beznadziejna2
14.12.04, 11:55
rzecz dzieje sie w niemczech,
przed rokiem przybyla tu rodzina z polski,
kobieta z mezem i niewidomym dzieckiem.
pozetym synkiem ta kobieta ma jeszcze 3 dzieci
z poprzedniego malzenstwa.
powodem jej przyjazdu do niemiec ,jak mowi
byla trudna sytuacja w polsce,
i brak pomocy dla tego niewidomego dziecka.
ten chlopczyk ma 5 lat i niechodzi,ona wozi go w wozku
dzieciecym.
Wczoraj bylam swiadkiem czegos ,co mna poruszylo.ten maly strasznie plakal ,wlasciwie wyl,darl sie,slyszalam jak ta matke mu ubliza,
..k,,wa mam cie dosyc,,
a on sie darl jeszcze glosniej.
rozumiem ta kobiete ze jej ciezko,podziwiam naprawde!
ale sie zastanawiam co zminila ona tym przyjazdem do niemiec?
to dziecko nie jest umieszczone w odpowiednim do jego ulomnosci przeczkolu.
wezmy pod uwage to ze,on nierozumie niemieckiego?
ja jego wczorajsze zachowanie odebralam jako,
okropny strach jakby okladajac ta matke piastkami chcial jej powiedziec.
zrozum mnie ja tego niechce.
mausze jeszcze cos dopowiedziec,
ta kobieta jest osoba dla ktorej przeklenstwa wobec dzieci sa naturalna forma
porozumienia sie z nimi,
potrafi przy corce ,stwierdzic ze gdyby nie miala dzieci zyloby sie jej lepiej,
naprawde nie potepiam jej ,nie oceniam,
jednak interesuje mnie to ,czemu, jak ona twierdzi, w polsce nie otrzymala pomocy.
czy ktos sie orientuje?
slyszalam o osrodku w Laskach ,ktory cieszy sie dobra opinia,
ona twierdzi ze tam byla i nie uzyskala pomocy,
czy to mozliwe?
ja to pisze bo czarno widze ich przyszlosc tutaj,
zyja z zasilku ,
jaest to moze inny zasilek niz w polsce,
ale z tego co wiem ,panstwo nemieckie i na tych swiadczeniach
chce zaoszczedzic,
przepraszam za moja pisownie ,nie jestem sama zbyt wyksztalcona osoba,
ciekawi mnie jak to z ta opieka dla niewidomych dzieci wyglada,
prosze tez o krytyke jesli uwazacie ze przesadzam i powinnam sie od tego z daleka trzymac,
na pytania tez chetnie odpowiem