nie wiem co powiedzieć siostrze

11.01.05, 06:50
Witam Was wszystkich
długo wahaam się, czy zadać to pytanie, bo może poełnię nietakt.
Ale w koncu się zdecydowałam, mam nadzieję, że może ktoś mi podpowie coś mądrego.
Nie jestem trollem, niektóre z forumowiczek mnie znają.
Otóż jestem starszą siostrą 10-letniej dziewczynki, która urodziła się jako
maleńki wcześniak, przeszła na dzień dobry dwie operacje i wiele miesięcy
walczyła o życie. udało się, jest, żyje, dla nas to najważniejsze. Mieszka od
zawsze z naszą mamą w Stanach. ja spotkałam jessicę tylko raz, jak miała dwa
lata. wtedy nie miała świadomości, ze odstaje od rówieśników, że wygląda
inaczej. Urodziła się z wytrzewieniem i teraz cały brzuch, przedudzia i część
ramion ma skancerowane bliznami. Szczerze mówiąc źle to wygląda, jedyną szansą
na poprawe jest kiedyś operacja plastyczna. jej rozwoj psycho-ruchowy jest
opóźniony.
Jessi jest tego swiadoma. Cierpi, że nie może się rozebrać, że nie może nosić
krótkich koszulek jak koleżanki. Zmaga się z wieloma problemami: ogromne
trudnosci w koncentracji, logicznym mysleniu, kojarzeniu, itp.
Jest bardzo kontaktowa, miła i naprawdę fantastyczna dziewczynka.
w czym problem?
Wiem, ze ona na mnie czeka, ze chce porozmawiać. Dlaczego to właśnie ona,
czemu ją tak los doświadczył. Tyle rzeczy jej nie wychodzi właśnie z powodu
kłopotów z pamięcią.
I ja nie wiem, jak z nią rozmawiać. Po pierwsze w zasadzie jej nie znam, bo
nasz kontakt listowo-telefoniczny to bardzo mało.
I moje pytanie do rodziców dzieci:
jak Wy rozmawiacie ze swoimi pociechami, kiedy pytają czemu są chore?
Co mówić, a czego nie powinnam?
Dla mnie jessi jest po prostu małą siostrzyczką, kocham ją bez wzgledu na
wszystko i nie przeszkadza mi nic.
Spotkam sie z jessi za dwa tygodnie.
Co jej powiedzieć? Że Bóg tak ją kocha, że aż zesłał jej tyle cierpienia?
Z szacunkiem
Kalpa
    • ewamonika1 Re: nie wiem co powiedzieć siostrze 11.01.05, 09:02
      Kalpo,
      rozmowy, pytania, o których mówisz - dopiero przede mną, gdyż nasz synek ma w
      tej chwili 14 miesięcy i jeszcze nie umie mówić i nie pyta nas, czemu jest w
      pewnym sensie inny od nas, od rodzeństwa.

      Szykuję się do tych pytań, ale to chyba się tak nie da, po prostu któregoś dnia
      się pojawi pierwsze, potem następne i wtedy trzeba będzie się nauczyć na nie
      odpowiadać.
      Właściwie nie powinnam Ci odpisywać, bo moja odpowiedź brzmi: nie wiem, ale
      chcę Ci dodać otuchy.
      Myślę, że trzeba wsłuchać się w swoje serce i zastanowić się, co samemu
      chciałoby się usłyszeć w takiej sytuacji. Na początek to powinno wystarczyć.
      Sama mam taką nadzieję, że wystarczy.

      pozdr. ewa
    • bea75 Re: nie wiem co powiedzieć siostrze 11.01.05, 09:32
      Moje maleństwo nie żyje więc nie jestem w takiej sytuacji ale a nóż pomogę...

