wiersz w numerze "Dziecka"

20.10.04, 00:14
Przeczytałam to na jednym z prywatnych forum:

kupilam dzisiaj nowy numer "dziecka". po otwarciu na 1 stronie jest wiersz
pani szymborskiej. czy ktoras z was go czytala? no ja rozumiem, ze jest
swieto wszystkich swietych niedlugo, ale chyba lepiej byloby wstawic wiersz
np. o jesieni. moze i trzeba rozmawiac o smierci, no ale o smierci dzieci na
1 stronie gazety. komu czytac ten wiersz sie zastanawiam. dzieciom!!!
rodzicom zdrowych dzieci, a moze chorych? ludzie to juz chyba przesada.

Dziewczyny kochane, ten tekst pochodzi z prywatnego forum, gdy to
przeczytałam..aż mnie "zatkało" qrcze, jak można być tak ślepym, nie widzieć
śmierci dzieciaczków, a może nie chcieć jej widzieć...nie wiem, naprawdę nie
wiem....oczywiście odpisałam tej dziewczynie, może następnym razem się
zastanowi, że nie zawsze wszystko jest różowe....Miałam ją odesłać do naszego
forum, ale stwierdziłam, że lepiej nie, po co nam ciekawscy ..
aha: nazwę forum i nazwę autora podam, jeśli będziecie sobie tego życzyły..


to takie smutne...

ściskam Was serdecznie
Edyta
    • aniao3 Re: wiersz w numerze "Dziecka" 20.10.04, 07:50
      Kochana Edytko!
      to ja mysle ze dla rownowagi:
      1. proponuje bysmy my, mamy z tego forum kazda w swoim imieniu wyslaly
      podziekowanie do red. Dziecka za ten wiersz i zauwazenie ze macierzynstwo nie
      zawsze wyglada tak rozowo jak na reklamach (bo ze dostana sporo lsitow od mam
      oburzonych to nie watpie, ichcialabym bysmy utwierdizly ich w przekonaniu ze to
      co zrobili bylo potrzebne)
      2, Na tamtym forum (i sadze ze na wielu innych) jak sie pojawi taki post to
      proponuje raczej takim mamom uswiadamiac, ze taki wiersz w takim numerze nie
      sluzy straszeniu a poglebionej refleksji. Bo nei znamy dnia ani godziny kiedy
      nasze dzieci ze zdrowych i wspanialych nagle beda chore i przez swiat
      zapomniane. Wiec na ptyanie: Dla kogo ten wiersz nalezy pisac ze takze dal
      rodizcow zdrowych dzieci. Ku refleksji nad kruchoscia naszego szczescia.
      Wiem o cyzm mowie bo w bliskeij rodzinie okazalo sie ze fantastyczna kilkulatka
      ma bialaczke. Tak po prostu pewnego dnia poczula sie slabo, kilka dni gorzej i
      diagnoza jak wyrok. I dlatego dobrze by od czasu do czasu mamy zdrowych dzieci
      mialy okazje zadumac sie nad swoim szczesciem, by mogly je docenic i moze
      dzieki temu nauczyly sie odrozniac rzeczy wazne od niewaznych.
      3. Bo na zasadzie nie psujemy czytelniczkom humoru - zdaje sie ze po raz
      pierwszy - Twoj Styl w list. nr napisal o poronieniu. Ze to sie zdarza.
      Zakonczyli happy endem, ale ile lat musialo uplynac, by sie odwazyli.
      A z Dziecka - jestem w tym momencie dumna!
      I qurcze - do myslenia ten wiersz daje duzo wiecej niz 100 wierszy o tym ze
      listki opadaja. Mi czasem na ludzi opadaja rece i nie tylko...
      Sciskam
      a
      • zorka7 Re: wiersz w numerze "Dziecka" 20.10.04, 08:28
        Czy ktoś mi może podesłać adres mailowy do redakcji "Dziecka"? Chętnie napiszę.
    • j0204 Re: wiersz w numerze "Dziecka" 20.10.04, 08:52
      ja też chętnie napiszę do "Dziecka" list z podziękowaniem.
      siedzę i szukam adresu, pomożecie????? jak ktoś ma, to poproszę.
    • j0204 Re: wiersz w numerze "Dziecka" 20.10.04, 08:53
      och, chyba znalazłam , juz wysyłam list.

