mamarafka
21.01.05, 09:45
Witam serdecznie!
Zaglądam tutaj od pewnego czasu, przeczytałam wiele listów.
Bardzo smutno ostatnio zrobiło się na forum, dlatego pomyślałam o nowym
optymistycznym wątku.
Przyszło mi do głowy, żeby wzajemnie podzielić się dobrymi doświadczeniami,
tzn. jak komu udało się na nowo poukładać świat po śmierci dziecka, kto znów
się uśmiecha i z nadzieją patrzy w przyszłość, kto już nie rozpacza, a w sercu
nosi ciepłe wspomnienie i miłość? A może ktoś, podobnie jak ja, potrafi już
czuć wdzięczność do Boga, że ten Maluch tu z nami był, że zawładnął naszymi
sercami, mimo że pojawił się tylko na chwilkę? Może w tym tragicznym okresie w
najbliższym otoczeniu pojawił się ktoś, kto potrafił być opiekunem i
wsparciem, dzięki komu udało się wyprostować i iść dalej?
mamarafka