zachowywać( nawet nie skomentuję tego bo nie ma
      jak...)A do mojego brata ciężko dotrzeć, żona mu za dużo "nawlewała" do głowy...
    • lilan1 Re: Do Rodziców autystycznych dzieci!!! 13.10.04, 22:37
      witaj ja cie chyba nie pociesze moze troszke tylko,twoja historia jest
      identyczna z moją ,moja szwagierka urodziła córkę 3 miesiące wcześniej niż ja
      syna ,podobnie jak Natalia Justynka nie raczkowała ,nie trzymała główki ale
      podobno z lenistwa gdy zwróciłam mamie uwage żeby to skonsultować z lekarzem
      dowiedziałam się przykrych rzeczy i obraza na cały świat,Justynka teraz ma 8
      lat ,od 4 roku życia do 6 uczęszczała do ośrodka rehabilitacyjno-
      wychowawczego,były terapia SI wiele innych nauka mówienia wyciszenia itp,do
      szkoły chodzi z rocznym opóźnieniem dalej zobaczymy .Ja bym radziła aby nie
      czekac zbyt długo z leczeniem im wcześniej tym lepiej.(Justynkę interesowały
      tylko!!!! reklamy,kołysanie na tapczanie,wykonywanie tych samych ruchów rekami
      i okropne krzyki i piski,) autyzm podobno wykluczony ,powód takiego zachowania
      jak powiedziała mama Justynki to odtrącenie przez inne dzieci z uwagi na złą
      wymowę
      • ayelet Re: Do Rodziców autystycznych dzieci!!! 14.10.04, 08:59
        No to faktycznie klops :( Tylko nie rozumiem dlaczego pediatra nie zwraca uwagi
        na nieadekwatny rozwój dziecka? Jeżeli nie przekonasz ich do badań, to może na
        bilnasie 2 latka lekarz zaniepokoi się rozwojem dziecka. To jeszcze ok. 5
        miesięcy ale lepiej późno niż w ogóle.
        Jeżeli leży Ci na sercu dibro dziecka może pogadaj z jego pediatra, żeby
        zwrocił/a uagę podczas najbliższej wizyty.
    • hana1707 Re: Do Lilan - pytanie 14.10.04, 10:38
      Ta sprawa jest naprawde trudna, chciałam Cie zapytac co skłoniło w końcu Twoja
      szwagierke do wizyty u specjalisty? Opinia pań w przedszkolu? Natalia ma
      dopiero rok... Zachowanie mojej bratowej jest straszne, izoluje dzieci od całej
      rodziny. Nikt nie powiedział złego słowa na Natalię, mówił jedynie, że jej
      zachowanie jest niepokojące i trzeba to przebadac. Ona odbiera to jak
      złośliwość wymierzoną w nią samą. Nie znosi porównywania do innych dzieci w
      rodzinie, tak jakby widziała problem ale nie przyjmowała go do wiadomości. Ja
      tez nie lubie porownywania dzieci do siebie ale Natalii nikt nie krytykował,
      tylko delikatnie zwracał uwagę... pozdrawiam
    • hana1707 Re: Do Rodziców autystycznych dzieci!!! 14.10.04, 10:44
      A propos pediatry, moja bratowa chodzi z dziećmi do pediatry-homeopatki
      prywatnie. Nie chcę bronic tu lekarki ale gdy rodzic nie zwróci uwagi lekarzowi
      na to co go niepokoi to co ten lekarz zauwazy w ciagu 20 min. wizyty? Gdy
      dziecko siedzi u mamy na kolanach... Podobno 90% pediatrów nie rozpoznaje u
      dzieci problemów np. z napięciem mięśniowym.
    • meginak Re: Do Rodziców autystycznych dzieci!!! 14.10.04, 11:05
      Wybaczcie, ze nie mam czasu aby długo i wyczerpująco odpisać. Odysłam na forum
      Dzieci Sprawnych Inaczej gdzie dużo o autyzmie (www.dzieci.org.pl)
      Chciałaby napisać, że takie zachowanie rodzica, któremu urodziło się dziecko
      ZDROWE, albo sprawiające takie wrażenie, który o autyzmie nie wie,albo słyszał
      jakieś stereotypowe, niestety, nieprawdziwe wiadomości- nie jest dziwne.
      W tym przypadku rodzic ma idealną pożywkę do stosowanie mechanizmów obronnych,
      do tłumaczenia stanu dziecka, do nadziei, że " samo się wyrówna". Bo dziecko na
      razie nie ma ostrych objawów, sprawia wrażenie , ze nic mu fizycznie nie
      dolega.Tak naprawdę, to ziarno niepokoju, które zasiałyście- wzejdzie. Jak mówić
      o autyzmie, o niepokoju?
