Nie wiem jak to sie stało, proszę o światełko

19.08.05, 09:32
dla dziewczynki 6 lat i jej brata 5 latek. Wczoraj ich matka a moja sąsiadka
udusiła dzieci a sama się powiesiła.
Tak mi przykro.. była (wiem że to zabrzmi paradoksalnie) dobrą mamą... chyba
cierpiała na jakąś chorobę.
Jezu, jak mi źle.
(*)(*)
    • polka33 Re: Nie wiem jak to sie stało, proszę o światełko 19.08.05, 09:35
      Światełko dla Aniołków (*)



      Wczoraj słyszałam o tym w wiadomościach-aż serce ściska...
    • kas1enka Re: Nie wiem jak to sie stało, proszę o światełko 19.08.05, 09:53
      I jak tu wierzyc....W cokolwiek

      (*)
    • heath2 Re: Nie wiem jak to sie stało, proszę o światełko 19.08.05, 10:26
      (*)Potworne.
    • mama-oliwki1 Re: Nie wiem jak to sie stało, proszę o światełko 19.08.05, 10:38
      (**)
    • fargo10 Re: Nie wiem jak to sie stało, proszę o światełko 19.08.05, 10:53
      (*)(*)
      Myślicie że z przeogromnej miłości można zabić własne dziecko? Wtedy gdy
      wszystko się burzy, gdy jest bardz, bardzo źle, nie ma szans na lepsze można
      zabrać ze sobą dziecko, tam gdzie - chcę wierzyć- jest lepiej, nie ma smutku i
      bólu? Co o tym myślicie?
      PS To pytanie podobne do zgody o eutanazję.
      • achulka1 Re: Nie wiem jak to sie stało, proszę o światełko 19.08.05, 11:11
        tak wiele myśli, tak wiele wniosków a nie wiem co napisać....
        (*)(*)(*)
        • kasiaaa4 Re: Nie wiem jak to sie stało, proszę o światełko 19.08.05, 12:09
          (*)(*)
    • malenka37 Re: Nie wiem jak to sie stało, proszę o światełko 19.08.05, 12:27
      Dla aniołków (*)(*)
      • agagor2 Re: Nie wiem jak to sie stało, proszę o światełko 19.08.05, 12:30
        (*)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja