Mój Listopad.

19.10.04, 08:02
Wspomnienia listopadowe.
1 listopad zbilża sie "wielkimi krokami", by o nim nie myśleć - nie jestem w
stanie, mogę jedynie nie przełożyć kartki w kalendarzu, choć i tak to nic nie
zmieni.On przyjdzie a z nim wiele wspomnień, jakże radosnych, pięknych i
szczęśliwych.

1 listopad 2003 - to był nasz pierwszy wspólny spacer z Sylwunią w wózeczku.
czemu akurat wtedy? nie wiem.... pamiętam była to niedziela, świeciło piękne
jesienne słońce i było pięknie.
Szliśmy razem, dumnie pchająć przed sobą wózek z Naszym Szczęściem. Obok nas
szli ludzie z torbami zniczy, szli na cmentarz do bliskich im osób.....nie
myślałam wtedy o tym, byłam najszczęśliwszą matką pod słońcem, co to była za
radość!!!
Dziś już wiem, ze i ja pójdę w stronę cmentarza z torbą zniczy do Mojego
Szczęścia. Nie będzie to radosny spacer w promieniach słońca, ale bolesny ze
łzami w oczach.....................

Mój listopad bęzdie bardzo smutny, wrócą wszystkie wspomnienia. Potem będzie
msza -7 listopad - bardzo ciężka dla mnie - minie wtedy, tego dnia 5 m-cy od
odejścia Sylwuni, a potem ucieknę w Bieszczady by wszystko sobie
wykrzyczeć!!! Czy tak można?
    • ewamonika1 Re: Mój Listopad. 19.10.04, 08:21
      Jolu,
      Tak jak jeden listopad w Waszym życiu różnił się od drugiego, tak mocno życzę
      Ci, abyś za rok mogła w tym najsmutniejszym miesiącu w roku iść w stronę
      spełnienia marzeń.

      e.
    • mharrison Re: Mój Listopad. 19.10.04, 08:25
      Jolcia, w te wszystkie dni będziemy razem.
      I pierwszego listopada z torbą zniczy, bukietem kwiatów i masą wspomnień.
      I siódmego, z ks. Benkiem.

      I każdego z tych dni z Naszymi dziećmi.

      Jolcia, pewnie że można w Bieszczady:-)My chcialiśmy wyskoczyć w tym tygodniu,
      ale linie lotniczne nie podzieliły naszego entuzjazmu wyjazdowego (wszystkie
      bilety sprzedane)i tkwimy w smutnej Warszawie.

      PS. Dla mnie listopad to też urodziny Alka, w tym roku dziesiąte. Miały być
      huczne, edukacyjno-rozrywkowe, w muzeum; miały też nadrobić brak "imprezy
      koleżeńskiej" w zeszłym roku spowodowanej 40tyg. Marysinej ciąży.
      • j0204 Re: do Mharrison 19.10.04, 08:33
        Magdo,
        pamiętam o tych urodzinach, moze razem coś wykombinujemy jeśli bęzdies miała
        ochotę...........
        • annall Re: do Mharrison 19.10.04, 09:04
          Jolu, Magdo!
          trudny to czas, czas zadumy. Życzę Wam aby jednak gdzieś tam, w tym miesiącu
          pełnym wspomnień i bólu zaświeciło dla Was choć na chwilkę słoneczko.
          Przytulam Was bardzo cieplutko i choć Szczecin jest tak daleko myślami będe z
          Wami. A 1 listopada zapalajac światełka moim Aniołkom zapalę też dla Sylwuni i Alka.

          Ania
          • olga-roy do ANNALL 19.10.04, 19:38
            To nasz wszystkich listopa i ten dzien.My juz bedziemy celebrowac go trzeci
            rok.Jak co roku beda znicze ,kwiaty,lzy ,masa wspomnien i bolu.Aniu byc moze w
            tlumie otrzemy sie o siebie,jezeli Twoje Aniolki spoczywaja na Ku Sloncu..
    • inezis Re: Mój Listopad. 19.10.04, 09:24
      Jolu,
      Listopad to dla większości z nas tu na forum miesiąc szczególny.
      Kochana przytulam Cię ciepło i myślę o Sylwuni. A pierwszego zapalę dla niej
      specjalne światełko. Agata
    • igga-81 Re: Mój Listopad. 19.10.04, 09:41
      Jolu, u mnie to wszystko jeszcze takie świeże. Tak świeże, że jeszcze, mimo, że
      minął juz miesiąc, nie wierze, że Jej nie ma. Bardzo boję się tego dnia. Nie
      wiem czy dam rade to wszysko przeżyć.
      • mama38 Re: Mój Listopad. 19.10.04, 10:16
        O tak szczególny listopad. W zeszłym roku dokładnie 1 listopada dowiedziałam
        się, że będę miała dziecko. Jakieś to życie nie takie...
        Teraz zapalimy lampkę i będziemy na zawsze pamietać o malutkim cudzie, ktory
        sie zdarzył.
    • aniao3 Re: Mój Listopad. 19.10.04, 11:00
      W zeszlym roku czytalam Pozegnanie z Natalijka napisane przez Magde na forum
      Ciaza i porod. Jak wszystkie ktore to cyztaly plakalam i myslalam ze los bywa
      strasznie niesprawiedliwy. I oczywiscie do glowy by mi nie przyszlo, ze i ja
      juz niedlugo bede takie pozegnanie pisac. Glaskalam brzuszek i obiecywalam
      naszej Zabce ze zawsze z nia bede, ze bardzo ja kocham...
      A w tym roku pojde na cmentarz, zapale swieczuszki na zapomnianych dzieciecych
      grobkach za moje trzy Zabki. I bede glaskac brzuszek i obiecywac tej czwartej
      ze zawsze z nia bede i ze bardzo ja kocham.
      Najchetniej upilabym sie, ale to na razie niewskazane...
      Sciskam was mocno
      anka