      Na pewno źle widziane to jest ze strony rodzica, który ma zdrowe dziecko ( "
      porównania !", nie można od razu rzucać hasła " autyzm" bo wiedza na ten temat
      jest taka, ze brzmi jak wyrok. Trudno mi w paru zdaniach opisać skradający się
      lęk o dziecko. Kto tego nie przeżył, ten nie uwierzy, jak taki lęk potrafi się
      przyczaić i jak mylny daje obraz.
      Dlatego zaprzeczenie to normalna reakcja rodzica. Nie spodziewajcie się,ze
      matka krzyknie" Rzczywiście! Otworzyłaś mi oczy!" i podziękuje. Najlepiej
      gdyby to powiedział ktoż zaufany, bliski ( matka, ojciec. koleżanka?),sugerując,
      ze może dziecko ma jakieś nieprawidłowości, ze można to leczyć, że są świetne
      wyniki terapii. Na początku może byc bunt, ale wiem, ze za jakiś czas, rodzic
      przerwie swoją ochronną barierę i zacznie działać.
      Dla wszystkich którzy mają zdrowe dzieci: wyobraźcie sobie, ze ktoś wam mówi,ze
      wasze dziecko jest chore. Zaczniecie albo od zaprzeczenia albo od szukania
      wiadomości, które temu przeczą. Na początku.
      Nie oceniajcie tych zachowa jako "strasznych"- to normalne, trzeba miec dużo
      empatii aby łagodnie kogoś przeprowadzić przez szok jaki go czeka.
    • hana1707 Re: Do Rodziców autystycznych dzieci!!! 14.10.04, 12:30
      Do Maginak!
      Witaj, ja nie powiedziałam mamie Natalki, że ta ma autyzm, nikt tego nie
      powiedział, my delikatnie zasugerowalismy, że zachowanie jest niepokojące i
      trzeba to zbadać! Nie posądzaj mnie o taki idiotyzm, nie jestem lekarzem i nie
      wydaję diagnozy, bo wiem, że od tego są specjaliści. Mama Natalki przyjęła
      system obronny, że do 1,5 roku dziecko nie musi być kontaktowe, nie musi
      chodzic itd. Boję sie , że czekając jeszcze pół roku wiele straci dziecko i nie
      będzie można tego odwrócić.
      • meginak Re: Do Rodziców autystycznych dzieci!!! 14.10.04, 12:45
        Hana, moje słowa nie były krytyką twojego postępowania, wierzę, ze powiedziałas
        to łagodnie i delikatnie. Ale.. zwróc uwagę jak ty zareagowałaś na moje słowa,
        w których, jak myślę, nie były żadnej krytyki twojej postawy, tylko próba
        zwócenia uwagi na mechanizm zaprzeczenia?
        Napisłaś " nie posądzaj mnie o taki idiotyzm" - to też reakcja, ale w
        mikroskali tego samego,co czuje i robi mama Natalki ( tłumaczenie, ze jest
        inaczej, podawanie racjonalnych argumentów)
    • melka_x Re: Do Rodziców autystycznych dzieci!!! 14.10.04, 13:51
      Hano,
      Tak jak dziewczyny Ci napisały, powinnaś nadal namowiać rodziców Natalii na
      wizytę u specjalisty, przez internet nikt dziecka nie zdiagnozuje. Może
      faktycznie dziewczynka jest wyjątkowo spokojna, lub nawet nieco wycofana, ale
      wycofanie to jeszcze nie autyzm. A może faktycznie jest dzieckiem autystycznym.
      Bratową spróbuj zrozumieć, postępuje niewątpliwie źle, ale podejrzewam, że to
      typowy mechanizm zaprzeczania, uwierz mi że to zdarza się bardzo wielu
      rodzicom, sama coś o tym wiem:(.
      Myślę, że masz do wyboru kilka opcji - powtarzać się jak znudzona płyta, co
      niewątpliwie zaostrzy Wasze stosunki, ale może przyniesie efekt, możesz
      próbować wpłynąć na brata, lub możesz zwyczajnie poprosić Twoją bratową lub
      brata. Może powiedz im w sprzyjającej chwili coś w rodzaju "Kocham Natalię i
      dlatego się o nią martwię. Może faktycznie jestem przewrażliwiona, pewnie macie
      rację, że nie powodu do niepokoju, ale proszę pójdzcie z nią do lekarza dla
      mnie". A może poprosić o to którąś z babć? Albo tego z bliskich, kto ma
      najlepsze stosunki z bratową?
