olab1 22.03.05, 13:29 Będzie emisja programu n/t "Strata dziecka poczętego". Temat nie do końca taki, jak treść. Kto ma ochotę może zobaczyć. Pozdrawiam. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
wustyle Re: Czwartek, 24.03. - Rozmowy w toku 22.03.05, 13:47 od razu lojalnie ostrzegam, ze temat zostal potraktowany przez ewe drzyzge "komercyjnie" Odpowiedz Link
mamawikusia Re: Czwartek, 24.03. - Rozmowy w toku 22.03.05, 14:00 szcerze Wam dziewczyny powiem że nie zamierzam oglądać. Widziałam zwiastun programu ,a w nim ludzi którzy swoimi głupimi wypowiedziami zadawali ból. co oni moga wiedzieć,jak czuje sie rodzic kiedy jeog skarb odchodzi. Mam za słabe nerwy. Odpowiedz Link
olab1 Re: Czwartek, 24.03. - Rozmowy w toku 22.03.05, 14:02 Dodam jeszcze słówko o publiczności - za grosz empatii. A Ewa, cóż, to show, chodzi o oglądalność. Wywleczono temat seksu - a co ma piernik do wiatraka? Spodziewam się, że wielu z Was będzie mocno zniesmaczonych programem. Nie wyczułam odrobiny współczucia, niestety. Mogę się mylić, ale nie sądzę. Odpowiedz Link
mharrison Re: Czwartek, 24.03. - Rozmowy w toku 22.03.05, 14:17 Widziałam zajawki wczoraj. Nie wiem skąd oni biorą publiczność? Specjalnie selekcjonowane IQ, poziom empatii i inteligencji? Plus starannie wyreżyserowana komercja: strata dziecka jest zbyt mało skandalizująca i medialna, że trzeba ją jeszcze okrasić seksem? Odpowiedz Link
natkaszczerbatka wyrodna matka 22.03.05, 16:01 Przyznam, że to ja tam siedzę jako "wyrodna matka", która na dodatek nie ma ochoty na sypianie z mężem. Jako stara feministka jestem oburzona, jak wszystko co najgorsze skupia się na kobiecie. To mąz podjął decyzję o zostawieniu dziecku w szpitalu, i o tym była wyrażnie mowa - dlaczego nie "wyrodny ojciec"? I na dodatek czeka mnie jeszcze perspektywa porzucenia przez męza bo nie chce z nim sypiać. I zamiast współczucia odbył się publiczny lincz za to że: urodziłam troje martwych dzieci. Jeszcze się okaże, że trzymałam je w beczkach. oraz, że nie wypełniam "obowiązków małżeńskich" Proponuje zmasowany atak e-mailowy na TVN po tym programie! Nie żałuje że tam byłam, choć tak idiotycznych komentarzy na widowni się nie spodziewałam. Cały czas sobie zadaję pytanie dlaczego tam pojechałam, bo po formule tego programu nie można było sie spodziewać nic innego. Czasem człowiek podejmuje takie głupie i nieracjonalne decyzje, ale wierze, że dzięki Wam sprawy zostaną wyporostowane. www.dlaczego.org.pl Odpowiedz Link
melka_x Re: wyrodna matka 22.03.05, 16:39 Natka ja napisze na pewno, ale po wyemitowaniu programu. Odpowiedz Link
czaroffnica24 Re: wyrodna matka 22.03.05, 18:39 Nie chciałam oglądać, ale spróbuję... choć nie wiem czy dotrwam. Jeśli mogłabym prosić <bo ostanio nie mam zbyt wiele czasy na szwędanie się po internecie> adres programu i stronę. Chętnie dodam swoje trzy grosze. Odpowiedz Link
ewamonika1 Re: link do forum Rozmów w Toku 22.03.05, 18:55 rozmowywtoku.onet.pl/forum.html e. Odpowiedz Link
mamawikusia Re: link do forum Rozmów w Toku 22.03.05, 19:13 zaraz po emisji programu,chociaż go nie obejrzę-wysyłam swoją opinie do rozmów toku. Odpowiedz Link
czaroffnica24 Re: link do forum Rozmów w Toku 22.03.05, 19:21 Na stronie jest telefon do nich i adres korespondencyjny. Ale meila nie widzę. Chyba trzeba bedzie przez stronę wysyłać. rozmowywtoku.onet.pl/kontakt.html Odpowiedz Link
czaroffnica24 Re: Czwartek, 24.03. - Rozmowy w toku 22.03.05, 19:11 Czegoś tu nie rozumiem. Temat bardzo ważny, rzadko poruszany - o tym wiemy wszyscy, których zbywano, odmawiając cierpienia. Przeczytałam o pani psycholog, zajmuje sie tym problemem od dawna <tak przynajmniej wynika ze strony>. To dlaczego czuję, że ten program mnie zaboli a nie pomoże? Jakim cudem przy takim temacie poruszono sprawę seksu? I dlaczego jako publiczność nie wystąpiły osoby związane z problemem? Nie pasuje mi to, spróbuję obejrzeć. Odpowiedz Link
ewamonika1 Re: Czwartek, 24.03. - Rozmowy w toku 22.03.05, 19:25 mam nadzieję, że po czwartkowej emisji ktoś z TVN przeczyta wpisy na stronie programu. Okładka z jednej z kolorowych gazet - twarz prowadzącej Rozmowy ... i pisany dużymi literami tytuł: "Teraz (po urodzeniu dziecka) będzie lepiej rozumieć swoje rozmówczynie". Czy prowadzenie programu w taki sposób, jaki już częściowo znam z opowieści osób biorących w nim udział, oznacza "lepsze zrozumienie"? ewa Odpowiedz Link
olab1 Re: Czwartek, 24.03. - Rozmowy w toku 22.03.05, 19:52 Ja tam byłam, ale posadzono mnie w takim miejsu, że zabranie głosu graniczyło z cudem. Przygotowałam się na dyskusje o poronieniu, o przeżyciach, jak sobie radzić ze stratą, ale nic z tego nie wyszło. Przykro mi, bo niektórych być może zawiodłam. Natko - Ciebie podziwam. Naprawdę. Wykazałaś się nie lada odwagą. Wierzę w Ciebie, wierze, że bedzie wszystko dobrze. Powodzenia. Odpowiedz Link