      A jak pomysle ze niedlugo Swieta BN - troche slabo mi sie robi. Wiecie.
      a
    • malomi Re: Mój Listopad. 19.10.04, 11:46
      Jola, będe przy Tobie..
      • yen74 Re: Mój Listopad. 19.10.04, 13:44
        Joluś powiem ci tylko tyle:

        "Przytul w ten czas nieludzki
        swe ucho do poduszki
        bo to co nas dotyka
        przychodzi spoza nas..."

        Przytulam cie mocno
        • zorka7 Re: Mój Listopad. 19.10.04, 13:52
          Dobrze, że sa te Bieszczady... NIedobrze... że cała reszta.:( Bardzo mi
          przykro...:(:(
        • ewamonika1 Re: Yen 19.10.04, 14:15
          Kasiu, słyszałaś, jak śpiewa to Szcześniak? Bardzo lubię słuchać tej piosenki
          wtedy, gdy mi smutno.

          e.
          • yen74 Re: Yen 19.10.04, 16:07
            ewuś - znam tę piosenkę, słyszę ją w głowie, ale nie mogę tego nigdzie dostać a
            bardzo bym chciała.
            • ewamonika1 Re: Yen 19.10.04, 18:43
              próbowałam Ci przesłać link do sklepu internetowego, ale się nie udało :-(
              może spróbujmy inaczej: na www.gigant.pl wstukaj do wyszukiwarki
              hasło "szcześniak", tam pokażą ci się różne płyty i ta najnowsza "spoza nas",
              to właśnie to.

              a drugie źródło tej piosenki to składanka Marka Niedźwieckiego "Smooth Jazz
              Cafe" - jest na jednej z pięciu płyt, ale niestety nie pamiętam, na której.

              gdybyś chciała tylko tę piosenkę - mogę Ci nagrać na kasetę i przesłać.

              daj znać. ewa

              ps. a w ogóle to to jest z poezji ks. Twardowskiego, czy wiedziałaś o tym?

              e.
    • 1megan Re: Mój Listopad. 19.10.04, 15:04
      Joluś kochana myślę o Tobie i o Sylwi , dzisiaj na cmentarzu "rozmawiałam" o
      Was z Marinką. Listopad także dla mnie to trudny miesiąc. Cieszę się że
      pojedziesz bo to może odrobinę pozwoli Ci się oderwać i wyciszyć. Przytulam Cię
      mocno. Buziaki
      • j0204 Re: Mój Listopad. 19.10.04, 15:26
        Dziewczyny, tak bardzo Wam dziękuję za wszystkie ciepłe słowa wsparcia i
        otuchy. Listopad jeszcze sie nie zaczął a mi już jest strasznie przykro.
        Dochodzi wspomnienie mojej pierwszej Kruszynki (zabieg był 11 listopada 200r)
        termin porodu na 5 czerwca a Sylwuni termin na 4 czerwca. To nadal boli, ale
        nie tak bardzo jak śmierć Sylwuni.
        Zresztą, czy pisząc tak mozna wazyć smierć dzieci? One/oni są na zawsze w mym
        sercu, kocham swe dzieci........
        • idwicz Re: Mój Listopad. 19.10.04, 15:32
          Jolu pamietam jestem...
    • moniao1 Re: Mój Listopad. 19.10.04, 16:51
      Jolu..i dla mnie listopad jest miesiacem niechcianym: miesiac urodzin i smierci
      mojego Szkraba.Nie wiem jak sobie dam rade..najchetniej pojechalabym na
      bezludna wyspe, zeby nikt nie upominal mnie za łzy, zeby juz nikt nie dobieral
      mi prawa do żalu i smutku. Moze to tutaj ta bezlduna wyspa?...Albo wyspa ludzi,
      ktorzy maja ze soba wiele wspolnego nie mowia: nie placz, nie badz smutna, nie
      przesadzaj, zapomniij..
      Musimy jakos przetrwac ten listopad i wszystkie kolejne..nasze dzieci tego
      chca...
      Pozdrawiam cieplutko
      • melka_x cholerny listopad 19.10.04, 18:43
        Zawsze nienawidziłam listopada. Jakbym coś przeczuwała, bo ta nienawiść była o
        wiele za duża jak na powody, że zimno, że ciemno, że łyse drzewa. Odkąd
        dowiedziałam się, że 6 listopada urodzi sie Natalia, listopad spektakularnie
        awansował na najpiękniejszy miesiąc. Natalia urodziła w sierpniu, zmarła 10
        października. Teraz dla mnie listopad zaczyna się 9 pażdziernika w rocznicę
        dnia, gdy usłyszeliśmy, że mała nie ma szans. Ale też paradoksalnie bardzo
        czekam na 1 listopada. Mam za sobą pierwsze urodziny Natalii, mam za sobą
        pierwszą rocznicę jej śmierci i 1 listopada chyba będzie zamknięciem pewnego
        etapu. Nie łudzę się, że nie będzie już boleć i nawet chyba bym nie chciała, bo
        ten ból to rodzaj niematerialnej blizny - pamiątki po niej, ale mam dziwne
        przeczucie, że będzie mi już łatwiej.

