Chore dziecko - gdzie rodzić ?

03.01.05, 18:21
Termin porodu mam na koniec stycznia, o tym że dziecko ma wady dowiedziałam
się na początku grudnia- był to dla mnie szok, nie trudno domyślić się jaki.
Teraz zastanawiam się gdzie mam rodzić, w jakim szpitalu,aby dziecko jeżeli
będzie na tyle silne by żyć dostało najlepszą pomoc. Biorę pod uwagę dwa
szpitale w Warszawie na Karowej i na Czerniakowskiej.
Dziecko ma zespół wad: wada mózgowia pod postacią agenezji ciała
modzelowatego z poszerzeniem szczeliny pośrodkowej w przedniej części,
poszerzenie komór bocznych w zakresie rogów skroniowych i potylicznych,można
podejrzewać mikrognację,niedorozwój żuchwy, polidaktylie,nerka prawa mniejsza
od lewej,cechy dysmorfii,hypotrofia 3 tygodniowa.Powiększona prawa strona
serca,łuk przewodu tętniczego w całości szerszy od łuku aorty. Robiłam
kariotyp- jest ok.
Nie wiem co robić, czy powinnam teraz być pod opieką jakiegoś lekarza
specjalisty? czy po prostu czekać na bóle i wtedy pędzić z tymi wszystkimi
wynikami do szpitala,
proszę - poradźcie
    • mharrison Re: Chore dziecko - gdzie rodzić ? 03.01.05, 18:53
      Polecam Ci Instytut Matki i Dziecka na Kasprzaka. Urodziłam tam trójkę dzieci (
      co prawda zdrowych) i jestem bardzo zadowolona z opieki. Z ginekologów w mojej
      wdzięcznej pamięci pozostaje dr J. Zwoliński.

      Do tego szpitala najbardziej przekonuje mnie ich świetnie wyposażony oddział
      neanatologiczny i wysokiej klasy specjaliści z prof. Helwich na czele. I ich
      ludzki stosunek zarówno do małych pacjentów jak i ich rodziców. Szpital ten
      sprawdza się w tzw. "trudnych sytuacjach", gdy dziecko jest ciężko chore lub
      umiera. Rodzice mają pełen dostęp do informacji na temat zdrowia swojego
      dziecka, mogą być przy wiekszości badań, przy obchodzie. Mogą byc rodzicami:
      dotykać, myć swoje dziecko, rozmawiać z nim, czytać mu.

      Więcej powiedzą ci aniao3 i melka_x. Pewnie w krótce się tu odezwą.

      Pozdrawiam serdecznie
    • 1megan Re: Chore dziecko - gdzie rodzić ? 03.01.05, 19:15
      Ja urodziłam Marinkę na Czerniakowskiej, wiedzieliśmy tylko że będzie miała
      wodogłowie o dalszych wadach dowiedzieliśmy się po porodzie.
      Sam poród - w porządku, atmosfera bardzo przyjazna, cały zespół dosyć ciepło
      się odnosił. Schody zaczęły się po porodzie - jest tam za duży "przerób"
      pielęgniarki nie nadązają i interesują ich przede wszystkim zdrowe dzieci.
      Warunki na poporodówce pozostawiają wiele do życzenia. Po za tym musiałam leżeć
      na sali z mamami które miały przy sobie zdrowe dzieci, nikogo nie interesowało
      że to trochę nieludzkie. Nikt się nie spytał o moje samopoczucie.
      Całym oddziałem drygują prof. Dębski i prof. Roszkowski i tak jak oni "tupną
      nogą" tak będzię. Roszkowski uparł się żebym rodziła naturalnie chociaż Marinka
      powinna była urodzić się po przez cesarkę (uradziła się po kilku godzinach w
      bardzo kiepskim stanie). Moje wspomnienia z pobytu są raczej negatywne.
      • sylwia_pi Re: Chore dziecko - gdzie rodzić ? 03.01.05, 22:09
        a czy jest możliwość aby po porodzie mieć osobny pokój? po to żeby nie leżeć z
        mamami i ich zdrowymi pociechami?