marzekal Re: Czwartek, 24.03. - Rozmowy w toku 22.03.05, 21:15 Też dostałam propozycję wzięcia udziału w nagraniu ale nic z tago nie wyszło. Daleko, brak urlopu (praca w szkole)i nieśmiałość. Cały czas się zastanawiałam, czy to nie ucieczka, że jednak powinnam zrobić coś, żeby wreszcie świat się o nas dowiedział. Mój mąż nie zabraniał mi wyjazdu (twierdził, że jeżeli muszę, to żebym jechała) ale z drugiej strony ostrzegł (uważaj, to telewizja, zrobią z tematem co chcą.) Długo zbierałam się, żeby napisać o swoich wątpliwościach i nie zrobiłam tego. Teraz tylko tego żałuję. Szkoda, że jednak okazało się, iż dla tv nie ma świętości i z cudzej tragedii potrafii zrobić show. Z tego co dobre robią zło, a z tego co złe - dobro. Napewno napiszę po programie co tym sądzę. Trzymajcie się cieplutko! Pozdrawiam. Odpowiedz Link
heath2 Re: Czwartek, 24.03. - Rozmowy w toku 22.03.05, 21:38 Wiecie co Wam powiem? Nasze opinie ich guzik obchodzą. Nie warto się produkować. Gdyby jednak ktoś podsunął im jakiś chwytliwy pomysł na kolejny program, np. " Udany seks po poronieniu" lub "Zdrada po poronieniu" lub tym podobne bzdury to nawet by odpisali. Czego tu spodziewać się po TV? Ja się zastanawiam, jakie mają korzyści z programów, w których nagłaśniają jakieś przypadki nieszczęść i apelują o pomoc, np. ten o Asi. Odpowiedz Link
ewamonika1 Re: Czwartek, 24.03. - Rozmowy w toku 22.03.05, 21:51 ta korzyść to wpływy za reklamy przerywające programy, tak sądzę. Dlatego im chwytliwszy temat, tym lepiej. Niestety... e. Odpowiedz Link
urszula5 Re: Czwartek, 24.03. - Rozmowy w toku 23.03.05, 01:15 Przepraszam To ja tak naprawde chciałam żeby ktoś tam ze mna był , ale .... !! Dzwonili do mnie niedługo po pogrzebie myślałam dam rade , niestety im dłuższy okres czasu tym bardziej boli . Wczoraj do mnie zadzwonili że w czwartek jest program . Po Waszych wypowiedziach to chyba dobrze że nie pojechałam . Pani Ewa jest szczęśliwą mamusią ( i to powiedziałam przez telefon ) ale nigdy nie zrozumie STRATY DZIECKA .... NIE JEDNEGO . W poniedziałek 21.03 urodziła siostra mojego byłego męża córeczke . Mój mąż do niej dzwonił później dał i telefon ....myślałam że mnie łzy uduszą . Mój Bartuś miałby 5 miesięcy ;-((( Potrafiłam powiedzieć tylko tyle ( dobrze że zdrowa i ciesz siię z tego że masz dziecko piąte ) ale ja chciałabym mieć chociarz to jedno tak wymarzone !! Wiem mam czworo dzieci dwoje już dorosłych , dwoje w domu ale .... Teraz myślę że gdybym ja tam była Oni lepiej by zarobili , ale czyim kosztem ??.. Kosztem mojego i tylko mojego bólu . Wiecie w poniedziałek jak się dowiedziałam że siostra mojego męża urodziła ( zaczęłam z płaczem pakować wszystko po Bartusiu )pochowałam prawie wszystko , ale dalej nie mogłam ... popakowałam tylko do worków i nadal wszystko jest w łóżeczku . Nie mogę ;-((( NIE POTRAFIĘ . jEST IŁOŚĆ CO BYŁA CIAŁEM , A STAŁA SIĘ DUCHEM ...... Odpowiedz Link
urszula5 Re: Czwartek, 24.03. - Rozmowy w toku 23.03.05, 01:19 Do czarofnicy Ja mam numer telefonu i meila Pozdrawiam Odpowiedz Link
mharrison Re: Czwartek, 24.03. - Rozmowy w toku 23.03.05, 09:19 rozmowywtoku.onet.pl/1,1221180,1,news.html Odpowiedz Link
alina1 Re: Czwartek, 24.03. - Rozmowy w toku 23.03.05, 23:55 Aż przykro się robi, że tak potraktowano was dziewczyny. Miałam nadzieję, że ten program coś zmieni, pokaże jak ogromną tragedią jest pochowanie własnych dzieci. Smutne to. Odpowiedz Link
mmmmmm2 Re: Czwartek, 24.03. - Rozmowy w toku 24.03.05, 15:24 podbijam do góry. I jednocześnie dziękuję wszystkim odważnym za to, że tam byłyście. Ewa - mama Aniołka Julii Odpowiedz Link
andzik83 Re: Czwartek, 24.03. - Rozmowy w toku 24.03.05, 18:31 Jestem na Waszym forum od dawna. Bardzo przeżywam Wasze troski, choć mnie nie spotkała tak Wielka Tragedia, bo jak inaczej nazwać stratę Dziecka. Widząc zapowiedź programu postanowiłam go zobaczyć. Właśnie trwa emisja, a ja jakoś nie mogę tego sluchać. Dla mnie to tylko hasła, prowadząca nawet nie daje sie wypowiedzieć do końca, złości mnie to. Wydaje mi się, że ten program nie pozwoli choć w części pojąć Waszych uczuć, emocji. Nie potrafię ubrać w słowa to co czuje. Czytając Wasze historie,wzruszam się, przeżywam Wasze historiem myślami jestem przy Was,a ten program nie wzbudził we mnie żadnych uczuć. Jest taki pusty... Mam nadzieje, że moje słowa nie obraziły żadnej z Was.Przepraszam, że wtręciłam dwa słowa, do tej pory byłam jedynie biernym obserwatorem forum. Trzymajcie się, choć wiem, że i bez tego jesteście najdzielniejsze na świecie!! Odpowiedz Link