      ul. Czerska 8/10, 00-732 Warszawa,

      tel. (0-22) 555-68-82, faks (0-22) 555-66-69

      e-mail: dziecko@agora.pl
      • yen74 Re: wiersz w numerze "Dziecka" 20.10.04, 09:15
        Ja też mam ten numer
        I wiersz przeczytałam, i byłam ciut "zawiedziona", że na cały "szczęśliwy"
        numer "tylko" tyle o nas.
        Chętnie też napiszę list z podziękowaniem
      • daaisy1 Jolu... 20.10.04, 13:42
        Jolu, dziękuję za adres - juz do nich napisałam

        Proszę Cię również, abyś przy najbliższych odwiedzinach swojego Króliczka
        zapaliła ode mnie świeczkę..
        Pozdrawiam Cię gorąco
        Edyta
    • daaisy1 Re: wiersz w numerze "Dziecka" 20.10.04, 09:39

      Ja też do nich napiszę:)
      gratulacje za odwagę - bo każda z nas wie, jaki to trudny temat, każda z nas
      wie, jak ludzie nas unikali, bo nie wiedzieli jak znami rozmawiać, wiecie, gdu
      urodziłam Julkę, to ja musiałam uczyć ludzi, że ze mną można normalnie
      rozmawiać, żen ie trzeb mnie unikać..
      a w przypadku tego wiersza..jest dokłądnie tak samo...dziewczyny chcą unikać
      tego tematu, bo myślą, że gdy będą go unikać szerokim kołem to do nich to nie
      dotrze. Nie życzę nikomu źle, ale chwila refleksji nad własnym szczęściem
      przyda się każdemu..
      Ściskam Was serdecznie
      E.
      • annall Re: wiersz w numerze "Dziecka" 20.10.04, 10:00
        Masz rację, postaram się coś za chwilkę napisać.
        Pozdrawiam Ania
    • aniao3 Re: wiersz w numerze "Dziecka" 20.10.04, 10:44
      Jolu - dzieki za podanie adresu.
      Napisalam. Mysle ze naprawde publikujac taki wiersz na 1 stronie wykazali sie
      ogromna odwaga. Tym bardziej jestem im za to wdzieczna i warto by o tym
      wiedzieli :)))
      A co do listu jaki nam przytoczylas Edytko to ja bym powiedziala, ze istotnie,
      umieranie dzieci to zdecydowanie przesada. Przesadzil i Los, i Bog, i Zycie.
      sciskam was
      anka
    • kama90 Re: wiersz w numerze "Dziecka" 20.10.04, 12:01
      Ja nie przezyłam tragedii zw. z smiercia dziecka ale potrafie sobie wyobrazic
      co czujecie i doskonale rozumie wasze poruszenie dotyczace wypowiedzi tej
      dziewczyny.
      Podczytuję Wasze forum od kilku miesiecy.Dlaczego?Nie , nie z ciekawości, nie
      po to aby upajać sie cudzym nieszczęsciem.Ale m.in po to jak napisała jedna z
      was aby kazdego dnia uswiadamiać sobie co jest ważne w zyciu, aby umieć
      oddzielić rzeczy ważne od mało ważnych i tych tak naprawde nie
      istotnych.Pomagacie mi w tym.Po za tym jak równiz juz to zostało napisane nikt
      nie zna dnia ani godziny, nikt nie może byc pewnien czy taka tragedia nie
      spotka go za rok, miesiąc,dzien czy nawet gdzinę.Czy nie bedzie potrzebował
      wsparcia chocby w poezji.
      Na tym forum znalazłam wiele pieknych wierszy, które daja nadzieję, wyrżaja
      tęsknote.Wszystkie są piekne.Zmusiły mnie do zadumy, refeksji.
      Uważam,ze Wiersz W.Sz. w wydaniu listopadowym w "dziecko" jest jak najbardziej
      na miejscu.I potrzebny jest nie tylko Wam.Może warto przecytac go nawet dzieciom
      ( nad czym tak zastanawia sie autroka postu- oczywiscie tym starszym) bedzie
      pretekstem do wyjasnienia ,ze umieraja nie tylko babcie i chore ciocie ale tez
      malutkie dzieci, ja nie widze nic złego w tym.
      Myslę o Was i Waszych aniołkach i wspieram jak moge niestety tylko w myslach.
      Pozdrawiam gorąco.


