chore dziecko - "chora" matka:(

05.05.05, 19:43
Bardzo rzadko tu się odzywam, raczej czytuję niż piszę. Jednak dzisiaj muszę
sobie gdzieś "ulżyć" bo już nie mogę:(
Choroba mojego dziecka(autyzm) nie jest śmiertelna, nie przybrała też na
szczęście najciężej jej postaci. Jednak nieustanny stres i napięcie związane
właśnie z kłopotami Małej doprowadziły mnie do takiego stadium nerwicy
(depresji..?) że sama kwalifikuję się już do leczenia. Rozsądek
mówi: "konieczny psychiatra!" a równoczesny brak siły i jakaś straszna
inercja nie pozwala mi tam dojść. Wiec nie idę:( I z dnia na dzień coraz
bardziej ginę zadręczając się wszystkimi moimi fobiami, obawami i rozszalałą
somatyką. Najbardziej chyba by mi pasowało by taki psychiatra przyszedł do
mnie do domu i w dodatku sam wiedział(bez rozmowy) jak mi pomóc. Wiem,
jednak, że to nie realne i że ten ruch należy do mnie. Wiem i nic nie
robię... A za chwilę przestanę być w stanie zajmować się dziećmi, domem,
czymkolwiek.
Ratunku:(
    • agablues Re: chore dziecko - "chora" matka:( 05.05.05, 20:14
      Agnieszko, radziłabym jednak skontaktować się z kimś, kto mógłby pomóc.
      Czy wiesz, że na Darze Życia jest forum posięcone autyzmowi? Może tam inni
      rodzice polecą Ci kogoś sprawdzonego?
      darzycia.nowoczesny.pl/forum/
      A chwile załamania ma każdy, nawet rodzice zdrowych dzieci.
      Trzymaj się mocno przy Małej, a u nas sobie pozwalaj na doły.

      Pozdrawiam gorąco, aga
    • blablatka Re: chore dziecko - "chora" matka:( 05.05.05, 20:23
      Coś w tym jest...chroniczny strach, tysiące obaw o to co będzie
      jutro.....powodują, że matka również zaczyna chorować...psychiczne wyczerpanie
      jest źródłem wyczerpania fizycznego - błędne koło w które zdarza mi się
      popadać:-( Wówczas pomaga mi zwykłe wygadanie się..ale nie mężowi, mamie czy
      bratu ale właśnie osobom, które stoją z boku i patrzą bardziej trzeźwo na
      problem, pomagają też posty na tym i na innych forach...myślę sobie wtedy, że
      tak naprawdę nigdy nie jesteśmy sami i są naprawdę ludzie na tym świecie,
      którzy wspomogą dobrym słowem...Napewno masz wokól siebie takich ludzi, a jeśli
      właśnie są zajęci to zapraszam na gg 4975740
      pozdrawiam gorąco i głowa do góry...
    • co-jest-grane Re: chore dziecko - "chora" matka:( 05.05.05, 23:27
      > Rozsądek
      > mówi: "konieczny psychiatra!" a równoczesny brak siły i jakaś straszna
      > inercja nie pozwala mi tam dojść

      Ta inercja - to właśnie depresja! :-(, jakże naturalna reakcja w takich
      sytuacjach!
      Niestety, w Polsce brakuje wsparcia psychologicznego dla rodziców chorych
      dzieci.
      Każdy radzi sobie, jak umie. Dobrze, że chociaż jest internet! ;-)

      Trudno Ci będzie poradzić sobie z tym samodzielnie...
      Ale prawda też jest taka, że odwlekanie sprawy stwarza coraz gorszą sytuację
      dla Ciebie, dzieci i rodziny.
      Może łatwiej będzie podjąć jakieś kroki wspólnie z bliskimi - przypuszczam, że
      też mają problem, a razem jakoś łatwiej zmobilizować się do działania.
      Życzę siły.
    • gemmavera Re: chore dziecko - "chora" matka:( 05.05.05, 23:34
      Aga, ja raczej nie umiem pisać ciepłych, pocieszających słów, więc może to
      zabrzmi nieco oschle, ale musisz się zebrać i pójść poszukać fachowej pomocy.
      Najgorszy jest pierwszy raz, ale jak już się przełamiesz, zaweźmiesz i
      pójdziesz, to z każdą następną wizytą powinno być łatwiej.