madziulec Re: Czwartek, 24.03. - Rozmowy w toku 24.03.05, 18:31 Ogladam, ogladam i sobie mysle... Kuswa co tu ma seks do straty dziecka!!!!! Co za bezczelnosc!!!!! Az slow brak Odpowiedz Link
ampat Re: Czwartek, 24.03. - Rozmowy w toku 24.03.05, 18:46 jak można powiedzieć, że Ania jest złą matką, bo zostawiła dzieci w szpitalu?! Jak można tak się wymądrzać i oskarzać, nie wiedząc nic na ten temat, nawet nie próbując zrozumieć cierpienia matki? I wszytsko sprowadzone do problemu seksu. Szkoda słów, publiczność pierwsza klasa. Natka, myślę, że drugi raz nie zdecydowałabyś się wystąpić w takim czyms Pozdrawiam Odpowiedz Link
rybcia.rybcia Re: Czwartek, 24.03. - Rozmowy w toku 24.03.05, 18:33 Ogladam wlasnie program, Wiecie myslalam, ze Drzyzga jako mama potraktuje inaczej temat, ze bedzie w niej wiecej wspolczucia, a w ogole to wyciagniecie sexu i mowienie ze to zla zona ...oj okropnosc. Zniesmaczona Rybcia Odpowiedz Link
mamawikusia Re: Czwartek, 24.03. - Rozmowy w toku 24.03.05, 18:52 ogladam tylko fragmenty, kiedy moj mąż woła do mnie żebym przyszła bo ciężko oglądać mu takie brednie samemu. Jestem poprostu oburzona. W głowie mi się to nie mieści. A pani Drzyzga- bez komentarza. Za chwilę napisze maila do rozmów w toku,muszę najpierw jednak ochłonąć bo mogliby mnie zaskarżyć o zniesławienie. Natko jesteś dzielna(ja bym ich tam podusiła) Odpowiedz Link
wustyle Re: Czwartek, 24.03. - Rozmowy w toku 24.03.05, 18:55 rece opadaja... koles pyta zrozpaczonego ojca, ktory jest bliski placzu, ktory oddalby wszystkie skarby swiata zeby cofnac czas by byc z zona podczas porodu: - stchorzyles? Odpowiedz Link
anniia Re: Czwartek, 24.03. - Rozmowy w toku 24.03.05, 19:05 Noż mi się w kieszeni otwiera. Co za potraktowanie tematu. I co za idiotow oni do wypowiedzi publicznosci wybieraja I te pytania o seks( Ania podziwiam swieta twoja cierpliwosc bo ja to bym chyba wyszla, albo w zeby jednemu czy drugiemu dala), rece opadaja. I jak tu ludzie maja zrozumiec co my czujemy.............. Ania Odpowiedz Link
kina74 Re: Czwartek, 24.03. - Rozmowy w toku 24.03.05, 19:10 żenujący program, żenująca publiczność i jeszcze bardziej żenujący ginekolog na końcu. Bezpłciowy, bezduszny... słów mi brakuje na to wszystko. Czasami lubię rozmowy Drzyzgi, ale ta była naprawdę BEZNADZIEJNA... Nie wiem, czy to wina Drzyzgi, ale dziewczyny też jakoś tak nieciekawie się wypowiadały... chociaż za żadne skarby nie chciałabym się znaleźć na ich miejscu... Odpowiedz Link
mamawikusia Re: Czwartek, 24.03. - Rozmowy w toku 24.03.05, 19:15 Ja już napisałam swój komentarz na stronie rozmów w toku. czeka na publikacje. tylko obawiam się że to i tak nikogo nie wzruszy i nikt nie wyciągnie z tego wniosków(a już napewno nie prowadząca). jest mi bardzo przykro. Odpowiedz Link
anniia Re: Czwartek, 24.03. - Rozmowy w toku 24.03.05, 19:17 ja tez napisalam na stronie rozmow w toku swoj komentarz Odpowiedz Link
matusia3 Re: Czwartek, 24.03. - Rozmowy w toku 05.05.05, 13:34 Kochane emamy.... Właśnie dziś oglądałam powtórkę programu "Rozmowy w toku".Oglądnęłam cały program od początku do końca.Jestem zbulwersowana postawą prowadzącej jak i widowni,która została zaproszona do programu.Jakiś hippis się wypowiadał,że on by nie stchórzył itd.Ludzka głupota...przecież każdego z Nas może spotkać taki los... Kompletnie nie zrozumiałam co miał temat sexu do porodu martwego dziecka? A pani specjalistka również nie wykazała się znajomością tematu.Ona najbardziej mnie wkurzyła mówiąc"Z Brunem nie można uprawiać sexu itd.". Podziwiam Was dziewczyny,że nie wybuchnęłyście.Trzeba było głośno powiedzieć,a co ma sex do tematu,który jest celem programu do licha? Pozdrawiam Was dzielne dziewczyny i życzę,abyście mogły wystąpić teraz w programie "urodziłam zdrowe ,piękne dziecko". matusia3 Odpowiedz Link
gosiap10 Re: Czwartek, 24.03. - Rozmowy w toku 24.03.05, 19:31 Ten chlopak to po prostu GLUPI GOWNIARZ - szkoda czasu na takich. Natko - bylas wielka. Jestem pelna podziwu dla Ciebie. Sciskam Cie mocno. Odpowiedz Link
anaika Re: Czwartek, 24.03. - Rozmowy w toku 24.03.05, 19:07 brrr... najgorsze to twarze publicznosci w tle: wykrzywione w niesmaczeniu, pietnujace, nierozumiejace, niewspolczujace... jakies nieporozumienie prowadzic rozmowe na tak trudny temat z TAKA publicznoscia.. i najgorsze to ciagle nie pozwalanie wypowiedziec sie Ani, cos sprostowac... i pani psycholog niedorzeczna smutno mi sie robi, kiedy widze jak w obliczu czyjejs tragedii ludzie szukaja sensacji, mozliwosc krytykowania i chelpienia sie swoim "czlowieczenstwem" - ja bym na pewno byl przy zonie, nie stchorzylbym straszne Odpowiedz Link
