cichad
23.08.05, 22:27
Witam Wszystkich. Czytam Wasze posty o śmierci i chce mi się płakać. Mój
Domcio zachorował na cukrzycę. Do końca życia musi się pilnować. To fakt ale
mieliśmy szczęście. Dostaliśmy od Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy - nie
wiem czy ukłony i Wielkie Serce dla Jurka coś dają - pompę insulinową, dzięki
której zamiast 5 zastrzyków dziennie "będziemy" wkłówać się raz na 3 dni.
Bardzo się cieszę. Dzisiaj synek został "podłączony" i jest w szpitalu na
wyrównaniu "cukrów". Myślę, że niedługo wyjdzie i po półrocznej przerwie
pojedziemy do McDonalda na wielkie żarcie. Pozdrawiam Wszystkich forumowiczów.
Jeżeli mogę w czymś pomóc piszcie na adres cichad@poczta.onet.pl.