    • hana1707 Re: Do Rodziców autystycznych dzieci!!! 14.10.04, 21:21
      Dziękuje za Wasze posty, rozmawiałam po południu z moim bratem, jest kropla w
      morzu nadziei. Wypytywałam troche o małą. Wyobrażacie sobie, że ona nie siada i
      nie wstaje w łóżeczku ani przy meblach? 27.09 Natalia skończyła rok! Nie
      próbuje w żaden sposób przemieszczać sie np. pełzając, gdy sie przewróci to nie
      potrafi sie podnieść. Nie wita mojego brata z uśmiechem gdy wraca z pracy, nie
      zaczepia, by sie z nia bawił... Nie wspomne o świadomym mówieniu "mama, tata" w
      tym wieku. Przekonywałam brata do wizyty u neurologa, obiecał, że bedzie
      obserwował Natalie i wrócimy do tej sprawy.
      Pozdrawiam, hana
    • hana1707 Re: Do Rodziców autystycznych dzieci!!! 14.10.04, 21:28
      Meginak, uswiadomiłaś mi mechanizm zaprzeczania. Nie odebrałam wprawdzie
      Twojego postu jako krytyki ale cos tam we mnie ruszył... Napiszcie prosze jak
      to zmienić? Jak długo trwa cos takiego? Juz jakies 3 miesiące temu zadawałam
      mojej bratowej pytania,czy mała reaguje np.na wołanie.
    • lilan1 Re: Do Rodziców autystycznych dzieci!!! 14.10.04, 21:54
      witaj ponownie,jeśli ci chodzi kto zwrócił uwage na inne zachowanie Justynki to
      była to pewna p.doktor do której chodziłyśmy prywatnie,pani doktor stwierdziła
      że nie można nawiązać kontaktu z dzieckiem podczas badania,po rozmowie z
      lekarzem dostali liste koniecznych badań,czyli neurolog ,psycholog eeg
      główki,rezonans magnetyczny,badanie słuchu,wyniki niby ok,ale do tej p. doktor
      już nie poszli wiecej razy bo podobno szukała dziury w całym.O ośrodku ( w
      formie przedszkola-5 h dziennie)powiedziała im pani w przedszkolu i tak tam
      trafiła.Justynka mówiła b.mało były to słowa :mama tata papa i określały każdą
      osobę i każdą czynność.
    • lilan1 Re: Do Rodziców autystycznych dzieci!!! 14.10.04, 22:10
      może rzeczywiście warto by było porozmawiać z lekarzem przed bilansem? ja też
      nie powiedziałam do szwagierki oficjalnie że dziecko rozwija się źle,potem już
      nic nie mówiłam o tym że zaczeli robić badania powiedziała mi p.doktor a raczej
      spytała się mnie czy mają już wyniki badań,
    • meginak Re: Do Rodziców autystycznych dzieci!!! 14.10.04, 22:43
      Dzięki za zrozumienie.Wiem, ze może nas denerwować takie podejście rodzica, ale
      nie powinnismy dać się " sprowokować" do obrażania, bo on jest w środku pełen
      lęku i to podświadomego... Znam wiele takich przypadków. Tak więc cieszę się,ze
      porozmawiałaś bratem- wielki plus dla Ciebie.Tam myślę, ze nie ma dobrego
      sposobu na przekazanie podejrzeń o nieharmonijny rozwój. Jak napisała kiedyś
      pewna matka- "ktoś musi cios w serce zadać". Dobrym rozwiązaniem jest
      przekazanie tej wieści przez kogoś z rodziny , kogoś bliskiego ( matka, ojcie,
      bra, siostra, mąż)- łatwiej przyjmuje się takie uwagi od osób dobrze znanych,
      łatwiej tez sie obrazić i pogodzić:)
      Myślę,zę dobrze byłoby to zrobić w postaci listu , napisanego bardzo ostrożnie
      i to przez osobę bliską. Nie dziwcie się, ze tak trudno dociera prawda do
      niektórych. Ale może być i odwrtonie- niektórzy muszą wiele przejśc aby
      przekonać współmałżonka, ze jest problem. Dziadkowie też często wypierają,
      wstydzą się , udają, że jest OK i wtedy matka musi leczyć dziecko na przekór innym.
    • hana1707 Re: Do Rodziców autystycznych dzieci!!! 14.10.04, 23:33
      Witam, nie moge zasnąć. Chciałabym ,żeby już jutro Natalia znalazła się u
      lekarza, to takie trudne.
    • aatam Re: Do Rodziców autystycznych dzieci!!! 15.10.04, 09:41
      Witam,
      odniosę się tu tylko do opisanych przez Ciebie "objawów autyzmu". Z góry
      zastrzegam, że nie jestem expertem:) Ale niedawno diagnozowaliśmy naszego syna
      w celu wykluczenia/potwierdzenia autyzmu..więc jest to dla mnie "świeży" dosyc
      temat. Nie przypisuję tutaj sobie absolutnie prawa do stawiania diagnozy takiej
      bądź innej - po prostu..gdybam sobie opierając się na Twoim poście i swoich
      doświadczeniach ze specjalistycznymi pytaniami i obserwacjami jakim się
      poddaliśmy.