wustyle moja rada 24.03.05, 19:18 dziewczynki moze wyluzujmy... w koncu czego sie mozna bylo spodziewac po talk-show (nie chce obrazic sympatykow "rozmow"), ale moim zdaniem temat jest zbyt trudny i zlozony by mogl zostac poruszony w takiej formie Odpowiedz Link
asia.miniaczek Re: moja rada 24.03.05, 19:24 zgadzam się! cieszmy się, że mamy siebie tutaj na forum i ze każdy z nas rozumie drugiego... Pozdrawiam, P.S. Załuję, że oglądnęłam ten program... Aniu, gratuluje odwagi i dziekuję. Odpowiedz Link
jaewa1 Re: Czwartek, 24.03. - Rozmowy w toku 24.03.05, 19:23 Jestem wstrząśnięta, właściwie to o czym był ten program? Nawet trudno jest mi ogarnąć myśli i ubrać w słowa to co czuję. Po jaką cholerę poruszony został temat skoro wcale nikomu nie zależało, żeby się zagłębić w problem, żeby pokazać to co przeżywamy (szpitale, znajomi, rodzina). Tak, jak nikt nie wiedział tak nadal nie wie, jak trudny jest każdy dzień po stracie. Jedyne co ten program zrobił to potwierdził fakt, że nie jesteśmy i nie będziemy zrozumiani przez społeczeństwo, a społeczeństwu pokazał, że mają rację olewając nas. Bo jakie inne wnioski mogą się nasuwać? Pomijając oczywiście fakt: "jaką żoną jest Anna dowiemy się po przerwie..." Przykro mi. Dziewczyny, ale Wam bardzo dziękuję Ewa, Amelka Aniołek 2.04.2004 i Błażej 4.05.2005 Odpowiedz Link
calineczka71 Re: Czwartek, 24.03. - Rozmowy w toku 24.03.05, 19:36 Niestety widziałm tylko fragmenty. Ale czego można sie spodziewać po publiczności której sie płaci. A pani Drzyzga i jej mina, no cóż szkoda słów... Calineczka Odpowiedz Link
ewamonika1 Re: Czwartek, 24.03. - Rozmowy w toku 24.03.05, 19:42 Oglądałam razem z mężem. Ręce opadały nam nie raz, postawą prowadzącej jestem baaardzo rozczarowana. Pytania typu: czy czułaś, że rodzisz martwe dziecko; nie zobaczyłaś dziecka po śmierci, ciężko ci z tym? + opinia pani psycholog: Bruno nie jest partnerem do seksu, twoim partnerem jest mąż. Takich "smaczków" było więcej. Wczoraj wysłałam maila do dziennikarza, którzy chciał przyciągnąć jak najwięcej osób i prosił mnie o pomoc w tym względzie. Pisałam o rozczarowaniu, o tym, że temat miał być potrakowany łagodnie i z wyczuciem (wiedziałam już wcześniej jak to wypadło z opowieści Natki) - dziś otrzymałam odpowiedź, z której wynika, że po obejrzeniu programu być może uda mi się zweryfikować mój zbyt wczesny osąd sytuacji. I to jest najgorsze - ci ludzie są nadal przekonani, że zrobili rzetelny, prawdziwy program o urodzeniu martwego dziecka. Wrrr... Odpowiedz Link
mamabenia Re: Czwartek, 24.03. - Rozmowy w toku 24.03.05, 19:54 Zazwyczaj nie oglądamy tego programu bo jego poziom i styl po prostu nam nie odpowiadają. I ten program to potwierdził - może zrobimy odrębny temat co było najlepszym kiksem?? i chyba byłby to bardzo długi wątek. Jak dla mnie postawy Ani i Andżeliki były cudowne i ten ich spokój chyba był bardzo znaczący i trafny. Bardzo mnie denerwowały wypowiedzi ludzi w studiu ale teraz na spokojnie myślę, że to taka typowa postawa. Nasuwa mi się najbardziej prozaiczne stwierdzenie: co ślepy może mówić o kolorach? Ale tak ogólnie to chyba dobrze, że pojawiają się takie programy - bo może, przynajmniej w tej mniejszej części społeczeństwa, o ile ogląda takie programy, coś zaświta, ktoś popatrzy trochę szerzej... pozdrowienia dla Ani,Andżeliki ala rajczyk Odpowiedz Link
mama38 Re: Czwartek, 24.03. - Rozmowy w toku 24.03.05, 20:11 Nie mam słów, żeby skomentowac program. Po prostu dno. Szkoda, że nie wzięli się za to jak należało. Natko podziwiam Twoje opanowanie,ja nie dałabym rady w takiej sytuacji. Ania Odpowiedz Link
mathab Re: Czwartek, 24.03. - Rozmowy w toku 24.03.05, 19:46 przyklad sprzed paru minut na to jak teraz bedzie spoleczenstwo patzrec na sprawe: do meza zadzwonil kolega ktory widac obejrzal program poza normala gadka miedzy nimi zadal pytanie "czy po tym wszystkim mu dupy daje" (sorry ale to cytat doslowny) CUDNIE!!! CUDNIE!!! Odpowiedz Link
czaroffnica24 Re: Czwartek, 24.03. - Rozmowy w toku 24.03.05, 20:01 nie widziałam, nie miałam odwagi, musiałabym oglądać razem z mamą czy ktoś wie w który dzień będzie powtórka? Odpowiedz Link
