Nie wiem, jak powinnam sie zachowac-prosze o rade

09.03.05, 19:04
Witam!
W najblizszą sobote mam zamiar odwiedzic moją kolezanke, jeszcze z czasów
podstawówki. Wiedzialam, ze trzy lata temu urodzila ona synka i ze dziecko
jest chore. Tyle, ze nie wiedzialam, iz tak powaznie... Mały zaraz po
urodzeniu zachorował na posocznice. Konsekwencje sa takie, ze do dzis nawet
samodzielnie nie siedzi, nie ma z nim zadnego kontaktu. "Roslina"-jak
powiedziala mi nasza wspolna znajoma.
Nie wiem, jak powinnam sie zachowac, czego nie mowic. Nie chce zrobic nikomu
przykrosci ale boje sie, ze przez zwykła nieznajomosc sprawy moglabym to
zrobic... Przepraszam, ze moze "zawracam Wam głowe" ale nie wiem, kogo
moglabym sie o cos takiego zapytac. Pozdrawiam serdecznie!
    • malomi Re: Nie wiem, jak powinnam sie zachowac-prosze o 09.03.05, 19:11
      Ja nie mam chorego dziecka, więc może nie powinnam się wypowiadać, ale spróbuje
      Ci coś doradzić. Jeżeli gadam głupoty, to proszę mnie szanowne koleżanki
      sprostować.

      Wydaje mi się, że powinnaś zachować się tak, jakbyś szła do koleżanki która ma
      zdrowe dziecko. Możesz kupić jakiś drobiazg. Przywitaj się z dzieckiem,
      uśmiechnij do niego, powiedz jakiś komplement. Zapytaj się jego mamy jak sobie
      radzi, daj jej się wgadać jak będzie chciała, jeżeli nie to uszanuj.Bądź
      szczera w swoich działaniach.
      to trudna sytuacja dla Ciebie i dla niej, ale myślę że uda Wam się szybko
      przełamać pierwsze obawy.
      Pozdrawiam
    • tekila007 Re: Nie wiem, jak powinnam sie zachowac-prosze o 09.03.05, 19:13
      przede wszystkim nie mówić "roślina"
      przy innych, niekoniecznie tej kolezance. nawet w myślach !
      i nie mów ze ją rozumiesz, ze wiesz co czujesz bo tak naprawdę to chyba nie
      wiesz ? zresztą ja tez ....

      zobaczysz temat sam się nawinie, powspominacie szkołe , wspólnych znajomych
      ale nie oijaj tematu dziecka bo przeciez to bobas jak inne dzieci, kochany
      przez swoją mamę - niczym się nie rózni :)

      powodzenia i miłej wizyty


    • annanie Re: Nie wiem, jak powinnam sie zachowac-prosze o 09.03.05, 22:27
      Jezeli chcesz sie poradzic w takiej sytuacji, tzn. ze jestes osoba wrazliwa i
      nie sa Ci obojetne uczucia Twojej kolezanki. Mysle, ze Twoja wrazliwosc
      wystarczy, abys rozmawiala z nia tak by nie odczula, ze jest ona osoba z innego
      swiata, ktora wymaga wspolczucia i uzalania sie nad jej losem. Oczywiscie nie
      mozna robic z choroby dziecka tematu tabu, ale nie mozna tez poswiecic temu
      calego waszego spotkania. Ja czesto mam potrzebe rozmowy na temat choroby
      mojego dziecka, ale tylko z niektorymi przyjaciolmi. Na pewno latwiej rozmawia
      sie z osobami, ktore mialy w zyciu doswiadczenia z choroba dziecka czy tez
      innych czlonkow rodziny. Inne osoby beda odczuwac jakies skrupuly i jest to
      normalne, bo jest to dla nich sytuacja nowa. Ja osobiscie wyczuwam, czy moge
      takiej osobie powiedziec cos wiecej o chorobie dziecka, czy tez bedzie sie ona
      zupelnie nieswiadomie rozczulac nade mna i moim dzieckiem, a to nigdy mi nie
      pomagalo, wiec zrecznie konczylam temat.
      Mysle, ze po trzech latach, dla Twojej kolezanki sytuacja nie jest juz nowa.
      Choroba dziecka jest po prostu czescia jej zycia, a to zycie czesto moze byc o
      wiele bardziej wartosciowe i bardziej pelne milosci, niz zycie kogos na pozor
      pobawionego takich trosk. Dlatego popatrz na swoja kolezanke jak na kogos, kto
      pewnie wiele moze Ci powiedziec o prawdziwym zyciu, o prawdziwej milosci. I
      popatrz na jej synka, jej oczami, matki zakochanej w swoim dziecku. Uwierz mi,
      ze nigdy nie zobaczysz tam "Rosliny". Zobaczysz malenkiego, slodkiego
      czlowieka, podobnego do mamy lub taty, potrafiacego robic smieszne minki i
      wiele innych rzeczy, o ktorych Twoja koleznka byc moze Ci opowie.
      Takie spotkanie bedzie dla Twojej kolezanki na pewno duzym przezyciem, bo ona
      potrzebuje akceptacji innych i potrzebuje okazji, zeby sie oderwac od
      codziennosci, powspominac stare dzieje, i serdecznie sie posmiac. Warto o tym
      pamietac, zeby nie skupic sie na tematach smutnych. Na pewno macie wiele
      wesolych, czy nawet szalonych wspomnien:-)
      Zapewniam Cie, ze dla Ciebie takie spotkanie tez bedzie bardzo wazne.
      Pozdrawiam.
    • 1megan Re: Nie wiem, jak powinnam sie zachowac-prosze o 10.03.05, 12:01
      zachowuj się naturalnie , nie unikaj dziecka przynieś jakiś drobiazg i szczerze
      powiedz koleżance że jest to również trudne dla ciebie bo nie masz na codzień
      styczności z takimi problemami i napewno nie chcesz jej urazic swoim
      zachowaniemi nie mów o jej dziecku jak o roślince, nawet gdyby ona sama
      próbowała opowiadć o nim w ten sposób, myśle ze wszystko będzie ok powodzenia
      prześlij buziaki dla maleństwa od forumowiczek tak "po cichu"
      pozdrawiam
Pełna wersja