lena1981
04.02.05, 15:32
Witam wszystkich!
We wrześniu ubegłego roku urodziła mi sie coreczka z bardzo ciezkimi
wrodzonymi wadami, gdy Pani doktor powiedziala mi, ze moja coreczka ma ciezka
wade serca i rozszczep wargi, myslalam, ze to straszny sen, ze to nie ze mna.
Ciąza przebiegala prawidlowo, zadnych zastrzezen, ja zdrowa, maz tez, mlodzi,
nikt w rodzinie nie mial wad wrodzonych, odzywialam sie doskonale, wszystko
robilam, co najlepsze dla dziecka, wydawalo mi sie, ze przy takich
parametrach urodzic chore dziecko, to jak trafic w totolotka, ale natura lubi
sie mylic. Nasz anioleczek odszedl od nas 2 miesiace po urodzeniu... Teraz
strasznie sie boje. Chce dziecko, bardzo chce, ale boje sie, ze moze ze mna
cos nie tak, boje sie, ze to sie powtorzy, mam taką do was prosbe czy ktos
zna moze takiego dobrego lekarza, ktory mogl by poprowadzic od samego
poczatku jeszcze przed staraniem sie o dziecko, zeby sprawdzil organizm, zeby
zrobil wszystkie badania, a jak cos to by leczyl????? Bardzo mi na tym
zalezy, nie wiem czy wytrzymalabym taki cios jeszcze raz.....