nikola313 Re: Czwartek, 24.03. - Rozmowy w toku 24.03.05, 22:07 Pozdrawiam wszystkich! Dziekuje za mile slowa! To ja jako druga wystapilam w tym programie... Przyznam sie szczerze ze ten programmnie zawiodl i nie tylko mnie, ale nas wszystkie, ktore tam wystapilysmy! Mialysmy inne oczekiwania! Ja myslalam ze bedzie tam jakis lekarz gin.,ktory odpowie np. mi o przyczyne tego wezla, czy mozna bylo go zobaczyc, czy daloby sie zapobiec smierci Nikoli... Pytan wiele..... Nie wiem czy zauwazyliscie, gdy my ja i Zaneta probowalysmy mowic o naszych "lekarzach", to Ewa zmieniala temat. Czy oni zawsze sa bez winy? Czy to my pokrzywdzone musimy byc winne? Moim zdaniem ten program mnie zawiodl i rozczarowal! Nadal pozostaje wiele waznych i nie wyjasnionych pytan, dla ktorych byly by odpowiedzia i pomocą. Pozdrawiam! Nie moge sie denerwowac bo od dwoch dni wiem ze jestem w Ciazy!!!!! Odpowiedz Link
alina1 Re: Czwartek, 24.03. - Rozmowy w toku 24.03.05, 22:52 Nikola gratulacje. :))) Dziewczyny byłyście wspaniałe i ten program tylko to pokazał. Prowadząca nie potrafiła pokazać głębi tematu. To chyba zbyt trudne dla większości ludzi. Publiczność żenada. Odpowiedz Link
ewamonika1 Re: Czwartek, 24.03. - Rozmowy w toku 24.03.05, 22:58 Gratuluję, bardzo się cieszę :-) ewa Odpowiedz Link
mamatymka01 Re: Czwartek, 24.03. - Rozmowy w toku 24.03.05, 22:09 Natko, przepraszam Cię za Drzyzgę, bo moim zdaniem ona kala w dziennikarstwie to, co jest w tym zawodzie dobre i piękne. Zachowuje się jak chirurg, który robiąc operacje bez znieczulenia raz po raz pyta się z uśmiechem, no i co, boli? pal sześć jej własne pytania, choć jej wzrok, momentami drżący głos i wahania pokazały mi dzisiaj, ze mimo wszystko nie był jej ten temat az tak obojetny. Skandalem natomiast jest podsuwanie na widowni prowokatorskiej i buntowniczej młodzieży. Oni mają tak mało doświadczenia, że stawianie ich na przeciw ludzi z poważnymi problemami jest po prostu nie tylko żenujące ale też i nieetyczne. Taki chwyt dziennikarski, zeby były dwie strony, bo to buduje konflikt, dramaturgię etc. Tylko po co do cholery budować dramaturgie tam gdzie życie już zbudowało ją wystarczająco skutecznie i boleśnie. Drzyzga powinna skonfrontować i zaatakować- OK- ale zupełnie innych ludzi, którzy potęgują traumy mam po stracie. Co do wątku seksualnego, to mimo wszystko uważam, że jest to bardzo ważny temat, bo wiele Mam przeżywa ten problem, ale ... powiedzieć można wszystko. Wszystko jednak zależy jak się to powie i też jaki się z tego robi użytek. Od razu po programie weszłam na czat i podzieliłam się moimi przemyśleniami, krytykując mi.nn. prowadzącą za nie przedstawienie kontekstu decyzji Natki- czyli odmowy katolickiego pogrzebu, co by nadało zupełnie inny sens temu co się stało. ( cyba, że coś przeoczyłam, bo zaczęłam oglądać program w 3 minucie). Ale oczywiście moderator nie wypuścił go. Mimo to uważam, ze należy napisać spokojne i wyważone krytyki- i nie tylko na strony Rozmów w Toku, ale także do prezesa Waltera. Aniu, uważam , że świetnie sobie poradziłaś, ale cieszę się też, ze wcześniej nakręciłyśmy film, który pokaże Twój świat, mam nadzieję, w zupełnie inny sposób. Właśnie skończyłam wstępną wersję i czekam na wieści z Warszawy. Pozdrawiam wszystkie Mamy i Tatusiów! Życzę prawdziwie WIELKIEJ Wielkanocy, która nadaje sens bezsensownemu cierpieniu. Monika Odpowiedz Link
ewamonika1 Re: do MamyTymka 24.03.05, 22:41 Moniko, napisałam na adres gazetowy, pozdr. ewa Odpowiedz Link
marzenka555 Re: Czwartek, 24.03. - Rozmowy w toku 24.03.05, 23:46 Nie wiem czy dobrze przekaze to o czym mysle.Czesto tu czytuje Wasze forum , ale nigdy nie zabieralam glosu .Dzis po obejrzeniu programu pani Drzyzgi mam niedparte wrazenie , ze media kreuja wizerunek czlowieka tak jak chca( niby stwierdzenie czegos co z cala pewnoscia jest kazdemu znane ale dzis dopiero dotarlo to do mnie z taka moca).Czytalam wiele wypowiedzi Ani i uwazam ja za wspaniala kobiete ,taka babke z klasa .Wspaniala matke , przyjaciolke dla wszystkich na tym forum .A ten program wykreowal ja jako kobiete , ktora zostawila swoje zmarle dzieci w szpitalu .Pojawil sie nawet zenujacy podpis pod jej imieniem -nie pamietam juz dokladnie ,ale w stylu ze ta pani opuscila swe dzieci.Ewidentnie chodzilo tu o szukanie sensacji i przyciagniecia widza . Jest mi niezmiernie przykro z tego powodu. Odpowiedz Link
