problem - male dzieci

19.05.05, 12:46
Mam do Was pytanie,czy probowalyscie walczyc z bolem jaki zadawal Wam widok
dzieci, czy kobiet w ciazy.Na sile staralysciwe sie spotykac z dziecmi,zeby
przezwyciezyc bol czy po prostu zostawilyscie to czasowi,kiedy bedziecie czuc
ze jestescie gotowe zeby sie z tym zmierzyc...
    • mama.mimi Re: problem - male dzieci 19.05.05, 13:40
      Chyba nie ma sensu walczyć. Musi minąć sporo czasu, żeby się uporać z tymi
      uczuciami. Mnie stresują placzące dzieci, chce mi się zaraz ryczeć.
      Unikać też chyba nie ma sensu, bo nie uciekniesz od tego wszystkiego.
      Ostatnio na imprezie rodzinnej byla prześliczna dziewusia 1 rok miała,
      przytuliła się do mojego synka, do mnie podchodziła. Myślisz, ze wiedzialam jak
      mam się zachować????
      Udawalam że Jej nie widzę!!!!!!!!!!!!!!!!!
      No i potem miałam dola oczywiście.

      • agusia514 Re: problem - male dzieci 19.05.05, 13:43
        Ja czasami jak ide ulica to nawet moglabym popchnac dziecko bo go nie widze.mam
        problem,moj maz ma dzieci z pierwszego malzenstwa, 4 i 8 lat, i nie wiem czy
        zaczac sie z nimi na sile spotykac...,tak dla Niego...Sama nie wiem.Od smierci
        Naszych Dzieci minely opiero 4 m-ce...
    • alina30 Re: problem - male dzieci 19.05.05, 14:17
      Ja mam z tym problem do dziś. Nie umiem cieszyć się innymi dziećmi, jestem
      zablokowana na takie emocje, nie potrafię spontanicznie pobawić się z nimi, czy
      zagadać. Mam jednak młodszego synka i przez to jakby jestem zmuszona do bycia w
      ciągłym kontakcie z dziećmi, ale jest to dla mnie bardzo ciężkie. Czuję ogromny
      ból, jak widzę go bawiącego się z innymi dziećmi, bo wiem, że gdyby Mateusz
      żył, byłoby tak u nas w domu codziennie. A tak to mały został sam i nawet nie
      pamięta, że miał starszego brata. Straszne to wszystko....
      Ale nie można przed tym uciekać. Myślę, że powinnaś spróbować spotkać się z
      dziećmi męża. Jeżeli zobaczysz, że to jeszcze ponad twoje siły, to porozmawiaj
      z mężem i odpuść sobie na jakiś czas. Nie rób nic na siłę, tak jak ja to
      robiłam, to rozwala człowieka w środku jeszcze bardziej.
      Trzymaj się!
      • agusia514 Re: problem - male dzieci 19.05.05, 14:20
        Dzieki Alinka!tak wlasnie mu powiedzialam,ze to bedzie proba.Jak sie nie uda,to
        chyba bede musiala to odlozyc do czasu az bede gotowa.Psycholog mi
        powiedzial,ze tlumienie uczuc po to zeby bylo lepiej konczy sie jeszcze
        gorzej,bo wybuchasz ze zdwojona sila po pewnym czasie
    • ela2225 Re: problem - male dzieci 19.05.05, 18:00
      ja zaglądam do każdego wózka iszukam w nim Pawełka inne dzieci mnie jakoś
      narazie nie interesujaą boję się tego co czuję mam wrarzenie że ktoś mi go
      zabrał i muszę go odnależć
Inne wątki na temat:
Pełna wersja