      • jagasz wiersz w numerze "Dziecka" 20.10.04, 14:21
        Jestem mamą zdrowego dziecka.
        Wiersz z listopadowego "Dziecka" uwazam za bardzo trafiony, na miejscu,
        potrzebny, piękny.
        Ja się bardzo wzruszyłam przy czytaniu i nawet nie przyszło mi do głowy, że
        może nie pasować do gazety o dzieciach.
        W końcy WY Mamy, które straciłyscie dzieci, wiecie to najlepiej, że dla Was
        Wasze dzieci są cały czas obecne, nie zapomniane, kochane.
        Pamiętajmy też o takich mamach o ich dzieciach, nie zawsze wszystko musi być
        kolorowe, śmieszne, zabawowe.
        Może czasami przyda się trochę refleksji, zadumania.

        aga
    • malomi Re: wiersz w numerze "Dziecka" 20.10.04, 15:02
      Jestem pod wrażeniem redakcji "Dziecka". Napisałam do nich.
    • 1megan Re: wiersz w numerze "Dziecka" 20.10.04, 16:08
      Bardzo mnie cieszy fakt, że ukazał się ten wiersz w Dziecku, na temat
      zacytowanej wypowiedzi nic nie napiszę bo brakuje mi słów i wszystko
      mi "opada", natomiast idąc za przykładem napisałam do redakcji z
      podziękowaniami za wiersz i za to że chociaż w taki sposób próbują poruszyć
      nasze problemy
    • alana5 Re: wiersz w numerze "Dziecka" 20.10.04, 19:43
      Ja także wyslę swoje podziękowanie do redakcji.
    • j0204 Re: wiersz w numerze "Dziecka" 20.10.04, 20:22
      Daaisy1 - zapale i powiem,ze to w Twoim imieniu, dziękuję że pamiętasz o Niej.
      • daaisy1 Re: wiersz w numerze "Dziecka" 20.10.04, 21:36
        Tak sobie myślę, że zasypałyśmy naszymi listami redakcję Dziecka:) ale to
        super, może w końcu i w tych pieknych kolorowych, patrzących przeważnie przez
        różowe okulary czasopismach trochę się poruszy nasz temat. Przecież nasze
        dzieciaczki zasługują na pamięć...Ale tak sobie myślę..że dzieki nam, dzięki
        naszemu forum one żyją wśród nas...
        i to jest piękne..

        Edyta
        • amania Re: wiersz w numerze "Dziecka" 20.10.04, 22:45
          ja też napisałam.
          • mama38 Re: wiersz w numerze "Dziecka" 21.10.04, 09:16
            Napisałam. Jakoś mi lepiej.
            • anka1 Re: wiersz w numerze "Dziecka" 25.10.04, 14:01
              jestem mama zdrowego Chlopczyka, ale w mojej rodzinie umieraly malenkie Dzieci,
              przezywalam to i widzialam co przezywaja moi bliscy...
              dlatego wiersz pani Wislawy jest jak najbardziej na miejscu,przepiekny, dajacy
              do myslenia. i co tu ukrywac becze wnieboglosy jak go czytam...
              • igga-81 Re: wiersz w numerze "Dziecka" 25.10.04, 14:03
                ja też nie potrafię przeczytać Go bez łez
Inne wątki na temat:
Pełna wersja