jentl
28.10.04, 02:25
Witam,
Podczytuję chyba od początku Wasze forum, bo co prawda jestem mamą dziecka
zdrowego, ale po przejściach, a w najbliższej rodzinie mamy dziecko z
powaznymi wadami, które ma już sporo lat.
Moje pytanie i niepokoje wzbudził post kartoflanki
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16556&w=16922872
Ale do rzeczy - w rodzinie, niedawno urodziło się dziecko. I jego zachowanie
trochę mnie niepokoi - nie wiem czy to objaw moich i tylko moich lęków, bo
przecież dzieci są bardzo rózne :)
Dziecko ma skończone 3 miesiące - jest bardzo bardzo spokojne, posadzone w
nosidełku foteliku leży nie płacze, nie kreci się, słabo jest zainteresowane
otoczeniem, podobnie w wózku lezy i nie wykazuje nadmiernej aktywności, słabo
trzyma wzrok tzn nie nawiązuje kontaktu wzrokowego (oczy mu
dziwnie "uciekają"), ale czasami się uśmiech i próbuje gugać. Wzięte na ręce
nie trzyma jeszcze głowy i nie bardzo nawet próbuje. No i ten język, dziecko
w zasadzie non stop trzyma wysuniety język.
Z tego co wiem, dziecko przez 6 tygodni miało żółtaczkę. Pediatra uważał że
ta zółtaczka i jego dotychczasowy rozwój jest w normie. Ale ja osobiscie nie
mam zaufania, może źle, do takich pediatrów z "osiedlowych" przychodni
wybieranych na zasadzie "pierwszy lepszy". Rodzice uważają, ze skoro lekarz
powiedział, ze jest ok to dziecko nalezy pokazywać pediatrze z okazji
szczepień i powaznych chorób.
A mnie coś w tym maluchu niepokoi.
Możę histeryzuję i przesadzam, oby.
Proszę, jeśli wiecie coś, zwłaszcza na temat tego języka (!) napiszcie, albo
podajcie linka.
j.