      Zazwyczaj ludzie dotknięci jakimś nieszczęściem próbują znaleźć odpowiedź
      dlatego akurat ja ? jaki jest w tym sens ? wiele osób uważa że jest to jakaś
      kara i bardzo ważne jest aby upewnić ich w tym że tak nie jest, że nikt tu nie
      jest winien. Niczym złym jest przyznanie że tak naprawdę nie wiemy dlaczego tak
      się stało – w końcu jest to prawda. Jeśli ktoś jest wierzący można powołać się
      na Boga – może ma jakieś plany wobec tej osoby i dlatego stworzył ją taką jaka
      jest ( i taką ją kocha tak jak Ty i jej mama i pewnie jeszcze inne osoby).
      Jeśli nie jest zbyt wierząca to może lepiej jest odpuścić sobie temat Boga bo
      wywoła to tylko niepotrzebną złość. Jeśli jest szansa na operację plastyczną to
      powiedziałabym o tym bo to dałoby jej nadzieję na przyszłość. Taka jest moja
      propozycja : dać jej nadzieję, upewnić ją że nie jest winna temu co się stało,
      że jest ważna dla innych osób i kochana bez względu na to jak wygląda. Tak
      powiedziałabym swojemu dziecku. Jeśli z czymś przedobrzymy ta druga osoba może
      mieć do nas żal i na drugi raz do nas nie przyjdzie - dlatego uważam że zawsze
      trzeba mówić prawdę a jeśli czegoś nie wiemy po prostu przyznawać się do tego.
      Swoja drogą jeśli Twoja siostra chce o tym z Tobą rozmawiać to znaczy że mimo
      tego iż słabo się znacie darzy Cię dużym zaufaniem.
      Życzę Ci powodzenia w rozmowie.
      Bea
    • melka_x Re: nie wiem co powiedzieć siostrze 11.01.05, 09:51
      Kalpo sądzę, że najlepszym wyjściem jest odpowiedź zgodna z tym, co sama o tym
      myślisz. Jeśli wierzysz, że choroba i jej obecne skutki ma głębszy sens to
      powiedz o tym. Ale jeśli nie potrafisz sobie odpowiedzieć na to pytanie -
      powiedz Jessice, że nie wiesz. Wydaje mi się, że najgorszą odpowiedzią byłaby
      ta, w którą nie wierzysz.
      Zastanawiam się co bym odpowiedziała Natalii, gdyby przeżyła, ale skutki
      wcześniactwa byłyby odczuwalne. I myślę, że powiedziałabym, że to jest cena za
      życie. A gdyby zapytała dlaczego nie wszyscy płacą taką cenę, dlaczego akurat
      ona musiała? Chyba powiedziałabym prawdę, że niestety nie wiem dlaczego część
      dzieci rodzi się chora lub za wcześnie.
      • j0204 Re: nie wiem co powiedzieć siostrze 11.01.05, 10:04
        Magduś, ja cóż moge Ci napisać?
        Jedynie, ze slę Ci tyle rozwagi i tyle mądrych słów (choc masz ich wielki zasób)
        byś mogła tę rozmowę przeprowadzić bez bólu.
        Twoja jola.