      To, że dziecko nie reaguje na wołanie - moze oznaczać np. problemy ze słuchem,
      problemy z koncentracją uwagi (bo np. jest zajęte czymś innym) A czy posadzone
      na kolanach u mamy, w ciszy - słyszy zza swoich pleców np. tamburyn, albo
      szept? Sprawdźcie na domowo:)
      To, że nie reaguje na łaskotki - może oznaczać, że po prostu ich nie ma;)albo
      ma w innym miejscu? A może reaguje na bujanie, podrzucanie?
      To, że nie uśmiecha się na widok ojca - może oznaczać, że ojca widuje rzadziej,
      mniej "rozrywkowo" jej się kojarzy etc..A uśmiecha się do matki? :)
      To, ze ogląda filmy - może oznaczać, że ma duża potrzebę stymulacji wzrokowej -
      migające obrazki są b. atrakcyjne dla dziecka..Takie dzieci lubią np.
      przyklejać nos do szyby w jadącym samochodzie i wtedy też traca kontakt z
      rzeczywistością:)
      To, że nie chodzi - ma dopiero rok - ma czas..A poza tym..patrz niżej
      To, że jest wiotkie - może oznaczać słabsze mięśnie grzbietu, brzucha etc..Być
      może trzeba by "wzmocnić" te rejony poprzez rehabilitację..
      Prowadzone za ręce ma giętkie nogi - no a jakie ma mieć?:) skoro nie ćwiczy
      tych partii ciała, bo przecież nie raczkuje etc..
      Nie ma "naturalnej ciekawości świata" - no to ją obudźcie..Weźcie mała na ręce
      pokarzcie coś ciekawego w kuchni, łazience ? Naturalna ciekawość wzrasta
      znacznie kiedy połączy się ją z przemieszczaniem:)
      Nic nie piszesz, czy gaworzy, etc..
      >"od wczesnego dzieciństwa wolała leżec wózku" - hmm? a co ona tam robiła? nie
      było łóżeczka?:) Może już wtedy uwielbiała lulanie, kołysanie wózkowe - a na
      rękach było zbyt "statycznie"?:)
      A teraz kilka pytań, na które myślę, że warto sobie odpowiedzieć..
      Wyciąga rączki po zabawki, wskazuje palcem na to, co chce dostać?
      Trzepocze rękoma przed oczyma, albo szarpie za włoski,albo ma
      inne "stereotypowe" zachowania? Źle reaguje na zmiany w codziennych rytuałach?
      np. brak kąpieli wieczornej, albo np. inna trasa na spacerze? Dobrze znosi
      zmiany miejsca np. wizyty w innych domach, innych ludzi etc? Ma kłopoty z
      trawieniem? Zatwardzenia, biegunki? Ma jakieś ulubione potrawy (pszenne np?)
      bez których nie przeżyje?:) To tylko kilka pytań które tak na prędce mi
      przyszły do głowy..tak pod "autyzm" zadane..

      Część z opisanych przez Ciebie objawów, może wskazywać na konieczność
      konsultacji w psychologii może w dziedzinie integracji sensorycznej? , na pewno
      też neurolog a potem ew. rehabilitacja (napięcie mięśniowe), może
      foniatra/logopeda (wykluczyć problemy ze słuchem)..
      Nie szafowałabym tutaj od razu hipotezą o autyźmie..Nikt "amatorsko" nie
      powinien się. Owszem, można poszukać w necie informacji, popytać doświadczonych
      rodziców - ale tylko konsultacja za specjalistą jest rozstrzygająca.
      Niekiedy jest tak, że u matki działa tzw. odruch wyparcia..a niekiedy wykazuje
      ona po prostu "instynkt", który mówi jej, że nie jest tak źle..Ja należe do
      matek, które "szukają dziury w całym", ale rozumiem tez te, które "bagatelizują
      problem".
      Najważniejsze tutaj dobro dziecka - może porozmawiaj z bratową (bo jak rozumiem
      to ona jest "szyją" tego związku:)ale zrób to mądrze..Tak jakbyś chciała żeby
      rozmawiano z Tobą oferując pomoc w "pomocy dziecku".
      Po pierwsze - nie straszyć:)
      Pozdrawiam
      Margott
    • dwasinska Re: Do Rodziców autystycznych dzieci!!! 16.10.04, 23:22
      Hana, to dziecko musi trafić do lekarza specjalisty - neurloga na pewno, już
      napisałaś zreszta o tym, ze są na to wskazania, na badanie słuchu, do
      psychologa znającego się na zaburzeniach autystycznych u malutkich dzieci
      (trudno o takiego, bo beda odsyłać, ze za malutka); skontaktujcie się moze z
      Synapsis. Autyzm nie autyzm; z nią jest nie w porządku. Autyzm pojawia się
      najczęsciej u dzieci w okolich 1,5 roku, wcześniej tylko pewne niuanse moga na
      to wskazywac, objawia się regresem. Natomiast autystyczne sa tez niemowlęta :(
      Bo autyzm moze być widoczny od urodzenia. Natalia na pewno ma problemy
      neurologiczne poza dziwnym zachowaniem.
