tak mi smutno

08.08.05, 14:58
od czasu do czasu zaglądam tu do Was ale jeszcze nie mialam odwagi by
cokolwiek napisać. dziś jest mi bardzo smutno - na ten dzień miałam
wyznaczony termin porodu - 4 kwietnia na "połówkowym" usg usłyszałam diagnozę-
wyrok: bezczaszkowiec. 12 maja, na początku siódmego miesiąca na skutek
wywołania urodziłam synka - Jeremiego. mamy 6-letnią córkę - śliczną i zdrową
i wiem że to jest ogromny powód do radości. mam oparcie w swoim mężczyźnie i
rodzinie ale nie jest wcale łatwo się pogodzić z takim losem. wiem że mnie
zrozumiecie.
życzę Wam siły i modlę się za wszystkie Aniołki
    • j0204 Re: tak mi smutno 08.08.05, 15:16
      Przykro mi z powodu maluszka . Myślami jestem z Tobą.
      Liczę, ze na tym forum znajdziesz azyl dla swego zbolałego serducha.
    • inezka6 Re: tak mi smutno 08.08.05, 16:59
      Kochana,ściskam Cię mocno. Ja dopiero czekam na ten dzień, kiedy nasz Szymon
      miał się urodzić. Znasz moją historię, dawno nie miałyśmy okazji pogadać, bo
      zrobiłam sobie wakacje z odpoczynkiem od wszystkich (no, prawie). Niedługo
      wrócę i znowu będziemy mogły porozmawiać. Mam nadzieję że się trzymasz i że
      taki dzień da się przeżyć-życzę tego Tobie i sobie samej. Pozdrowienia!
      • orysiowa Re: tak mi smutno 09.08.05, 13:51
        dziekuję za słowa otuchy. Inez - trzymaj się i pozdrawiam
    • mamajaromira Re: tak mi smutno 10.08.05, 14:23
      Tak dobrze Cię rozumiem... straciłam Synka w 20 tc. Ciężko o tym pisać, bo też
      wywołanie...
      Ale pamięć o naszych Aniołkach żyje w naszych sercach. A One same są teraz
      szczęśliwe i radosne. Bardzo mocno w to wierzę.
      Cieszę się, że znalazłaś oparcie w swoim mężczyźnie i masz zdrową córeczkę.
      Życzę Ci dużo siły.
      monika
Inne wątki na temat:
Pełna wersja