    • vinga_o Re: Chore dziecko - gdzie rodzić ? 03.01.05, 19:56
      Jestem spoza W-wy, więc nic nie wiem na temat warszawskich szpitali, ale również
      wiedziałam już w ciąży, że moja córeczka jest bardzo chora i szukałam takiego
      szpitala, w którym mimo śmiertelnej choroby będzie dobrze traktowana, a ja nie
      będę leżeć z matkami, które mają dzieci przy sobie. Wybrałam jeden z gdańskich
      szpitali i byłam bardzo zadowolona z opieki. Teraz myślę, że bardzo dobrze, że
      zrobiłam wcześniej "wywiad", bo wiedząc o chorobie dziecka trzeba się
      przygotować na różne sytuacje. Od męża wiem, że Juleńka miała troskliwą opiekę
      pielęgniarek i lekarzy, a mnie od razu po porodzie położono na oddziale
      ginekologii, a nie na położnictwie. Podejrzewam, że Twoje dziecko też będzie w
      inkubatorze, więc ważne jest abyś nie leżała z innymi mamami - szukaj szpitala,
      który to zapewnia, bo wbrew pozorom cywilizacji polskie szpitale nie dbają o to.

      A jeśli chodzi o lekarza - do żadnego specjalisty nie chodziłam, do końca
      chodziłam do tego samego ginekologa. Też nie wiedziałam, czy mam czekać do bóli.
      Ale mój lekarz prowadzący sam zadzwonił do wybranego przeze mnie szpitala i z
      ordynatorem ustalił kiedy i o której mam się zgłosić, tak więc lekarze byli
      uprzedzeni, że będą mieli pacjentkę z chorym dzieckiem. Uważam to za bardzo
      dobre rozwiązanie, lekarze byli zapoznani z sytuacją, a ja miałam "komfort"
      przyjęcia mnie bez bóli.

      Życzę szczęśliwego rozwiązania, a dzidziusiowi dużo zdrówka.
      Pozdrawiam
      Kinga
      • sylwia_pi Re: Chore dziecko - gdzie rodzić ? 03.01.05, 21:08
        bardzo dziękuję za odpowiedzi
      • mmmmmm2 Re: Do Kingi 04.01.05, 09:26
        pozwoliłam sobie napisać do Ciebie na priva.
        Ewa - mama Aniołka Julii
    • anaika Re: Chore dziecko - gdzie rodzić ? 03.01.05, 21:23
      Ja też rodziłam w Instytucie Matki i Dziecka. Konrad był wcześniaczkiem z zD.
      Uczucia mam mieszane - pierwsze 6 dni maluszek spędził na intensywnej terapii,
      tuż przy oddziale położniczym. I to był ten gorszy okres - ciągły brak czasu
      lekarzy na rozmowę z nami, na udzielenie jakichkolwiek informacji. W malutkiej
      salce nie było nawet krzesła aby sobie koło inkubatorka usiąść - czuliśmy się z
      mężem jak intruzi. Muszę jednak przyznać, że opieka lekarska nad Konradkiem była
      na najwyższym poziomie i oto tak naprawdę chodzi. Później, jak synek został
      przewieziony na patologię noworodka było tysiąć razy lepiej. Tam wreszcie
      mogliśmy z nim przebywać jak długo chcieliśmy i nie biegać za lekarzami. Opieka
      medyczna na najwyższym poziomie. Mimo, tych pierwszych, niezaciekawych dni jeśli
      miałabym rodzić po raz kolejny to w IMID.
      • minkapinka Re: Chore dziecko - gdzie rodzić ? 04.01.05, 01:01
        Ja tez urodziłam w ImiDz i moje wrażenia są bardzo podobne. Zosia urodziła się
        w 25 tyg. i przez pierwsze 3 tygodnie leżała na intensywnej terapii przy
        oddziale połozniczym. Lekarzy na tym oddziale nie wspominam najmilej, być może
        wynikało to ze złego stanu dziecka - czułam się zastraszona i
        niedoinformowana ,nie powiedziano mi, że Zosia ma wylewy III stopnia, a tylko,
        że stan głowy jest bardzo niepokojący.
        Po 3 tygodniach przewieżli ją do KPN i tam było cudownie. Mogłam być cały czas
        przy dziecku, byłam o wszystkim informowana, mogłam małą kangurować (dostałam
        ją na ręcę gdy ważyła 860g i leżała w sali intensywnej terapii. Klinika
        zapewnia też opiekę psychologiczną, nam to bardzo pomogło.
        Zdecydowanie polecam IMiDZ.



    • aniao3 Re: Chore dziecko - gdzie rodzić ? 03.01.05, 22:55
      Rodzilam w Instytucie MiDz coreczke z wadami ktore uniemozliwialy jej
      samodzielne zycie. Porod - wszyscy zyczliwi i taktowni. Potem coreczka trafila
      do inkubatorka gdzie przezyla 27 godzin. Nikt nie przeszkadzal mi na bycie z
      nia, pozowlono mi ja nawet po kilku godzinach kangurowac (wiadomo bylo ze jej
      odejscie jest kwestia czasu), moglam byc przy niej, glaskac. Fakt - jeden tylko
      fotel na cala sale z kilkoma inkubatorami, ale najwazniejsza byla naprawde
      ogromna zyczliwosc personelu. To prawda ze sa zabiegani i czasem sami nie
      nadazaja za swymi myslami, ale naprawde dzieci traktuja z wielkim szacunkiem, a
      rodzicow jak normalnych doroslych ludzi.
      Niby normalne - a jednak wiem ze nie zawsze, nie wszedzie.
      Nie wiem czy musisz wczesniej sie tam umawiac na porod - moze warto zadzwonic i
      porozmawiac. Wiem ze takie "trudne" porody sa tam traktowane naprawde po ludzku.
      Trzymam kciuki za ciebie i Malenstwo.
      anka
      a dr. Zwolinski faktycznie jest rewelacyjnym lekarzem i czlowiekiem
      • sylwia_pi Re: Chore dziecko - gdzie rodzić ? 03.01.05, 23:07
        jak na razie same pozytywne opinie o Instytucie MiDz, a ja się zastanawiałam
        nad Karową lub Czerniakowską - to teraz dochodzi trzeci szpital,
        bardzo dziękuję za odpowiedź i serdecznie pozdrawiam
        • marta_i_koty Re: Chore dziecko - gdzie rodzić ? 04.01.05, 10:33
          Ja tez rodziłam w IMiDz. Poród wspominam bardzo dobrze, trafiłam na przemiłych
          i ciepłych ludzi. Szymek był wczesniakiem ( 27 tydz. ), leżał na OIOM-ie, a
          mnie położono na odziale położniczym - nie chciałam leżeć z innymi matkami i
          ich dziećmi i lekarz uszanował moja prośbę . Szymek miał zapewnioną bardzo
          dobrą opiekę, choć przyznam, że ani lekarze, ani pielęgniarki, nie byli dla
          mnie zbyt mili - może dlatego, że wg. nich syn nie miał szans na na normalne
          życie ( co zresztą słyszałam tam dośc często ), lecz niewykluczone, że to sie
          zmieniło, w końcu trochę czasu upłynęło, Szymek w lipcu skończy 10 lat. Ale
          gdybym miała teraz wybierać, to zdecydowanie IMiDz. Pozdrawiam, Marta.
    • anniia Re: Chore dziecko - gdzie rodzić ? 04.01.05, 10:44
      Ja tez polecam ci Instytut Matki i Dziecka. Maja tam osony oddzial do
      przyjmowania porodow dzieci o ktorych wiadomo ze urodza sie z wadami,
      zagrazajacych porodow przed 32 tc, i zagrazajacych poronien. - oddzial
      perinatologii. oddzial znajduje w budynku tzw Glownym w ktorym leza chore
      dzieci, gdzie znajduje oddzial wczesniakow prof Helwich, klinika intensywnej
      terapii, i w budynku tym nie ma co najwazniejsze mam ze zdrowymi dziecmi,
      porodowka i ginekologia znajduja sie bowiem w w tzw pawilonie X, ktory to od
      oddzialu perinatologii oddalone jest o jakies 200 metrow.
      oddzial perinatologii jest malutki, ma 4 sale i osobny personel ( ktory na
      codziennie styka sie z tragediami, i jest naprawde cudowny).
      teraz troche o opece nad dzieckiem moja coreczka trafila do kliniki intensywnej
      terapii, lekarze i personel przemily, i pelen zrozumienia.
      przeczytaj moja historie to znajdziesz tam wiecej szczegolow z porodu, pobytu w
      szpitalu i 2 dni zycia mojego dziecka

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16556&w=17503361&a=17503361
      trzymaj sie cieplutko i w razie czego pisz na tutaj lub na priva

      Ania- mama Majunii 12.09.03- 14.09.03

      ps. a dr Zwolinski oczywiscie jest super
    • melka_x Re: Chore dziecko - gdzie rodzić ? 04.01.05, 10:46
      Sylwia na pewno nie Czerniakowska. Mimo dobrej patologii ciąży i faktu, że to
      szpital kliniczny warunki na neonatologii są złe. Pielęgniarki mają za dużo
      dzieci pod opieką (jak na warunki potrzebne choremu dziecku, przy zdrowych być
      może to wystarcza) i nie mają doświadczenia w zajmowaniu się trudniejszymi
      przypadkami. To samo lekarze neonatolodzy, wspominam ich bardzo dobrze
      (rodziłam na Czerniakowskiej niespełna kilogramowego wcześniaka), ale jak sami
      przyznali nie mają odpowiedniego doświadczenia. Do tego większość pielęgniarek
      jest wyjątkowo niesympatyczna i utrudnia jak może przebywanie przy dziecku.