arleta.kamilek Czwartek, 24.03.-Rozmowy w toku- do występujących 25.03.05, 08:23 Witam! Oglądałam Rozmowy... i pomimo, że taka tragedia nie spotkała mnie (mam zdrowego 7 miesięcznego synka), jestem poruszona płytkością programu. Muszę przyznać się, że podziwiałam spokój zarówno Ani jak i Andżeliki (mam nadzieję, że nie pokręciłam imion). Byłyście na czymś uspokajającym?? Zbulwersował mnie ten młody mężczyzna swoimi oskarzeniami typu "to nie jest matka" czy "stchórzyłeś". Tacy ludzie nie powinni znaleźć się w programie poruszający taki temat. Trochę mnie zdziwiła dziewczyna występująca jako trzecia. jakoś tak lekko mówiła o poronieniu, a kolejne dziecko jakoś też tak przyszło łatwo. Nie macie takiego wrażenia? Andżeliko- Ty chyba nie wiedziałaś jeszcze że jesteś w ciąży lub nawet nie byłaś podczas programu, prawda? Gratuluję stanu błogosławionego i życzę szczęśliwego rozwiązania i zdrowego dzidziusia. Aniu- jesteś silną kobietą. Podejrzewam, ze żal i ból po stracie dziecka i braku grobków jest na tyle wystarczający, że ani Ewa Drzyzga ani publiczność nie mają prawa pogłębiać Twojego cierpienia. Bądż nadal tak silna! A na zakończenie chcę napisać, że jestem częstym gosciem tego Forum. Poruszają mnie Wasze historie i nie mogę zrozumieć, dlaczego... Zyczę Wam spokojnych Świąt Wielkanocnych, lepszego jutra i siły do dalszego życia. Wielkanocne Światełko dla Waszych Aniołków [*] Odpowiedz Link
zorka7 Re: Czwartek, 24.03.-Rozmowy w toku- do występują 25.03.05, 09:10 Aniu... Nie zostawię tago tak, a wiesz przecież, że zorka to uparta bestia. Odpowiedz Link
melka_x Re: Czwartek, 24.03. - Rozmowy w toku 25.03.05, 09:05 Program byl koszmarny. Mimo prowadzacej i glupkowatej publicznosci Ani i Andzielice udalo sie rzecz niebywala w takich warunkach - zachowaly godnosc. Odpowiedz Link
ladyhawke12 Czwartek, 24.03. - Rozmowy w toku 25.03.05, 09:11 Aneczko chyle głowe przed Toba, jestes dla mnie najwspanialsza Matka bod sloncem, teraz jeszcze bardziej jestem o tym przekonana. Dla mnie najwiekszym okrucienstwem bylo pokazanie USG martwego juz dzieciaka, poryczalam sie, nie dla takich programow. Aneczko nie zapomne nigdy Twojego cieplego i smutnego usmiechu, nie zapomne wsparcia i ciepla jakie nosisz w sercu, mam nadzieje ze sie jeszcze spotkamy, i poprzytulamy. Odpowiedz Link
mmmmmm2 Re: Czwartek, 24.03. - Rozmowy w toku 25.03.05, 09:11 Oglądałam. Żenada. Podziwiam dziewczyny- szczególnie Natkę za spokój i opanowanie. A pani Dzrzyzga straciła kolejnego widza. Miałam o niej całkiem dobre zdanie. Do wczoraj. Tu nie chodzi już o to że w taki sposób poprowadziła program. Tylko o to że tak go poprowadziła po tym, jak niedawno sama została matką. I sama pewnie czuła strach o zdrowie maluszka. W takim programie mogły brać udział tylko spokojne osoby. Tak wybuchowa osoba jak ja podeszłaby w trakcie programu do gościa z kozią bródką i dała mu w zęby. Eeeech, spokoju na Święta życzę Wam wszystkim (i sobie). Ewa - mama Aniołka Julii Odpowiedz Link
edyta76 Re: Czwartek, 24.03. - Rozmowy w toku 25.03.05, 09:25 Witam wszystkich . Od pewnego czasu czytam was i oglądałam wczorajszy program . Muszę przyznać że nie podobał mi się wcale. Nikt kto nie stracił dziecka nie wie jak zachowałby się w takiej sytuacji . A to ciągnięcie rozmów o seksie to było trochę nie na miejscu . Ja mam zdrowe dziecko , ale jak oglądałam wypowiedzi co niektórych to było mi głupio , że ludzie mogą być tak bezmyślni. Nie wiem jak wy się czułyście ale mnie najbardziej denerwowała kobieta która mówiła że mąż nie będzie czekał całe życie na seks i ten młody chłopak z brudką co nazwał tchórzem pana który nie był przy porodzie martwego dziecka . Ludzie to bezsens nikt nie wie jak zreagował by w takiej sytacji . Przepraszam was wszystkich za tych bezmyślnych ludzi . Pozdrawiam bardzo gorąco . Edyta Odpowiedz Link
bejoy Re: Czwartek, 24.03. - Rozmowy w toku 25.03.05, 09:41 Program płytki i żenujący, żenujący, żenujący Podziwiam dziewczyny za spokój i opanowanie. Magda Odpowiedz Link
czaroffnica24 pisałyście na forum Rozmów w toku? 25.03.05, 10:19 Ja pisałam wczoraj i dalej nie opublikowali, może byłam za ostra... Odpowiedz Link
mmmmmm2 Re: pisałyście na forum Rozmów w toku? 25.03.05, 10:36 czaroffnica24 napisała: > Ja pisałam wczoraj i dalej nie opublikowali, może byłam za ostra... Napisałam dzisiaj przed 10.00 - opublikowali. Dobrze że nie pisałam wczoraj, na gorąco, bo też by tego nie zamieścili.... Odpowiedz Link
bejoy Re: pisałyście na forum Rozmów w toku? 25.03.05, 10:49 Mój komentarz jest, trochę ugryzłam się w język Odpowiedz Link
olab1 Re: pisałyście na forum Rozmów w toku? 25.03.05, 10:56 Dorzuciłam swoje trzy grosze. Tylko pytam, co to da? Odpowiedz Link
anmanika Re: pisałyście na forum Rozmów w toku? 25.03.05, 11:28 Obejrzalam program w pelni swiadoma, ze ma sluzyc bardziej sensacji niz uswiadmianiu ale nawet z ta swiadomoscia bylam oburzona jak Was potraktowano. Jestem mama zdrowego dziecka wiec dotad nie wypowiadalam sie na forum, ale po tym programie musialam sie wypowiedziec. TVN schodzi po rowni pochylej, juz wiecej tego szmatlawca nie bede ogladac. Odpowiedz Link
