Smutny powrót.

26.06.05, 17:36
Po ponad pół roku wracam do Was. Dziś dowiedziałam się, że moje Maleństwo
umarło we mnie w 19tc. Mam mieć jutro poronienie indukowane, czy coś takiego.
Napiszcie na czym to polega? Wiem, że Malomi chyba wiedziała.
Nie dam sobie rady...
    • ewamonika1 Re: Smutny powrót. 26.06.05, 19:02
      Rzasiu,
      bardzo mi przykro :-(

      Niedawno pojawił się wątek nt. poronienia indukowanego, zajrzyj do linku:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16556&w=25163711&a=25163711
      ewa
    • mamajaromira Re: Smutny powrót. 26.06.05, 23:57
      Tak mi przykro z powodu Twojego Maleństwa. Wiem, jaki to ból, bo pół roku temu
      przeżyłam podobną historię. To jest jeszcze bardzo trudne dla mnie, szczególnie
      jeżeli chodzi o szczegóły medyczne, więc napiszę na Twoją skrzynkę (o ile
      jeszcze zdążysz tam zajrzeć)
      Ściskam Cię mocno.
      Monika
      • j0204 Re: Smutny powrót. 27.06.05, 10:28
        Rzasiu, strasznie mi przykro i smutno z powodu Twojego Maleństwa.
        Żyzcę sił i duzo wsparcia.
        • wustyle Re: Smutny powrót. 27.06.05, 11:08
          nie wiem co powiedziec...
          po raz kolejny...
    • malomi Re: Smutny powrót. 27.06.05, 11:38
      Rzsiu, napisze zaraz do Ciebie na poczte gazetową.
      Bardzo mi przykro że Cię to spotkało.
    • ma.dzia Re: Smutny powrót. 27.06.05, 16:55
      Bardzo mi przykro:( moje dzieciatko zmarlo we mnie w 21tc. Urodzilam po kilku
      dniach 12 maja. To bardzo boli kiedy musimy rodzic martwe dziecko ale mam
      nadzieje,ze bedziesz silna. Pozdrawiam Cie serdecznie.
      • bei Re: Smutny powrót. 28.06.05, 18:52
        moge tylko Cie w myslach utulać.....jest mi niewymownie przykro....wpólcuję
        duszą, sercem, ciałem...
    • vinga_o Re: Smutny powrót. 29.06.05, 14:05
      Rzasiu, bardzo mi przykro :( Mam nadzieję, że pobyt w szpitalu jest możliwie
      spokojny, jak na te okoliczności. A może jesteś już w domu - odezwij się.
      Ściskam serdecznie
    • rzasia Re: Smutny powrót. 29.06.05, 21:50
      Dziękuję za wszystko. Wróciłam dziś w południe. Było...tak jak musiało być.
      Podobnie jak wszystkie pisałyście. Wiem, że najgorsze przede mną.
      • rzasia Re: Smutny powrót. 29.06.05, 21:55
        Ciągle zapominam o suwaczku. Muszę go usunąć.
        • mamajaromira Re: Smutny powrót. 29.06.05, 23:08
          Chciałabym móc Ci jakoś pomóc. Tylko nie mam pojęcia jak. Pamiętaj, że jak
          będziesz chciała, to jestem.
          Życzę Ci dużo siły.
          Wierzę, że Twój Aniołek będzie się teraz Tobą opiekował.
          monika

Inne wątki na temat:
Pełna wersja