"ROZMOWY W TOKU" - SZUKAM KONTAKTU - PILNE!!!!!!!!

31.03.05, 13:24
Czy znacie może maila do jednej z tych kobiet, które występowały w "Rozmowach
w toku" chyba nazywa się Żaneta straciła synka, a teraz znowu jest w ciąży
podczas badania przy, którym była kamera "Rwt" okazało się, że ma przodujące
łożysko. Muszę jej koniecznie przekazać informacje o przodującym łożysku, bo
sama to przeżyłam i wiem jakie jest ono niebezpieczne!!!


Marzena mama aniołka Angeliki


    • nikola313 Re: "ROZMOWY W TOKU" - SZUKAM KONTAKTU - PILNE!!! 31.03.05, 13:56
      Wyslalam do Ciebie meila!
    • pullpecja Re: "ROZMOWY W TOKU" - SZUKAM KONTAKTU - PILNE!!! 31.03.05, 22:45
      Ja też miałam łożysko brzeżnie przodujące. Przez ostatnie trzy miesiące ciąży,
      z przerwami leżałam w szpitalu. Darli się na mnie gdy wychodziłam do toalety za
      potrzebą -do urny na wybory prezydenckie nie chcieli mnie na wózku inwalidzkim
      puścić z oddziału! Cały czas słyszałam, że grozi mi odklejenie łożyska (ile się
      nasłuchałam wtedy ku przestrodze potwornych historii...) Dobrze, że prześlesz
      informacje na ten temat, bo łożysko przodujące jest poważnym zagrożeniem dla
      ciąży oraz życia ciężarnej.
      Pozdrawiam
      • zorka7 Re: "ROZMOWY W TOKU" - SZUKAM KONTAKTU - PILNE!!! 01.04.05, 09:24
        ...Tyle że to jest wczesnia ciąża (początek 4-go miesiąca), a w takim przypadku
        łożysko jeszcze sobie wędruje trochę. Nie straszcie ciężarnej na zapas, kobieta
        chyba i tak wystarczająco jest zestresowana po poprzedniej stracie.
        • ewamonika1 Re: popieram Zorkę 01.04.05, 09:30
          rozumiem dobre intencje, ale wrażliwość ludzi jest różna, pisanie o zagrożeniu
          życia - w każdym przypadku łożyska przodującego - może po prostu zadziałać
          stresowo. I wcale nie chodzi mi o oszukiwanie osoby zainteresowanej.

          pozdr. ewa
          • olab1 Re: popieram Zorkę 01.04.05, 11:11
            ja też nasłuchałam sie o przodującym łożysku będąc w piątem m-cu ciąży.
            Ogarnęło mnie wtedy tak straszne przerażenie, wpadłam w panikę. Tak bardzo
            chciałam mieć dziecko... Jednak lekarz uspokoił mnie wtedy, że jeszcze wiele
            może się zmienić, łozysko może "pójść" w górę. tak też się stało.
            Myślę, ze warto aby Żaneta wiedziała o zagrożeniu, zresztą pewnie ona doskonale
            już wie. Życzmy jej wszytskiego dobrego. Jest tak pogodną osobą, wierzę, że
            będzie OK.
            • agafa30 Re: popieram Zorkę 01.04.05, 11:19
              ja miałam tak samo jak u Oli - w 5 m-cu lekarz stwierdził przodujące łożysko,
              ale powiedział, że nie ma się czy martwić - łozysko sie unormuje lub w
              ostateczności będzie cesarka. I łozysko "poszło " sobie w górę.
      • pullpecja łożysko przodujące 01.04.05, 21:30
        Drogie dziewczyny,
        nie chciałam nikogo straszyć, nie było to moim zamiarem. Nie oglądałam tego
        programu i nie wiem nawet o kogo chodzi -ale spodobał mi się fakt, że infinity
        chce udzielić informacji innej ciężarnej na temat zagrożenia (aby zapobiec
        ewentualnemu nieszczęściu).
        A propos łożyska: wraz ze wzrostem ciąży migruje do góry -to fakt. Ale nawet
        jeżeli pozostaje w okolicy ujścia jest to niebezpieczne. Mi mówiono, że w moim
        przypadku umiejscowienie łożyska może być wynikiem zabliźnienia macicy po
        przbytych łyżeczkowaniach (oczyszczanie dróg rodnych po dwóch poronieniach).
        Ponoć po piątym miesiącu jest niewielka szansa na jego przesunięcie -ale zawsze
        jest.
        Przkro mi, że moja chęć pomocy została odebrana jako próba zastraszenia. Na
        pewno wiele z Was wie jak ciężko jest leżeć 12 tygodni w zaawansowanej ciąży
        plackiem i jak ciężko jest zastosować się do ostrych nakazów lekarskich. Wiem
        jak to jest żyć w niepewności od momentu wystąpienia różowej kreski na teście
        ciążowym. Było mi w wielu chwilach bardzo ciężko, ale dobre słowo i rozmowy z
        lekarzami uświadomiły mi jak mogę pomóc sama sobie w donoszeniu ciąży. Było to
        stresujące, ale wiedziałam że muszę się poświęcić dla dobra dziecka. Nie raz
        mnie korciło by podbiec do autobusu, który stał na przystanku lub wstać z łóżka
        żeby usmażyć sobie frytki, na które ma się wielką ochotę itp. Trudno pokonać
        pokusy...

        To tyle na swoją obronę. Chyba jednak nie powinnam wchodzić na to forum, bo
        zbyt emocjonalnie podchodzę do tematu. Ale inaczej nie potrafie. Taka już
        jestem.

        Pozdrawiam
    • i.n.f.i.n.i.t.y Re: "ROZMOWY W TOKU" - SZUKAM KONTAKTU - PILNE!!! 01.04.05, 17:56
      Kochane ja wcale nie chcę Żanety straszyć, ale wiem jak to jest, lekarz mówił,
      że będzie wszystko ok, że to łozysko nie będzie sprawiać żadnych kłopotów
      niestety stało się zupełnie inaczej i jestem mamusią ANIOŁKA.
      • natkaszczerbatka dlaczego wykrzykniki? 01.04.05, 22:21
        kurcze! przecież Żaneta nie mieszka na pustyni! Ma blisko dobrych lekarzy,
        którzy ją odpowiednio uświadomią! Przodujące łożysko to problem, z którym
        boryka sie wiele mam! Nie chce nikogo urazić, ale teksty na tym forum czasami
        przypominają mi komentarze publiczności w czasie programu TVN ...
    • kamula Re:Mnie tez to INTERESUJE 02.04.05, 00:02
      Sracilam dzieci i tez mialam lozysko przodujace!Juz duzo czasu minelo a ja nie
      mam kompletnych informacj o tym?
      Mozesz tez mi ich udzielic?
      kamula@tlen.pl
Pełna wersja