      Najlepszą metoda na stwierdzenie, ze cos jest nie tak jest porównanie dziecka z
      rówieśnikiem... mimo ze dzieci rozwiją się indywidualnie, sa pewne ramy,
      standardy zachowań odpowiednie do wieku.
      To o czym wspomniała moja przedmówczyni może być sprawdzone u dzieci własnie ok
      dwuletnich, u maluchów takich jak Natalia widać już jakies nieprawidłowości w
      stosunku do wieku rozwojowego.
      Matka musi coś z tym zrobić, a Wy musicie matce pomóc w przyjęciu tej
      wiadomości.
      Mam synka z autyzmem, choć nie lubię tak go określać.
      • aagnieszek Re: Do Rodziców autystycznych dzieci!!! 18.10.04, 10:37
        Pomyślałam, że może przyda sie ten link:
        www.dzieci.bci.pl/strony/autism/diagnoza.htm. tam prócz tabelki jest
        poniżej jeszcze link do kryteriów diagnostycznych -warto się chociaż przyjrzeć.
        Ale na pewno kontakt z lekarzem jest niezbędny!
        • aagnieszek Re: Do Rodziców autystycznych dzieci!!! 18.10.04, 10:39
          przepraszam, jak zwykle skopałam linka:(
          Ten powinien już być właściwy: www.dzieci.bci.pl/strony/autyzm/dsm.html
          • aagnieszek Re: Do Rodziców autystycznych dzieci!!! 18.10.04, 10:44
            do trzech razy sztuka - chodziło mi przede wszystkim o to:
            www.dzieci.bci.pl/strony/autism/diagnoza.htm
            Przepraszam za bałaganienie w wątku!
    • hana1707 Re: Do Rodziców autystycznych dzieci!!! 18.10.04, 17:30
      Witam, bardzo dziekuje za Wasze posty. Jezeli chodzi o pytania Margott,
      spróbuje odpowiedziec tyle ile wiem... Nie widziałam nigdy, zeby Natalia
      pokazywała palcem to co chce, to jedna z rzeczy, która właśnie mnie troche
      dziwiła.Trzymajac zabawke sprawnie obraca ją w rekach.Nie wyciaga rąk do mamy,
      nie widziałam tego. Nie ciagnie sie za włosy ani nie trzepocze rączkami.
      Gaworzy ale chyba niewiele, na impezie z okazji roczku bratowa Iwona wypytywała
      o to, co mówi moja 2 mies. starsza Julia. Miałam wrazenie, ze chce sie upewnic,
      ze inne dzieci tez mowia niewiele tak jak Natalia. Ja osobiscie słyszałam od
      małej "mama, baba"(nie były to słowa świadome na widok mamy) i odgłosy
      gaworzenia w stylu "aaaaa" . Jezeli chodzi o codzienne rytuały to trudno
      powiedziec jak znosi ich zmianę, kłopotów z "brzuszkiem" chyba nie ma, je bardzo
      (!) chetnie, ożywia sie na widok butelki. Wizyty u rodzinki znosi dobrze, tak
      mi sie wydaje. Podczas ostatnich kilku wizyt u nas ogladała bajke na dvd(całe 2
      godz., na życzenie bratowej, włączaja film i jest świety spokój). Gdy teraz o
      tym myśle to wydaje mi sie, że Iwona czuje "inność" zachowania swojego dziecka
      i chce to ukryc przed innymi. gdy Natalia oglada bajki, cały swiat dookoła nie
      istnieje. Jezeli chodzi natomiast o podejrzenie wady słuchu, myślę, że jest ok,
      Natalia miała po urodzeniu badany słuch w szpitalu, moja mama próbowała
      hałasować jej za plecami i stwierdziła, ze mała (wydaje sie),ze reaguje ale po
      chwili, jakby była bardzo powolna. Denerwuje mnie ta cała sytuacja, ja
      zamówiłabym wizyty u wszystkich specjalistów po kolei gdyby ktos zasugerował,
      że cos jest nie tak. Liczę , że mój brat da sie przekonac do wizyty u neurologa
      ( jutro sie do niego wybieram i dam mu namiary), o psychologu nie wspomne, bo
      nie chce ich szokować i wydawac niepewnych opinii. Mam nadzieje, ze neurolog
      załatwi resztę( to podobno świetny lekarz), skieruje gdzie trzeba. Myślę, że
      niektórzy wolą słuchac obcych niz rodziny, lepiej to przujmują. Dzieki za
      linki, troche juz poszperałam w necie wczesniej, gdy przeczytałam tabelke,
      zaraz zaczęłam obserwowac moje dziecko, bo objawów autyzmu jest tak wiele...