ladyhawke12 pisałyście na forum Rozmów w toku? 25.03.05, 12:08 Tak pisalam na forum i do nich. zobaczymy co zrobia jestem w stresie po tym progarmie. Natko kochanie dla mnie jestes wzorem, ciepla i tego co ze sobi niesie dobro. nie pozwole na robienie krzywdy, jak trzeba bedzie bede do nich dzwonic i im wygarne Odpowiedz Link
olab1 Natka 25.03.05, 12:30 Kiedy przyjechałam do TVN Natka już tam była, _sama_ mnie odszukała, bo wcześniej wiedziała, że będę (wymiana maili). Podała mi rękę i już wiedziałam, jaką to ciepłą osobę mam przed sobą. Potem tylko to potwierdziła sobą i tym co mówiła. Jest mi niezmiernie przykro za to, że tak wyszło, że tak zmontowano zapis tych rozmów. Wymownym momentem, szczególnie bolesnym, był ten, kiedy zrobiono zblizenie na nią po zarzucie, jaką to jest matką zostawiając dzieci... Straszne. Myślę, że na tym forum nikogo już nie trzeba przekonywać, jaka jest Ania - należy ją podziwać. Miała odwagę tam usiąść, pokazać swój ból, opowiedzieć o nim dla nas wszyskich i dla tych, którzy oglądali. I właśnie za to dziś należy chylić czoła przed Nią. Naprawdę nie jest łatwo usiąść tam na scenie i mówić o tak tragiczych sprawach. Pozostałe dziewczyny też były dzielne. Powtarzam - to wymaga odwagi, nikt tam nie poszedł po to, by się pokazać. Odpowiedz Link
ladyhawke12 Natka 25.03.05, 12:41 Nikt tak nie mysli, napewno nie tutaj, ja porostu trzese sie ze zlosci nad tym co sie stalo. Natko sloneczko, tak mi strasznie zle ze zostalas tak potraktowana jak przedmiot. I to mnie wkurza i wkurzac nie przestanie Odpowiedz Link
kama90 Re: Czwartek, 24.03. - Rozmowy w toku 25.03.05, 12:33 Program-Żenada przez duże Ż.Pani Drzyzga zrobiła cyrk z czyjegoś nieszczęscia. ale to nie pierwszy raz.Ciekawa jestem reakcji na Nasze opinie. Odpowiedz Link
agafa30 Re: Czwartek, 24.03. - Rozmowy w toku 25.03.05, 14:52 chciałam również napisać, że jestem z Was dumna i podziwiam za odwagę i dziekuję. Nie oglądałam programu, z różnych przyczyn nie mogłam, ale koleżanka nagrała mi i obejrzę w święta, choć nie jedna z Was napisała, że nie warto. Zrobię to dla Was kochane. Bardzo podobały mi się słowa, nie pamiętam czyje, że najważniejsze, że mamy siebie, że rozumiemy swój ból i reakcje na niego, choć dla niektórych ludzi, którzy nie przeżyli tego co my, nasze reakcje mogą wydawac się dziwne. Niestety są ludzie, którzy naiwnie wierzą, że wiedzą wszystko i wierzą, że maja prawo osądzać innych. Pozdrawiam wszystkich, a szczególnie osoby, które chciały i nadal chcą "zmieniać świat", pokazać ten ogromny ból i uświadomić o jego istnieniu. Agnieszka. Agnieszka. Odpowiedz Link
aniao3 Re: Czwartek, 24.03. - Rozmowy w toku 25.03.05, 18:48 WRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRR.... to moja najkrotsza recenzja programu Dziewczyny - bylyscie WIELKIE a tvn w moich oczach poszedl totalnie na dno. napisalam z 5 psotow do czatu ale mnie nie wpuscili :( sciskam i jeszcze nie moge sie otrzasnac... anka Odpowiedz Link
vinga_o Re: Czwartek, 24.03. - Rozmowy w toku 25.03.05, 20:40 Oglądałam w całości ten program ... Sami wiecie, czego można się czasem spodziewać po osobach, które nie przeżyły tragedii, a osoby z publiczności są najlepszym na to przykładem. Teksty typu "stchórzyłeś" czy "która matka zostawia dzieci w szpitalu" nie są nawet na poziomie przedszkolaka i świadczą o braku wrażliwości i wyczucia. Sprowadzenie rozmowy do seksu było, delikatnie mówiąc nie w temacie, bo program nie miał tytułu "Pożycie seksualne po śmierci dziecka". Ale przecież show must go on !!! Myślałam, że to my się czepiamy, bo znamy prawdę i wiemy, co powinno być powiedziane i pokazane, ale dzwoniła dziś do mnie po długiej przerwie koleżanka i zapytałam się, czy oglądała "Rozmowy...", odpowiedziała że tylko kawałek, bo nie mogła oglądać tych bzdur i durnych pytań. Reasumując: dziewczyny i chłopcy jesteście wielcy :-))) Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link
pullpecja Re: Czwartek, 24.03. - Rozmowy w toku 25.03.05, 21:41 Nie oglądałam tego programu (choć temat wydawał mi się bliski), bo pracowałam do późna. Ale z tego co piszecie wnioskuję, że nic nie straciłam... Odpowiedz Link
pullpecja Re: Czwartek, 24.03. - Rozmowy w toku 25.03.05, 21:46 ...oprócz wewnętrznego spokoju. Odpowiedz Link
zorka7 Re: Czwartek, 24.03. - Rozmowy w toku 26.03.05, 09:30 Kurka, a mnie mocno zastanawiają kryteria wpuszczania na czat i forum... Jeśli ktoś nie myśli tak jak my to won??? Równi i równiejsi - jak u Orwella. Odpowiedz Link
