Maleńka Emilka

03.12.04, 23:36
Witam. Pragnę sie podzielić z Wami Naszymi troskami... Moja siostra w środę
urodziła córeczkę- śliczną Emilkę, poród odbył sie w 38 t.c. bez powikłań-
jestem położną, więc byłam z nią od początku do końca. Była bardzo dzielna.
Maleńka przyszła na świat 1 grudnia o 08.40 waży 3060gr i ma 51cm. Wszystko
było w porządku... do dziś :( dziś neonatolog wysłuchała szmery na serduszku
i odesłano Emilkę do CZMiDz, na miejscu stwierdzono wadę serca. Nie do końca
jeszcze wiem co jej dolega, siostra nie potrafi powtórzyć czego sie
dowiedziała na miejscu (wypisała się na własną prośbę, aby być z córeczką-
niestety nie moze z nią zostawać na noc ponieważ nie ma miejsc...) Jutro będę
sie kontaktowała przez panią dr która ją odesłała. Ale była mowa o dziurze
między komorami i między przedsionkami oraz o zwężonej żyle- to tak ogólnie,
tyle się dowiedziałam od szwagra. Trzymajcie kciuki za maleńką, proszę Was o
modlitwe. Siostra cały czas płacze, w kieszeni szlafroka nosi rękawiczki
które mała miała na rączkach i wdycha zapach Emi... jest nam bardzo ciężko.
Ja pracuję nad jej laktacją, aby nie utraciła pokarmu- brodawki poranione,
nacięte krocze boli, ciągła rozmowa o Emilce...to jest koszmar.
    • agablues Re: Maleńka Emilka 03.12.04, 23:42
      Jeśli to tylko wada serduszka - bądźcie dobrej myśli.
      Mocno trzymam kciuki i bardzo współczuję siostrze. Wiem jak trudno zostawiać
      nowonarodzone dziecko i wracać do domu z czarnymi myślami. Pozdrów ją serdecznie
      i powiedz, że myślimy tutaj o nich, Aga
      • wustyle Re: Maleńka Emilka 04.12.04, 15:22
        bedzie dobrze
        trzeba myslec pozytywnie
        pozdrow siostrzyczke od nas
    • anett8 Re: Maleńka Emilka 04.12.04, 16:05
      Dziękuję wam bardzo za pozytywne myśli, za kciuki i za to, że jesteście z
      nami :) Właśnie wróciliśmy z CZMiDz i mam dobre wieści :) Maleńka co prawda ma
      wadę serduszka, tak jak pisałam ma dziurke między komorami, dziurke między
      przedsionkami i zwężoną żyłę płucną, ale podobno nie wymaga to operowania,
      można z tym żyć, maleńka jest wydolna krążeniowo i oddechowo i nie wymaga
      wspomagania. Jest spokojna w inkubatorku, śpi i wygląda tak zdrowo :)Oprócz
      wady serca doszła jeszcze jakaś infekcja (diagnozują) no i żółtaczka. Ale
      siostra bardzo sie uspokoiła, znowu się uśmiecha i jak to powiedziała jest
      znowu pełna miłości, nadzieji i pozytywnych myśli. Dziś trzecia doba po
      porodzie, więc piersi pełne- okładamy, masujemy, odciągamy- pracujemy nad
      laktacją, dbamy o piersi, co prawda teraz mleko ląduje w zlewie, ale już jutro
      Lucynka może ją nakarmić <jupi>. Mamy nadzieję, że mała Emi zechce pierś, bo
      przecież mleko mamy jest najlepsze na świecie :))
      Dzisiejsza noc była ciężka- mama spała ze śpioszkami które Emi nosiła w
      szpitalu , a tata z kaftanikiem...oczy spuchnięte od płaczu, no ale teraz to
      już bedzie tylko lepiej!!! Wierzę w to!!! pozdrawiam Was i nadal proszę o
      kciuki, modlitwę i pozytywne myśli.
      ps. podejście kobiet które tam pracują zostawia wiele do życzenia :(
      • agasia10 Re: Maleńka Emilka 04.12.04, 16:22