      I w ogóle mam wrażenie (przepraszam, jeśli się okaże, że wymyślam), że Ty
      chcesz cały świat udźwignąć na plecach, w dodatku nie pisnąwszy ani słowa
      skargi. Jak moja przedmówczyni napisała, czasem trzeba się komus wygadać. Więc
      jakby co, masz moje gg i telefon.
      I w ogóle przepraszam, że taka ślepa jestem i nawet nie spytałam, jak sobie
      radzisz, tylko potraktowałam Cię jak kolejne źródło informacji. :((
      Nie jestem psychiatrą, więc fachowej pomocy Ci nie oferuję, ale gdybyś chciała
      komuś się wykrzyczeć, to jestem (chociaż na krzyki polecam jednak gg ;)))).
      Trzymaj się.
      gemma
      • aagnieszek Re: chore dziecko - "chora" matka:( 05.05.05, 23:53
        dzięki za dobre słowa...
        -agablues, dziękuję za radę, znam Darzycia zaglądam tam, jak i na wszelkie
        możliwe portale dotyczące autyzmu. Na tej chorobie to powoli już zęby zjadam:/
        -gemmavera, nie wymyślasz... bo ja już tak mam że najchętniej wszystko by sobie
        SAMA poukładała nie smarkając nikomu w rękaw, ale to niestety nie zawsze się
        daje, ech:( Przepraszać mnie nie masz za co, bo to jedno jeszcze mnie choć
        trochę cieszy - gdy mogę komuś służyć namiarami na speców czy radą. I dzięki za
        propozycję, jak mi się uda zebrać w jeden kawałek to pewnie poGGadam...
        Chwilowo jestem w stadium galarety bo przed godziną wykonałm jeden telefon i
        zdobyłam namiary na dobrego(podobno)psychiatrę. Kosztowało mnie to pół paczki
        fajek a wcześniej puszkę red'sa duszkiem, bo na całkiem trzeźwo to pewnie bym
        się nie odważyła:( Kończę pisać zanim się całkiem pogrążę:(
        Dobrze, że jest to forum....


        • co-jest-grane Re: chore dziecko - "chora" matka:( 06.05.05, 00:02
          > Chwilowo jestem w stadium galarety bo przed godziną wykonałm jeden telefon i
          > zdobyłam namiary na dobrego(podobno)psychiatrę.

          Brawo!!!
          Tak trzymać.
    • aqua696 Re: chore dziecko - "chora" matka:( 05.05.05, 23:43
      Prosze odezwij sie,
      sama jestm juz po wychodzeniu z deprechy przez niepelnosprawnosc dziecka podaj
      skad jestes, jest wiele stowarzyszen w polsce ktore staraja sie tez pomagac
      rodzicom-robia spotkania, sami rodzice sie spotykaja aby moc porozmawiac
      stworzyc cos na krztalt opieki kiedy rodzic musi odpoczac.
      • aagnieszek Re: chore dziecko - "chora" matka:( 06.05.05, 00:01
        aqa696,jestem z Krakowa. Mam namiary na wiele takich miejsc gdzie udziela się
        pomocy takim "przypadkom" jak ja, gorzej z chęciami by się tam udać:| Ale
        dzięki za odzew...
        • aqua696 Re: chore dziecko - "chora" matka:( 06.05.05, 02:46
          Aga wiem
          sama to olewalam a teraz wiem ze bylam nieznosna ciagle wylam, mlody niechodzil
          wiecznie do szkoly bo niemoglam sie zebrac, dol od pralki-mnie skopala moja
          operacja i dopiero psychoonkolog mi pomogl, i wiem ze trzeba, najgorzej sie
          ruszyc pomysl teraz wiosna moze "sprzedaj" dziecko rodzinie i nawet nie do
          konca psychiatra-da odrazu antydepresanty tabletki ale czas dla samej siebie na
          pogaduchy, spacer wyciszenie moze jakis kurs cos co tylko bedzie dla ciebie
          pomysl jak cos to odezwij sie.
          trzymam kciuki
          ps. cos chustawka zostaje ale trzeba isc ku sloncu
Pełna wersja