      Pozdrawiam serdecznie, hana
    • aatam Re: Do Rodziców autystycznych dzieci!!! 19.10.04, 09:40
      Witam,
      tylko po krótce odniosę się do jednej sprawy z Twojego ostatniego postu..
      2 godziny bajek na DVD!
      no to nie dziwię się, że świat na około jest tak mało interesujący - młoda jest
      zastymulowana wzrokowo na amen:) pewnie można by rzec - uzależniona od DVD..
      Upewnij sie, że na wizycie u lekarza bratowa wspomni o tym "zjawisku":)
      Proces odzwyczajania będzie bolesny - zapwene także dla mamy..bo jak
      piszesz "DVD=święty spokój" Obawiam się, że dla dobra dziecka trzeba będzie się
      wznieść na wyżyny pomysłowości, żeby zrekompensować brak TV i żeby było to
      równie atrakcyjne zajęcie:)
      Nasz syn też uwielbia tv - szczególnie reklamy..ale pozwalamy mu na 10
      min. "bajkę reklamorzerców" przed wieczorną kolacyjką. I to za dużo jak na
      takiego malucha..
      Co do pozostałych kwestii - nie wspominaj o psychologu rodzicom - jeśli ma ich
      to przerazić, jeśli uzna to za stosowne (o ile naprawdę jest "dobrym" czyt.
      zaangazowanym lekarzem)neurolog sam zasugeruje to rodzicom. Zresztą, taka jest
      procedura zdaje się - neurolog, psycholog, logopeda/foniatra:)

      Dobrze, że coś się ruszyło w rodzicach i mała będzie skonsultowana. Trzymam
      kciuki i mam nadzieję, że wszystko będzie OK:)
      pozdrawiam
      Margott

      --->Agnieszek - macham do Ciebie:) Mikoł pozdrawia:)

    • igga-81 Re: Do Rodziców autystycznych dzieci!!! 19.10.04, 10:14
      moja córka, gdy żyła też była podejrzana o autyzm. O pewne cechy autyzmu. A
      rozwijała się znacznie lepiej niz Natalia. Dość póżno zaczęła mówić,pokazywała
      palcem, prowadziła za rękę i pokazywała czego chce. Jednak w wieku 2 lat nie
      wiele rozumiała, nawet papa nie potrafiła zrobić. I wszystko między 2 gim a
      trzecim rokiem życia się zmieniło. Bardzo poszła do przodu, co zawdzięczam
      swojej pracy. Poszła do zwykłego przedszkola.

      JESZcze jedna ważna kwestia dotycząca neurologa, co wiem z własnego
      doświadczenia i z doświadczeń rodziców dzieci niepełnosprawnych. Kidy mającą 2
      latka Laure wzieliśmy do neurologa to usłyszałam , że dziecko nigdy nic nie
      zrozumie, moze przestać chodzić i kontaktować cokolwiek etc. wyklepał nam całą
      patologię rozwoju wieku dzieciecego. A moja córka i tak pokazała co potrafi i
      chociaz jej rozwój był bardzo nieharmonijnmy to szła do przodu, nie w tył co
      sugerował neurolog.

      Wydaje mi się , że Natalia potrzebuje ciągłej stymulacji rozwoju, tak jak moja
      córeczka. U nas efekty były bardzo dobre.
      Mając trzy lata potrafiła już pokazać wszystkie części ciała, nazywała wszystko
      nawet po swojemu, kontaktowała się z nami, cały czas uśmiechała, ba! nawet
      komputer obsługiwała!
      • igga-81 Re: Do Rodziców autystycznych dzieci!!! 19.10.04, 10:22
        oprócz tego sama jadła, potrafiła sie ubrać i rozebrać, i właściwie była na
        poziomie rówieśników, tylko z nocnika nie chciała korzystać.
        Mam nadzieje, że Natalia też wszystko ponadgania.
        pozdrawiam
    • hana1707 Re: Do Rodziców autystycznych dzieci!!! 19.10.04, 13:05
      Witam, byłam u brata, załamałam sie... Stwierdził, ze Natalia rozwija sie
      dobrze. Wziął ode mnie kartke z adresem neurologa, zebym juz poszła i dała mu
      spokój. I jak tu spokojnie spać? Udusiłabym do własnymi rękami za takie
      podejście do sprawy. Jezeli chodzi o to dvd to chyba Was załamię. Iwona
      powiedziała pediatrze, że Natalia tak długo potrafi oglądac bajkę, a ona jej
      odpowiedziała na to, że to dobrze o małej świadczy, będzie miała mniej
      problemów w szkole, będzie umiała lepiej sie skupic od innych dzieci. Moja
      Julcia tez uwielbia tv ale nie oglada nigdy dłuzej niz 20-30min. bajek na
      Minimini, raz w tygodniu jest Kubus Puchatek, który trwa 1 godz. To, co dla
      wiekszosci rodziców jest szokujące( wielogodzinne gapienie sie malca w tv) dla
      mojej bratowej jest powodem do chwalenia sie. Twierdzi, że Natalia wychowuje
      sie na bajkach Grimma. Ludzka głupota nie zna granic...