        cześć aniołki trzymam za was kciuki i za tą waszą małą kuleczkę - musi być
        dobrez trzeba w to wierzyć, pozdrów Lucynkę i Arka i trzymam za nich kciukii
        wiem że juz nie długo ta mała będzie nieźle rozrabiać o ile odziedziczy
        charakter po cioci > Modlimy się za za całą trójkę (o siłę i zdróweczko )
        Agasia i Kornelcia
        • kajka68 Re: Maleńka Emilka 04.12.04, 16:37
          trzymajcie się mocno- na pewno będzie dobrze:)prosisz o modlitwę-
          jasne...pomodlę się...chciałabym tylko podpowiedzieć ,że mi spełniają się
          prośby jeśli modlę się o 15 -w godzinę miłosierdzia pańskiego-spróbuj...jutro
          będziemy o tej godzinie dwie:))nie jestem jakąs dewotką...ktoś mi kiedyś
          wspomniał o tej godzinie i teraz już tyle razy pomogło...może ktoś jeszcze się
          przyłączy?buziaki dla Was wszystkich...
      • hankam Re: O mleku 04.12.04, 20:55
        Troche nie na temat, ale dlaczego mleko laduje w zlewie? Czy twoja siostra
        bierze jakies leki?
        Przeciez mleko mozna zawiezc do szpitala, gdzie lezy dziecko, na Zelaznej ode
        mnie bardzo chetnie przyjmowali, nigdy nie wylalam ani kropli. Czesc poszla dla
        innych dzieci, czesc (zamrozona) przydala sie mojemu dziecku w momencie
        jakiegos mojego mlecznego kryzysu, zanim Joasia nauczyla sie ssac.
        Pozdrowienia dla Emilki - trzymam kciuki za nia i jej mame.
        • anett8 Re: O mleku 04.12.04, 21:43
          hankam napisała:

          > Troche nie na temat, ale dlaczego mleko laduje w zlewie? Czy twoja siostra
          > bierze jakies leki?

          Siostra nie bierze żadnych leków, a z mleko ląduje w zlewie przez personel. Jak
          juz pisałam podejście kobiet tam pracujących zostawia wiele do życzenia... w
          piątek (w dniu kiedy mała została przyjęta) siostra pytała sie co z mlekiem, co
          z karmieniem? Pewna kobieta prawie krzycząc powiedziała, że nie ma mowy o
          karmieniu, bo muszą zobaczyć ile mała wypija i jak sobie radzi- nikt sie nie
          zapytał czy wie jak dbać o piersi, jak podtrzymać laktacje, o nawale pokarmu w
          3 dobie... może nieskromnie powiem, ale co by bidulka zrobiła gdyby nie ja?
          Robimy wszystko zeby nie było problemu z laktacją i żeby ją utrzymać dla małej
          Emi- mamy nadzieje, że maleńka skorzysta :)
          Czytałam, że czasami bywają w szpitalach tzw. LAKTARIUM (bank pokarmu), ale tam
          chyba nie wiedzą co to takiego.
          ps. dziekuję za wszystkie dobre słowa :*
          ps2. Agatko dziękuję- to miła niespodzianka. Ucałuj Kornelkę :*
          • hankam Re: O mleku 04.12.04, 22:14
            O rany, przeciez dziecko mozna zwazyc przed i po karmieniu i dokladnie wiadomo
            ile wypilo. Mam nadzieje, ze juz niedlugo Emilka bedzie mogla ssac to, co lubi.
            Laktacje mozna utrzymac bardzo dlugo, zreszta sama wiesz. Powodzenia.
    • monika_69 Re: Maleńka Emilka 04.12.04, 17:27
      Trzymam kciuki-fajnie mieć taka siostrę przy sobie!Będzie dobrze...
      • anmanika Re: Maleńka Emilka 04.12.04, 19:33
        Wszystkie Emilki to silne i dzielne dziewczyny, wiec na pewno wszystko dobrze
        sie skonczy.