        Jolu - przeżyjemy razem listopad.
    • calineczka71 Re: Mój Listopad. 19.10.04, 20:12
      Jolu,
      to szczegolny dzien dla nas wszystkich. Moglabym rzec ze szczegolnie ciezki, bo
      chyba nikt z nas nie wyobrazal sobie tak tego dnia.
      Jalu, wszyscy musimy sie jakos trzymac i odwiedzic nasze Aniolki.
      Pozdrawiam
      Calineczka
    • vinga_o Re: Mój Listopad. 19.10.04, 20:58
      Jolu, przytulam Cię bardzo mocno. Mam nadzieję, że ten listopad będzie dla
      Ciebie i nas wszystkich łagodniejszy niż się spodziewamy ...
      W listopadzie przyjdzie na świat moja Juleńka, w jakim będzie stanie, czy
      będzie miała siły, by zostać ?
      • j0204 Re: Mój Listopad.do Vingi 19.10.04, 21:24
        W listopadzie przyjdzie na świat moja Juleńka, w jakim będzie stanie, czy
        > będzie miała siły, by zostać ?

        Kochana, tak bardzo chciałabym powiedzieć Ci,że poród to najpiękniejsza sparawa
        pod słońcem (pewnie po części tak jest). Na te trudne chwile życzę Ci dużo sił
        i wparcia ze str rodziny (z naszej masz je zawsze) i pamiętaj że cokolwiek się
        stanie - zawsze bezdiemy z Tobą i zawsze mozesz na nas liczyć.

        Oby tegoroczny listopad okazal się choć trochę radosny.............
        Przytulam Cię mocno.
    • mag333 Re: Mój Listopad. 20.10.04, 10:09
      Cześć Jola,
      dla mnie 1 listopada to ulubione swięto, nie wiem dlaczego , może urok
      cmantarza rozświetlonego tysiącami zniczy. Tak postrzegam ten dzień, nie wiem
      czemu, może poprostu dlatego, że nie mam nikogo do kogo miałabym iść z , jak
      mówisz "torbą zniczy". Ten rok napewno bedzie inny, podczas spaceru na cmantarz
      napewno pomyślę o Twojej Sylwuni i oczywiście będe myślami z Tobą.

      mama Wojtusia
    • bei Twój Listopad. 22.10.04, 02:33
      Listopad....pamięć chryzantem otoczy Twoje wspomnienia o Sylwunii...pamięć
      ciepla jej stópek..ciepła uśmiechu do Ciebie..
      Dotkniesz płatkow kwiatu na malutkiem grobie--i uśmiechniesz się przez łzy do
      wspomnienia delikatności jej skóry- delikatności równej taNczącego płomienia w
      zniczu...
      Trudny czas....
      bolesny....
      Dobry Bóg pamieta wówczas- by nie brakło ŁEZ..
      Wiatr dotknie Ci policzka...Twój Mąż przytuli Cię...
      a Sylwunia popatrzy na WAS z góry...
      będziecie razem...jak w każdej chwili pamięci..
      Pomyśl, może Sylwunia dotknie Cię tym wietrzykiem....moze zimnym
      deszczem...może promykiem słońca- który już tylko świeci- nie grzeje...Sylwunia
      spłynie lezką....moze przyjdzie w szlochu...moze w zamyśleniu....
      Twój listopad- to Sylwunia, która przyjdzie w zadumie...
      pogoda zniczy przyjdzie za ręke z Twoją córcią..zaprosi Cie na spacer...pogoda
      Salwe....
      Serce, które tak kocha będzie przechodzić bolesną gimnastyke- ale w niej jest
      pamięc Twojego Króliczka

      Bea
      • j0204 Re: do Bei 22.10.04, 07:59
        Kochana, dziękuję - to najpiękniejsze słowa jakie usłysszałam, takie mądre i
        spokojne, moimo, ze wywołały z rana potek łez - jestem szczęśliwa.
        Dziękuję Ci, ze tak pięknie "opisałaś" mi uroki listopada, bede wsłuchiwac sie
        w wiatr, czekać na jego muśniecie.
        A te ciepłe stópki, chryzantemy.........
        dziekuję
Inne wątki na temat:
Pełna wersja