      Córkę przewieziono z Czerniakowskiej do IMiDz po tygodniu i do tej pory
      prześladuje mnie myśl, że gdyby się tam urodziła i od początku zdiagnozowano by
      problem (prawidłową diagnozę co się dzieje z moim dzieckiem postawiono dopiero
      w Instytucie, lekarze z Czerniakowskiej nie potrafili), to może by żyła, a tak
      było za późno. Potwierdzam wszyskie dobre opinie o IMiDz, naprawdę najwyższej
      klasy fachowcy wyspecjalizowani w bardzo skomplikowanych, trudnych przypadkach
      plus bardzo życzliwa atmosfera, przy dziecku możesz być przez cały czas.
    • tarba Re: Chore dziecko - gdzie rodzić ? 04.01.05, 12:45
      Gdy rodziłam dziecko zagrożone to wybrałam IMiD ze względu na bezpieczeństwo
      malucha. Z samego porodu mam niemiłe wrażenia ale chodziło o dziecko nie mnie
      więc teraz też bym wybrała IMiD.Myslę że powinnaś już łapać kontakt z jakimś
      neonatologiem stamtąd. Trzymaj się, niektóre podejrzenia mogą się przecież nie
      potwierdzić.
      • sylwia_pi Re: Chore dziecko - gdzie rodzić ? 04.01.05, 14:36
        a czy słyszałyście jak jest na Karowej? czy tam też rodzą się dzieci z takimi
        wadami?
    • jadwiga98 Re: Chore dziecko - gdzie rodzić ? 04.01.05, 23:01
      jeżeli twoje maleństwo będzie wymagało zabiegów operacyjnych to na twoim miejscu
      rodziłabym na Czerniakowskiej ponieważ tamtąd dzieci jadą Centrum Zdrowia
      Dziecka. Gdzie oddział noworodkowy jest najlepszy w Polsce. Ja na twoim miejscu
      poszła bym do Roszkowskiego i porozmawiałbym na temat malenstwa, niech on zrobi
      Usg i znim spróbuj sie umówić na poród. Znam dziewczyny które z bardzo ciężkimi
      wadami rodziły u niego na Czerniakowskiej dzieci i ich maleństw odrazu jechaly
      do Centrum w Międzylesiu. Centrum byłoby najlepsze. Chcesz to się przejedź do
      Centrum wejdź na 10 piętro a zrozumiesz że warto, żeby twoje dziecko tam
      traFIŁO. Pozdrawiam. Jestem mamą 4 letniej dziewczynki z zespołem wad. Wiem co mówię
      • anuszka_bishi_buluu Re: Chore dziecko - gdzie rodzić ? 05.01.05, 12:30
        Jadwiga ma rację-rodzić trzeba tam, zeby dziecko od razu przesyłką ekspresową
        trafiło do CZD.
        Ja miałam zaprzyjaźnioną ginkę na Starynkiewicza, tam rodziłam, dziecko było z
        wadą jelit trafiło na chirurgię na Litewską i tam był horror niesamowity. Po
        śmierci synka-bo tylko tak się mogło skończyć tam było zaniedbanie za
        zaniedbaniem i mrukliwy personel-jedyny super lekarz na Litewskiej z OIOMU (mój
        synek niestety nigdy nie leżał u niego na OIOMIE)dr Rawicz nie mógł zrozumieć
        dlaczego mały od razu nie trafił do CZD bo tylko tam się kwalifikował. Podobno
        szpital na Starynkiewicza ma umowę ,żeby chore dzieci wysyłać na Litewską.
        Głupio wybrałam położniczy teraz się czuję winna. Gdybym rodziła na
        Czerniakowskiej mały mógłby żyć, jego wada nie była taka duża -miał zwyklą
        niedrożność jelit-10 dni i do domu jak mówili lekarze.
        Upewnij się kochana z kim ma umowę szpital na Karowej bo obawiam się, że chyba
        też z Litewską.
        Niby Karowa ma dobrą patologię noworodka, szpital na Kasprzaka też, ale CZD
        bije ich chyba na głowe...
        Powodzenia, trzymaj się mocno.
        Twoim największym fartem jest to że wiesz, że dzidziuś będzie potrzebował
        pomocy i już teraz możesz się o najlepszą dla niego pomoc zatroszczyć.
        Dorota
        • melka_x sprostowanie_Czerniakowska 05.01.05, 12:57
          > Głupio wybrałam położniczy teraz się czuję winna. Gdybym rodziła na
          > Czerniakowskiej mały mógłby żyć, jego wada nie była taka duża -miał zwyklą
          > niedrożność jelit-10 dni i do domu jak mówili lekarze.

          Anuszka to nie do końca tak. Z moim dzieckiem też wszystko zaczęło się
          od 'zwykłej' niedrożności jelit, a skończyło się skrętem kiszek i martwicą. I
          to właśnie zdarzyło się na Czerniakowskiej, owszem córkę przewieziono, ale było
          już za późno. Poza tym jeśli dziecko urodziłoby się w ciężkim stanie (nie wiem
          o jakie wady chodzi w przypadku dziecka Sylwii, ale najprawdopodbniej nie można
          tego wykluczyć) przewiezienie może być niemożliwe. Niemowlęta w stanie bliskim
          krytycznego przewozi się bardzo niechętnie, bo to może pogorszyć ich stan. Moim
          zdaniem najlepiej jednak rodzić w szpitalu, który ma OIOM dla noworodków, tylko
          taki oddział może zapewnić ciężko chorym dzieciom właściwą opiekę.
          Czerniakowska nie ma intensywnej opieki noworodków.
          • anuszka_bishi_buluu Re: sprostowanie_Czerniakowska 05.01.05, 13:26
            Pewnie masz rację ,ale sama wiesz jak to jest. Człowiek w rozpaczy rozgląda się
            wokół i sam nie wie co mógłby jeszcze zrobić a nie zrobił. Mój mały operację
            miał w 3 dobie przez te 3 dni mogłam go wozić po całej Warszawie i szukać
            najlepszego szpitala bo był w bardzo dobrej formie- donoszony i duży chłopak,
            10 stopni Apgar i w ogóle PRAWIE okaz zdrowia. Jego niedrożność była na małym
            odcinku, zmarł w wieku 4,5 mies., jak już zabraliśmy go do domku, z powodu
            powikłań po operacji, zaniedbano wkłucie w żyłę szyjną, zrobił się zakrzep i
            mały dostał normalnego wylewu.
            Pani patomorfolog, która robiła sekcję tylko głową kręciła jak mogło dojść do
            takiego zaniedbania-bo z jelitami wszystko było ok.
            Ja to wiesz tylko namawiam żeby trzymać się jak najdalej od Litewskiej!!!!
            • melka_x Re: sprostowanie_Czerniakowska 05.01.05, 13:34
              Dobrze, że piszesz o Litewskiej, to są cenne informacje. Gdyby mnie ktoś
              powiedział, gdy jechałam rodzić w 27tc, że mimo że Orłowski (czerniakowska) ma
              faktycznie cieszącą się znakomitą opinią patologię ciąży, ale nie ma tam
              intensywnej terapii noworodka, pojechałabym do Instututu, albo na Karową. Dziś
              nie mogę zrozumieć jak mogłam się tego nie dowiedzieć, dlaczego gdy dostałam
              skierowanie na Czerniakowską nie zapytałam o OIOM? Gdyby na OIOM-ie moje
              dziecko zostało od razu dobrze zdiagnozowane (tak jak to zrobiono w Instytucie)
              może by żyła? Na Czerniakowskiej nie potrafili nic powiedzieć, nie mam żalu do
              lekarzy, wiem, że przypadek ich przerósł (jak sami zresztą przyznali), mam
              natomiast żal do siebie. Dlatego tak się przejmuję się wyborem Sylwii.
          • minkapinka Re: sprostowanie_Czerniakowska 05.01.05, 18:43
            Popieram w 100 % to, co napisałaś.
            Zosia urodziła sie w tak cięzkim stanie, że przez trzy tygodnie nie było
            mozliwości przewiezienia jej z położnictwa w ImiDz do KPN w innym budynku.
    • malomi do Sylwii 05.01.05, 12:49
      Myśle że to dość ważna informacja. Od stycznia Czerniakowska przenosi się do
      szpitala Bielańskiego. Bielański jest po remoncie więc podejrzewam, że warunki
      będą dużo lepsze.
      Ja dopiero w poniedziałek będe się kontaktowała z moją ginką i wtedy ją wypytam
      o przeprowadzke. Natomiast Tobie radze pojechać po prostu na Czerniakowską,
      wjechać na III piętro na patologie ciąży i złapać tam profesora Dębskiego.
      Opowiedz mu o sobie i swoich wątpliwościach, to miły człowiek, na pewno Ci
      doradzi. Żeby nie jechać na darmo zadzwoń tam najpierw i dowiedz się czy akurat
      jest. Zazwyczaj jest we wtorki na pewno, ale wiadomo jak to bywa z profesorami:-
      )
      • melka_x do Malomi i Sylwii 05.01.05, 13:00
        Gosia, ale Dębski to położnik, a w przypadku chorego dziecka ważna jest
        neonatologia. Jeśli nie chodzi o prawdopodobieństwo komplikacji przy porodzie,
        ale opiekę noworodkową to Sylwia powinna rozmawiać z szefową neonatologii,
        Dębski nie ma z tym nic wspólnego:(
        • malomi Re: do Malomi i Sylwii 05.01.05, 13:06
          Masz raje Madziu, pomyślałam tylko że może najlepiej się z nim skontaktować
          jeżeli Sylwia jednak zdecydowałaby się na Czerniakowską. Może odesłałby ją do
          dobrego neonatologa itp.
          • melka_x Re: do Malomi i Sylwii 05.01.05, 13:14
            Teraz dotarła do mnie hipotrofia. W tej chwili 3 tygodniowa, jednak w momencie
            porodu może być większa. To oznacza, że dziecko może ważyć poniżej 2.5 kg i to
            je zdecydowanie kwalifikuje do IMiDz, nie mówiąc o tym, że przy wielu wadach z
            całą pewnością na Czerniakowskiej nie będzie warunków, bo tam nie ma patologii
            noworodka. Oczywiście masz rację Gosiu, że rozmowa z Dębskim to nie jest zły
            pomysł, nam właśnie Dębski polecał prof. Helwich z Instytutu jako jednego z
            najlepszych speców w kwestiach nie tyle nawet neonatologii, ile patologii i
            intensywnej terapii noworodka.
            I jeszcze - jeśli nic się zmieniło od półtora roku to CZD nie przyjmuje dzieci
            poniżej 2.5 kg. Natalia miała być po resekcji jelit przewieziona do Centrum,
            ale dopiero gdy osiągnie wymaganą wagę.
          • melka_x P.S. Sylwia 05.01.05, 13:20
            Sylwia może porozmawiaj z prof. Helwich? Nie z załozeniem, że koniecznie masz
            rodzić w Instytucie, ale prof. Helwich jest jednocześnie krajowym konsultantem
            d/s neonatologii, na pewno więc doradzi Ci najlepsze miejsce dla Twojego
            dziecka. Namiary są na stronie www.imid.med.pl
            • sylwia_pi Re: P.S. Sylwia 06.01.05, 12:27
              ale chyba, że nie tak łatwo będzie się dostać na rozmowę do prof.Helwich
              • paw_ko ale warto... 06.01.05, 12:38
                Niemniej generalnie jeśli urodzisz na Kasprzaka to właśnie zespół prof Helwich
                będzie zajmował się Twoim dzieckiem a to jest warte zachodu...
              • minkapinka Re: P.S. Sylwia 06.01.05, 13:07
                Goraco polecam dr. Magdalenę Rutkowską z KLINIKI NEONATOLOGII I INTENSYWNEJ
                TERAPII NOWORODKA w IMiDz. Jest zastepcą ordynatora (prof. Helwich), to
                człowiek o wieeeeelkim sercu, wiedzy rownież. Jestem przekonana, że zechce z
                Tobą porozmawiać. Tel do kliniki 32 - 77 - 406
                Kasia
    • hanti Re: Chore dziecko - gdzie rodzić ? 05.01.05, 19:54
      Gorąco polecam szpital na Czerniakowskiej, dzięki tamtejszym lakarzom dwoje
      moich dzieci żyje.
      • hanti Re: Chore dziecko - gdzie rodzić ? 05.01.05, 20:00
        Jeszce kilka spraw
        Na Czerniakowskiej jest Patologia Noworodka, pzryjmują tam dzieci z bardzo
        poważnymi wadami, nawet te 700g i dają sobie świetnie radę!!
        Jest możliwość skożystania z sali pojedyńczej, dla matek dzieci bardzo chorych i
        wcześniaków (przynajmniej tak było kiedy ja tam rodziłam) sala jest bezpłatna.
        • sylwia_pi Re: Chore dziecko - gdzie rodzić ? 05.01.05, 22:04
          dziękuję Wam bardzo za te wszystkie informacje, one naprawdę mi pomogły.
          Byłam już i na Czerniakowskiej u dr Roszkowskiego i w IMiDz i na Karowej u dr
          Dangel. Dr Roszkowski, który dopatrzył się najwięcej wad mówi abym rodziła u
          niego, dr Dangel która robiła echo serca dziecka doradziła aby rodzić na
          Karowej. Dziś byłam w IMiDz i tam mi powiedziano abym się zastanowiła nad
          Instytutem lub Karową.
          Dzięki Waszym radom skłaniam się ku IMiDz na Kasprzaka (ale nad Czerniakowską
          też pomyślę) tylko nie wiem czy stamtąd dziecko może być przewiezione do CZD,
          bo piszecie,że takie maleństwa które mają wagę piórkową nie przyjmują a mój
          mały waży teraz gdzieś 1600 g,ale mam nadzieje że jeszcze trochę "przytyje".
          Jeszcze raz dziękuję Wam za pomoc - jesteście kochane.
        • melka_x Re: Chore dziecko - gdzie rodzić ? 06.01.05, 09:55
          Hanti czy Ty nie mylisz szpitali? Na Czerniakowskiej rodziłam w sierpniu 2003
          roku i z całą pewnością patologii i intensywnej terapii noworodka nie było.
          Więcej - szefowa neonatologii powiedziała nam wprost, że nie mają odpowiedniego
          doświadczenia w trudniejszych przypadkach i wcześniaki (także ważace sporo
          więcej niż 700g), oraz dzieci ciężko chore, z wadami, z zasady odsyłają, jak
          tylko ich stan pozwola na przewiezienie. To samo powiedział nam od razu po
          urodzeniu prof. Dębski; "nie mamy warunków".
        • paw_ko Szpital Czerniakowski vs CMKP im W.Orlowskiego 06.01.05, 10:39
          Nie wiem nic o Szpitalu Czerniakowskim na ul Stępińskiej ale to co piszesz o
          odziale neonatologii raczej nie moze dotyczyc Centrum Medycznego Ksztalcenia
          Podyplomowego im. W. Orlowskiego na ul Czerniakowskiej...
          • malomi Re: Szpital Czerniakowski vs CMKP im W.Orlowski 06.01.05, 12:33
            no właśnie, żeby nie było pomyłek, jest szpital Czerniakowski i szpital na
            Czerniakowskiej im Orłowskiego:-)

            Dzięki Pawko za wychwycenie tego ważnego szczegółu:-)
    • agablues Karowa 05.01.05, 21:55
      Pytałaś o Karową.
      Rok temu, dr Dangel podejrzewała u mojego dziecka wadę chromosomową,
      zaproponowała badania genetyczne. Na 100% stwierdzona już była wada serduszka
      mojej córeczki. Nie zdecydowałam się na badanie kariotypu podczas ciąży, ale
      przewidywania pani dr się sprawdziły - Iga urodziła się chora. Pani dr bardzo
      namawiała mnie na rodzenie na Karowej. Nie potrafię powiedzieć dlaczego, nie
      zdecydowałam się na ten szpital ( może dlatego, ze pierwsze dziecko rodziłam w
      innym i tam czułam się bardziej u siebie). Wcześniej upewniłam się, ze raczej
      nie powinno być problemów kardiologicznych u dziecka zaraz po porodzie oraz
      rozmawiałam z lekarzem ze szpitala, w którym zdecydowałam się urodzić. Pewnie,
      gdyby dr powiedziała mi, ze nasza sytuacja jest wyjątkowa i "normalny" szpital
      nie wystarczy, zdecydowałabym się zostać przy Karowej. Wiem, ze mają bardzo
      dobry oddział dla wcześniaków. Poza tym, kiedy Iga miała bezdechy, po lek
      ratujący jej życie, zostałam wysłana właśnie na Karową.

      Może po prostu przejdź się tam i zobacz, popytaj, sprawdź jak tam się czujesz.