        Mama Emilki ktora pozdrawia imienniczke.
    • anett8 Re: Maleńka Emilka 05.12.04, 12:22
      To co wczoraj przeżyłam było strasznym przeżyciem dla mnie... Teraz rodzice
      Emilki są w CZMiDz i napewno cała trójka jest szczęśliwa z tych wspólnych
      chwil, tym bardziej, że siostra może ją dziś nakarmić (mam nadzieje, że dobrze
      im idzie współpraca!) Staram sie być dla Lucynki i Arka oparciem, muszę być
      silna, dzielna i oprócz opieki położniczej, dać jej poczucie bezpieczeństwa-
      staram się być z nimi cały czas, siostra ma dużo pytań, wątpliwości, problemów
      natury zdrowotnej (krocze, piersi, labilność emocjonalna) Ale wczoraj to ja
      miałam kryzys... 3 doba, nawał pokarmu- co trzy godz, okłady, masaż piersi,
      odciaganie, jak juz skończyliśmy piersi, to okłady na krocze i tak na zmiane,
      dobrze, że siostra jest naszą sąsiadką- mamy ułatwiony kontakt. W nocy budzik
      co 3 godz ustawiany, jak już skończyliśmy zostawało nam 2 godz snu-ale byle nie
      doszło do zastoju, byle mleczko było dla małej. No i jak tak wczoraj nad nią
      pracowałam to ryczałam jak bóbr- jest mi jej tak żal! Nie wiem jak bym to ja
      przeżyła. Lucynka siedzi obolała na fotelu, oczy pełne łez, a ja pracuje z
      laktatorem i beczę- ona głaska mnie po głowie!!! Zamiast ja ją pocieszać to ona
      mnie pocieszała :( Po Arku widzę jak mu jest ciężko, ale on jest silny, trzyma
      się, nie pokazuje Lucynie łez i obaw. Przetrwamy ten kryzys, piersi będą pełne
      mleka dla Emilki, malenka niedługo wróci do domku będzie dobrze!
      Siła w rodzinie :))
      • driadea Re: Maleńka Emilka 05.12.04, 22:52
        Kochana Aneto,
        napisałam na wadach serca, mam nadzieję, że Cię troszkę uspokoiłam.
        Modlę się za Emilię, Lucynę, Arka i Ciebie, jesteś wspaniała.
        Ściskam!
    • anett8 Re: Maleńka Emilka 07.12.04, 10:13
      Witam Was! Dziękuję za wszystkie słowa otuchy- jesteście kochani :)
      Mam dobre wieści- okazało się, że z serduszkiem nie jest tak źle :) Emilka ma
      niezamknięty przewód botala, który ma jeszcze czas się zamknąć, to co w jej
      serduszku jest "nie tak" jak powinno być nie jest groźne na chwilę obecną-
      będzie pod opieką kardiologiczną i co dalej to się okaże, właściwie to mogłaby
      wrócić już do domku, ale jest problem z przeciwciałami które nie wiadomo skąd
      wzieły się w organiźmie Emi- to była pierwsza ciąża siostry. Mała dostaje
      kroplówkę i jeśli wszystko będzie ok to na początku przyszłego tygodnia wróci
      do domku. Maleńka Emilka dzielnie pije mleko mamy, tylko pokarmu jest troszkę
      mało (trzeba będzie jeszcze popracować). Miałam cichą nadzieję, że wróci do
      domku na moje urodzinki-09 grudnia (nawet śmiejąc się powiedziałam siostrze, że
      zapraszam Emilke na moje urodzinki) ale teraz to juz nieważne- najważniejsze,
      że jest prawie dobrze i że za tydzień będzie maleńka z nami! Jeszcze raz
      dziękuje Wam wszystkim, modlimy się cały czas, dziękuję za informacje na forum
      wrodzone wady serca :) To forum jest wspaniałym miejscem, gdzie rodzice chorych
      dzieci lub którzy utracili swe maleństwa mogą otrzymać informacje, wsparcie,
      pocieszenie. Nigdy nie miałam odwagi tu napisać, choc stale czytam i myślami
      jestem z Wami wszystkimi. Wzruszacie mnie, zadziwiacie, pełny szacunek dla
      każdej z Was...
      Dziękuję, że jesteście
    • agafa30 Re: Maleńka Emilka 07.12.04, 15:43
      trzymam bardzo mocno kciuki za Emilkę i jestem z Wami całym sercem, wierzę, że
      musi być dobrze.
      czekam na pomyślne wieści.
      • anett8 Re: Maleńka Emilka 09.12.04, 09:57
        skąd wziąść siły...?
        wczoraj okazało się, że Emilka nie ma lewej nerki... dzis ma mieć konsultacje
        urologiczną :( Miała wyjśc na początku przyszłego tygodnia, ale co będzie to
        się okaże...
        rodzice są teraz w centrum...
        a ja mam dziś urodziny :( najgorsze w moim życiu...
        we wtorek dobre wieści a w środę znowu BUM...
        jedno pytanie- DLACZEGO?
        pewnie nie jestem jedyną osobą na tym forum która zadaje to pytanie, ale ja
        tego nie rozumie...
        :((((((
    • anett8 Re: Maleńka Emilka 23.12.04, 00:20
      Witam Was wszystkich :)
      Dawno nic nie pisałam, co u nas i u Naszej Emilki...
      Emilka od 15 grudnia jest już w domku z rodzicami!
      Wszyscy bardzo sie cieszymy i upajamy sie tymi chwilami. Niestety Emi ma wadę
      serduszka (ASD II, VSD) oraz podejrzenie agenezji lewej nerki. Musi mieć
      wykonywane ogólne badania moczu co tydzień, oraz na posiew co miesiąc. Czeka ją
      mnóstwo badań i wizyt u specjalistów. Co dalej będzie okaże się w czasie.
      Najbardziej denerwuje mnie fakt, że mała była tam 2 tyg. (w tym tydzień bez
      ŻADNYCH badań oraz leków) a nie zdiagnozowali jej do końca- tzn. podejrzenie
      braku lewej nerki- były dwie wersje: niedorozwój nerki, brak nerki- a przecież
      to jest różnica!
      Teraz już jest z nami, pięknie ssie pierś (laktacja utrzymana!) i juz domaga
      sie stale rąk :) śmieje się, że nadrabia te 2 tyg bez mamy.



      ...Idą święta- wiem, że dla wielu z Was to bardzo ciężki czas...
      jestem z Wami, modlę się, bądźcie dzielne/dzielni...
      pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja