juliane1
12.01.05, 15:40
Witajcie,
Nie wiem co napisac, bo wlasciwie to nie bardzo wiem czy tu pasuje...Moj Marcin ma juz 6 miesiecy, ma po 3 paluszki u kazdej dloni - kciuki, wskazujace i srodkowe. Radzi sobie doskonale, manualnie jest zupelnie sprawny, wiem, ze tylko jakies wybitnie silowe zajecia nie beda dla niego odpowiednie. Rozwija sie prawidlowo, jest bardzo pogodny, aktywny i zdaje sie, ze ma tzw.charakterek:) No wlasnie,nie mam prawa do bycia smutna i do zalu; tak mysle ilekroc czytam to forum... tak bardzo czasem placze...
Ale we mnie jest nieprzepracowane poczucie zalu, zlosci, winy itd. Jak sie Cinek urodzil nie moglam sie mazac, przeciez tak bardzo mnie potrzebowal, zreszta moj maz tez, on byl wowczas slabszy. A teraz czuje, ze to wszystko wraca, wlacznie z pretensjami do Boga...Chyba nie mam prawa...
Wynikow badan genetycznych nie mamy jeszcze,bo niestety za malo materialu pobrano. Za miesiac mamy wizyte w Hamburgu, wlasciwie to nie wiem po co, przeciez niczego to nie zmieni. Wiem, ze niektorzy z Was tez tam byli, chcialabym wiedziec czego mozna sie spodziewac. No i to chyba na poczatek tyle, przelamalam sie...
pozdrawiam wszystkich
agnieszka