      Póki masz czas, po prostu pojedź i zobacz.
      Zyczę wszystkiego najlepszego, Aga
    • ania981 Re: Chore dziecko - gdzie rodzić ? 06.01.05, 10:09
      Ja rodziłam na Karowej dwa miesiące temu. W 14 tygodniu ciązy kiedy
      dowiedziałam się że mój synek ma pewne wady (ZD) zostałam skierowana do dr
      Dangel na badanie. Po USG dr Dangel wysłała mnie na amniopunkcje - wynik był
      prawidłowy. Niestety na następnym USG dr Dangel wykryła u dziecka przepuklinę
      przeponową i radziła mi rodzic na Karowej. Od tamtej pory byłam cały czas pod
      opieką lekarza z Karowej i automatycznie kiedy nadszedł 38 tc zostałam przyjeta
      do szpitala na cc. Wszystko było wcześniej ustalone także nie musiałam się
      obawiac, że nie będzie dla mnie miejsca w szpitalu. Lekarze też byli
      uprzedzeni. Dziecko miało być od razu po porodzie przewiezione do Centrum
      Zdrowia Dziecka w Miedzylesiu. Po porodzie zostałam położona na ginekologii w
      jedynce. Sam pobyt w szpitalu określam jako bardzo dobry mimo iż nie zakończył
      się on dla nas szczęśliwie. Bartuś zmarł w Centrum Zdrowia Dziecka ale nie
      obwiniam za to lekarzy ani z Karowej ani z Centrum. Naprawdę zrobili wszystko.
      Bez nich Bartuś prawdopodobnie umarłby od razu po porodzie.
      • malwes Re: Chore dziecko - gdzie rodzić ? 06.01.05, 11:57
        Jeśli Karowa...no cóż. Spędziałam tam większą część ciąży dlatego wiem o
        szpitalu wiele. Wszelkich informacji mogę udzialić na priv.
        Powiem tylko tak, jeśli wybierzesz ten szpital, to chyba dobrze byłoby się
        skontaktować z dr Katarzyną Więch *na "szpitalach" znajdziesz namiary...to
        chyna jedna z osób w tym szpitalu, o ile nie jedyna, po której mogę być pewna,
        że ma serce...Jest świetnym specjalistą, dzięki niej mam Szymonka, ale wiem,
        też, że przy niej mozna czuć się jak człowiek - z kadym cierpieniem i z każdą
        radością...z takim problemem jak Twój nie miałabym odwagi oddac się pod opiekę
        niektórych lekarzy z tamtego szpitala- nie ze względu na kompetencje ale
        własnie ze względu na serce...
        Pozdrawiam
      • sylwia_pi Re: Chore dziecko - gdzie rodzić ? 06.01.05, 12:01
        ja też byłam na Karowej u dr Dangel, dziecko ma powiększoną prawą stronę serca
        i za wąski łuk aorty, dopiero po porodzie będzie wiadomo czy to jest poważna
        wada. Doktor radziła aby rodzić na Karowej,więc chciałam zapisać się jeszcze do
        jakiegoś lekarza który mną się zajmie, ale u nikogo nie było miejsca, więc to
        mnie zniechęciło,
        pozdrawiam Cię serdecznie- jakoś musimy się trzymać
    • ania.silenter_exunruzanka Re: Chore dziecko - gdzie rodzić ? 06.01.05, 13:55
      Bezwzględnie w IMiDz! Opieka neonatologiczna w Instytucie jest super! Prof.
      Helwich i jej zespół rewelacyjny:) - dzięki nim i prof. Dębskiemu (prowadzący
      ciążę) moja Ola przetrwała skrajne wcześniactwo (waga urodzeniowa - 1120g) oraz
      sepsę.
      pozdrawiam
      • sylwia_pi Re: Chore dziecko - gdzie rodzić ? ciąg dalszy 12.01.05, 01:01
        zdecydowałam się na IMiDZ.
        jutro już muszę się położyć na oddział perinatologii z uwagi na hipotrofię
        dziecka, termin porodu mam na koniec stycznia, więc trochę sobie poleżę.
        Jeszcze w dodatku mojego męża dziś rano rozbolał brzuch- okazało się że to
        wyrostek i musiał być operowany. Także mąż będzie leżał przez kilka dni w
        szpitalu, a ja od jutra - jestem trochę załamana,
        pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję za zainteresowanie moimi problemami:)
Pełna wersja