mammutka kiedyś był program o parach +/- 29.03.05, 15:22 właśnie o parach gdzie jedna osoba byla zakażona wirusem HIV a druga nie.. Mieliśmy nadzieje, że coś z tego wyniknie pozytywnego,, na szczęście poszliśmy tamjako "publiczność"..nie zniosłabym pytań .. i oczywiście większośc była o sex.. Nikt nie pytał o wątpliwości, o to z jaką nietolerancją się spotykamy.. Drzyzgę interesowało tylko - czy w gumce i co na to rodzice.. No i skąd HIV.. I wyszło _ jak zazwyczaj zresztą", że zakażeni HIV to muszą być narkomani, dno społeczne.. A zostaliśmy zaproszeni do studia, aby "rozwiać mity związane z HIV".. No i nie rozwialiśmy.. A znajoma, która właśnie występowała na scenie popłakałą się po nagraniu, wiedząc że wyszła na kompletna idiotkę.. Dlatego już nie oglądam tego programu. szkoda, że nie wiedziałam wcześniej.. Odradziałbym Wam.. Mamutka Odpowiedz Link
ada16 Re: kiedyś był program o parach +/- 30.03.05, 10:07 TVN chciało mnie do programu o grypie , skutkach szczepienia i nie. Mój Kubuś ( z diagnozą dziecka niewidzącego) jest z ciąży w której przeszłam grypę, a znaleźli mnie na stronach Natki. Znając formułę programu ( sensacja ponad wszystko) odmówiłam udziału. I wynika z tego wątku, że dobrze zrobiłam. Uff. Odpowiedz Link
natkaszczerbatka Re: kiedyś był program o parach +/- 30.03.05, 10:11 przepraszam Cię Ado, to przeze mnie. Wy jesteście mądre kobiety, muszę się na przyszłość od Was uczyć! Odpowiedz Link
ladyhawke12 Natko 30.03.05, 10:30 Kochana Aneczko Ty tez jestes madra kobieta, nie moglas przewidziec, nie moglas wiedziec, to nie Twoja wina. Jestes madra i dobra i dla mnie tak jak jest i bedzie bez wzg. na to co bylo w programie, to nie swiadczylo o Tobie tylko o tym w jakim spoleczenstwie zyjemy, to jest przykre ze to dno. A dno sobie siedzi, w swoim bagienku i niewidzi dobra, nie widzi slonca. Dzieki Tobie, i innym dziewczynom ktore tu poznalam, zmaganie codzienne z bolem jest latwiejsze. Odpowiedz Link
mharrison Re: Natko 30.03.05, 10:47 A ja się zastanawiam czy scenarzyści-pomocnicy Drzyzgi i „układacze pytań” odrobili pracę domową i zgłębili temat czy też nie. Na chorym na pewno byli, gdyż stąd namolnie werbowali uczestników programu. Ale czy przeczytali chociaż kilka „kluczowych” wątków opisujących problemy z jakimi borykają się rodzice po stracie dziecka czy tylko przeczesali forum pod kątem ników dziewczyn po stracie nienarodzonego dziecka? Czy też znając nasze główne bolączki postanowili sprowadzić problem do tematu seksu i „wyrodnej” matki? Bo przecież przejściowe „opory seksualne” stanowią jedynie ułamek problemów małżeńskich po stracie dziecka i nie pojawiają się one u każdej pary. Nie padło bowiem słowo o problemach szpitalnych (prawo do zobaczenia dziecka, pożegnania i problemach z zabraniem ciała dziecka ze szpitala piętrzonych przez jego personel), problemach z pogrzebem, przedstawicielami kleru, zrozumieniem przez rodzinę i przyjaciół, kontaktach z otoczeniem, otrzymanym wsparciu itd. Byłam zdziwiona brakiem lekarza ginekologa-położnika, księdza, jako że kontakty z przedstawicielami tych zawodów stanowią największą traumę dla rodziców po stracie dziecka samej w sobie. Brakowało mi też wypowiedzi dalszych członków rodziny np. rodziców, przyjaciół, którzy nie zawsze wiedzą jak się zachować, co powiedzieć i nierzadko, mając dobre intencje, ranią. Za to aż nadto było niefrasobliwej publiczności, która skupiła się na problemach alkowy i ocenianiu dylematów moralnych (zabranie ciała ze szpitala) – domorosłych etyków i filozofów w jednym. I p. Drzyzga ucinająca próby zasygnalizowania istotnych problemów i w żaden sposób nie starająca się ukrócić bełkotliwego słowotoku miernej publiczności. Zatem nieprzygotowanie - brak pracy domowej czy wyreżyserowana premedytacja daleka od rzetelnego dziennikarstwa? Odpowiedz Link
ada16 Re: Natko 30.03.05, 13:15 Natko, masz wielką zasługę w " informowaniu społeczeństwa" o naszych problemach. A jak to kto odbiera i próbuje wykorzystać, to zupełnie inna bajka. W tym samym czasie, kiedy TVN mnie namawiała na udział w "rozmowach w toku", uzgadniałam z gazetą Dziecko drukowanie tekstu o Kubie,(o naszych zmaganiach z niepełnosprawnością). I na stronach i w gazecie historia Kuba ukazała się.Nie dla sensacji, czy zdobywania rozgłosu, ale w moim odczuciu jako nitka nadziei dla innych walczących. Odpowiedz Link
i.n.f.i.n.i.t.y Re: Czwartek, 24.03. - Rozmowy w toku 31.03.05, 13:16 Przepłakałam cały program. Dlaczego nikt nas nie rozumie???????? Jak można było potraktować te KOBIETY w taki sposób.Czasami nie mam juz siły Odpowiedz Link
anmanika Re: Czwartek, 24.03. - Rozmowy w toku 31.03.05, 14:09 Natka to nie ty powinnaś przepraszać ale Ciebie powinni przepraszać i to na kolanach. Jak ja bym dorwała tego głąba który się wypowiadał to nie wiem co bym mu zrobiła.... Odpowiedz Link