        ----------
        www.republikadzieci.org/problemyiniepokoje/strata/pamiec43.htm
        "Wszystko byłoby inne, gdybyś tu była ja wiem........"
      • melka_x p.s. pamięc i koncentracja 11.01.05, 10:05
        Kalpo czy ktoś zajmuje się problemami Twojej siostrzyczki z pamięcią i
        koncentracją? Jeśli tak to wybacz, że wyrywam się przed orkiestrę, ale jeśli
        nie - warto poszukać specjalisty, który ustawi odpowiedni plan ćwiczeń. Pamięć
        i koncentracja to są umiejętności, które w dużej mierze można rozwijać.
        Cwiczenia mogą naprawdę zmniejszyć problemy i choć trochę wyrównać ten nierówny
        start. Najprostsze ćwiczenia, które pamiętam, to codzienna próba skupienia się
        na jakiejś myśli, przedmiocie czy zjawisku najpierw 30 sekund, później
        stopniowe minutę, dwie, trzy. Dzieciom mającym problemy z koncentracją zaleca
        się też specjalne rysunki, np. wielokrotne rysowanie bardzo precyzyjnych kół,
        linii i innych rzeczy, których odtworzenie wymaga dużej uwagi. Jeśli chodzi o
        pamięć to ćwiczenia są męczące i nudne, ale bardzo skuteczne. Codziennie krótki
        wierszyk, później nierymowane zdania, kombinacje cyfr itd. Po kilku latach
        systematycznej pracy efekty są zdumiewające.
    • martek40 Re: nie wiem co powiedzieć siostrze 11.01.05, 22:09
      A ja zastanawiam się,co odpowiem na takie pytanie mojej córeczce.Asia ma
      dopiero niespełna 2,5 roczku,ale jest inteligentną dziewczynką i prawdopodobnie
      zainteresuje się swoją wyjątkowością o wiele szybciej niż można by się
      spodziewać...skoro niedawno zapytała:"Mamusiu,skąd się wzięły kolędy?"...Dla
      mnie człowiek to dusza i serce,a nie cielesna powłoka...ją można mieć
      piękną,cudowną,zapierającą dech z wrażenia,tylko że...Więc co z tego,że moja
      Mysia ma rozszczep kręgosłupa,bliznę na pleckach po plastyce przepukliny,drugą
      szpecącą bioderko i wkrótce kolejną,na drugim bioderku i też nie dla niej
      krótkie koszulki czy strój kąpielowy?...I co z tego,że nie chodzi?...Kiedyś
      będzie chodziła,wierzę w to,a że nigdy nie tak,jak jak pełnosprawni?...nie
      szkodzi.Myślę,że na początek to właśnie powiem Asi-najważniejsze,córeczko,że
      jesteś,że kochasz i jesteś kochana,że masz dobre serduszko,a wszystko inne
      to "dodatki" do wypracowania.W końcu treningi czynią mistrza!Myślę,że
      najważniejsze jest znalezienie w dziecku jego najmocniejszej strony,czegoś,czym
      mogłoby zaimponować i rozwijać tę zaletę,umacniając je w poczuciu własnej
      wartości.A wówczas i pytanie "Dlaczego ja?" będzie zadawać sobie tylko od czasu
      do czasu,a i z kompleksami będzie o wiele łatwiej walczyć...Mogę
      być,oczywiście,w błędzie,może jestem idalistką?Nie wiem...Życzę Wam obu wielu
      niezapomnianych wzruszeń ze spotkania.Jestem pewna,że znajdziesz odpowiednie
      słowa...
    • kalpa Re: nie wiem co powiedzieć siostrze 11.01.05, 23:31
      Dziękuję. I za zaufanie, że sobię poradzę..
      Jak na nią kiedyś patrzyłam, na śliczną buźkę, a potem na ten wybiedzony
      brzuszek, to mi się serce rwało.
      Co teraz czuje wchodząca w życie dziewczynka?... przecież będzie chciała podobać
      się chłopcom...
      Gdyby nie sztab ludzi, Jessi by nie żyła. Gdyby urodziła się w Polsce nie
      uratowanoby jej.
      Gdyby nie miesiące walki naszej mamy byłaby chyba ledwo żyjącą dziewczynką. To,
      ze jest w takim stanie zawdzięcza przede wszystkim wlaśnie jej, ale dzięki
      wsparciu wielu osób. Bo miała szczęście urodzic w Stanie który mógł pomóc.
      Wszelka rechabilitacja, psychoterapia, specjalistyczna opieka w przedszkolu, a
      teraz w szkole. Bez tego wszystkiego jej istnienie byłoby... nie wiem sama na
      jakim poziomie.
      Ale boję sie, czy kiedyś nie bedzie zła, że płaci aż taką cenę, że zmusiliśmy ją
      do życia w pokaleczonym ciele, że może bedzie to dla niej zbyt trudne, bo czy
      znajdzie się mężczyzna, który ją pokocha mimo tych wszystkich "ułomności"?
      Dla nas najważniejsze jest to, że JEST. Nam jej blizny i inne przypadłosci nie
      przeszkadzają ją kochać.
      A innym?...
      Dzięki, że odpowiedziałyście.
      Wszystkiego dobrego
      Kalpa

Pełna wersja