      Pozdrawiam gorąco, hana
      • ayelet Re: Do Rodziców autystycznych dzieci!!! 19.10.04, 14:11
        Jejciu, ciężko uwierzyć, naprawdę. Kurcze, nawet nie wiem co Ci napisać na taki
        stan rzeczy :(
    • hana1707 Re: Do Rodziców autystycznych dzieci!!! 19.10.04, 21:23
      Roma, juz wczesniej chcialam napisac, ale tak przezywam sprawe Natalki, ze
      gdzies mi ucieklo... Moja Julka jest prawie rówiesnica Twojego Kacperka,
      urodziła sie 17.07.2003 o 1:29. W dniu urodzin byla krótkim klosikiem: 51 cm i
      3580g. I jest ciągle zadowolona z życia, czasami jej zazdroszcze, że cały czas
      sie smieje. Napisz cos o swiom Małym Szczęściu.
      Pozdrawiam, hana
      • ayelet Re: Do Hany 19.10.04, 21:47
        Witaj :)
        rzeczywiście prawie rówieśnicy. Mój Kacper to się urodził w ogóle kolosek, bo
        ważył 4950g i oczywiście na cc się skończyło.
        Jest super chłopak tylko bardzo niespokojny duch, wyciąga sobie drabinę,
        wchodzi na stoły, meble-męczący okres bardzo. Jest też bardzo skuteczny w
        egzekwowaniu tego czego sobie akurat życzy,mamy koszmarny problem z usypianiem-
        przed 22 nie ma o czym marzyć. Nie wiem jak Ty ale ja pracuję i czasami padam
        na pysk razem z nim.
        Byliśmy pewni, że będzie dziewczyznka, miała być Zuzanna Zofia :)

        Bardzo mi przykro z powodu Twojej bratanicy, chciałabym pomóc ale nawet nie mam
        pomysłu jak :(
    • lilan1 Re: Do Rodziców autystycznych dzieci!!! 19.10.04, 21:28
      witaj z zachowania twojej bratowej i brata wynika jasno że nie widza
      problemu,szkoda dziecka jednak przyjdzie moment gdy zauwaza roznice,miejmy
      nadzieje ze wszystko wroci do normy.Z mojego doswiadczenia radzilabym ci
      wstrzymac sie narazie z komentarzami do brata,moze sami zaskocza a jezeli nie
      to moze po pewnym czasie sprobuj ponownie.Jedno jest pewne jak sami nie
      zareaguja wczesniej to zrobi to przedszkole tylko ze szkoda czasu,sama niestety
      nic na to nie poradzisz (chcialabym sie mylic).Niech ci sie uda i uda Natali.
      • e5121 Re: Do Rodziców autystycznych dzieci!!! 20.10.04, 09:32
        Mój Czaruś jak miał skończony rok wprawdzie stawał przy meblach, czworakował,
        ale nie robił pa pa, nie klaskał w dłonie, nie mówił świadomie mama, wreszcze
        nie pokazywał palcem tylko całą ręką. Tyle,że ja byłam przewrażliwioa w drugą
        stronę-latałam po wszystkich mozłiwych lekarzach... Teraz ma 4 latka. Nie jest
        bynajmniej dzieckiem autystycznym ani małokontaktowym, może ma trochę problemów
        z koordynacja oko-ręka, czy logopedycznych,a le inteligencją nie odbiega od
        innych dzieci.A może problemu nie ma (dla mnie był), moja pediatra mówiła,że
        dziecie do półtora roku mają prawo nie pokazywać nic palcem. Tyle,że Czraek jak
        skończył 14 miesięcy to zaczął chodzić i karmić lalkę i robić pa pa. A może by
        tak pogadać z Jej Mamą, czyli teściową brata jeśli Ona oczywiście widzi problem?
    • hana1707 Re: Do Rodziców autystycznych dzieci!!! 20.10.04, 12:02
      Witajcie, teściowa brata nie widzi problemu, jest identyczna jak moja bratowa-
      Iwona. Myślałam juz wcześniej o tym, żeby pogadać, ale niewiele by to dało. W
      domu oprócz Natalki jest jeszcze 5 innych dzieci( 3,5 letnia siostra Natalii-
      Zuzia, 4 dzieci brata Iwony). nikt z dzieciaczków nie zachowywał sie tak jak
      mała Natalia, raczej w druga stronę, wszędzie było ich pełno, małe sreberka...
      Myślę sobie, że oni przyzwyczaili sie do małej i to, co dla nas jest
      niepokojące dla nich stało się normalne.
      Do Romy: nasza młoda tez szalała ze spaniem, gdy miała 7 mies. kupiłam "Kazde
      dziecko moze nauczyć sie spac", podziałało super, bez wielkich płaczów.
      Rocznaka trudniej byłoby w ten sposób przekonać do spania. Mam sąsiada
      12miesiecy, budzi sie w nocy nieraz co godzine, koszmar. Ja od września pracuje
      i nie wyobrażam sobie takiej sytuacji, podziwiam ciagle wstające mamy.
      Pozdrawiam wszystkich, hana
    • bei podejrzewałam swojego synka o autyzm.... 22.10.04, 02:05
      Jędruś urodził sie z trudnej ciąży- w pierwszym dniu 21 tc odeszły mi wody-
      wcześniej miałam plamienia, krwawienia,później łożysko nie radzilo sobie z
      przejęciem swoich funkcji...rozwarcie...odejscie wód...chora czynnosć skurczowa
      macicy, infekcja bakterią Coli....szew okrężny McDonalda 2 razy zakładany- i
      spadł...wody sie wysączały...do 40 tc byłam prawie cały czas na antybiotyku....
      Urodzil się Jędruś- 2006 g...i tak miał 200 g więcej niż jego brat...

      Jędruś był zdrowy....
      ale nie lubił przytulania- od kiedy zaczął mieć wpływ na to- by odepchnąć od
      siebie...albo uniknąć takiego kontaktu- to to robil....
      nie domagał sie jedzenia....
      NIGDY nie był głodny....
      gdy zaczął sie bawić- na siedząco- zamykal się w swoim świecie....
      był coraz starszy- i coraz większym indywidualistą- zamkniętym w dziwnym
      świecie...nie dotykać..nie karmić...nie kąpać...oglądał na video
      bajki...budował z klocków...bawil sie autkami...ale SAM...uciekal ode mnie-
      lubił- gdy nikt mu nie przeszkadzał....tak bylo- do 2 lat...później przez rok
      byl rozesmiany- ale z boku obserwowal wszystko i wszystkich....i w wieku 3 lat
      nagle sie zmienil.....
      został przytulanką:)
      Ma teraz prawie 15 lat- wielki facet - grzeczny, kulturka...i swienie sie
      uczy...jest b. lubiany...ma niesamowite poczucie humoru- jest towarzyski:)
      Jest nadal niejadkiem- ale gdy był rocznym dzieckiem- chciałam pozwolić mu sie
      przegłodzić- myślalam- nie zje obiadu- to zje kolację...albo sniadanie na
      pewno....efekt był taki- że nie jadł po 2 dni...i nic- nie chciał:)
      Wiem- jak to jest- gdy podejrzewamy autyzm.....
      moze dziecko wyrośnie z tych "objawów"
      Pozdrawiam
      Bea
      • hana1707 Re: podejrzewałam swojego synka o autyzm.... 23.10.04, 15:52
        Dzieki za post, bardzo bym chciała, żeby tak było...
        Pozdrawiam, hana
        • lili111 Re: podejrzewałam swojego synka o autyzm.... 01.02.05, 17:34
          Bea nie można patrzeć na to w ten sposób, może dziecko wyrośnie z tych objawów.
          Jak najszybciej powinien je zobaczyć specjalista. Bo co jeśli nie wyrośnie.
          Twój syn miał szczęście, ale inne dziecko może takiego nie mieć. Im szybciej
          zacznie się terapie tym lepiej dla dziecka. Mój synek miał rok jak zaczełam się
          niepokoić, ale ciągle słyszałam, że tak zachowują się zdrowe dzieci i nie ma w
          tym nic dziwnego. Po obejrzeniu filmu o autyźmie zarzadałam skierowania do
          neurologa, zarejstrowałam się do Synapsisu, bo zdałam sobie sprawe, że moje
          dziecko powinni zobaczyć i zbadać najlepsi specjalisci, a nie ktoś kto coś
          słyszał o autyźmie, jednym uchem na wykładach.
          Walcze o moje dziecko na razie autyzm wczesnodzięcey wykluczono, ale diagnoza
          brzmi Całóściowe Zaburzenia Rozwoju. Wlaśnie wczoraj otrzymaliśmy
          niepełnosprawność. Są tu nieco lepsze rokowania i nadzieja na wyjście ze
          spektrum autystycznego, jednak bez odpowiedniej rehabilitacji i terapi może
          dojść do najgorszego.
Pełna wersja