Problem ?

19.10.05, 20:37
Moją dawna dobra koleżanka zadzwoniła do mnie z radosną wiadomością że po
kilku latach starania jest w ciąży,będzie miała blizniaki,jest w 8 miesiącu
chcę żebym ją odwiedziła.A ja nie potrafię się cieszyć i nie wiem ale chyba
nie potrafię poradzcie co mam zrobić nie chcę żeby czuła że ja się nie cieszę.
Wiem że mnie zrozumiecie ja chyba jestem trochę zazdrosna.
    • zorka7 Re: Problem ? 19.10.05, 20:52
      Ja bym trochę grała na zwłokę - i zobaczyła się z nią po porodzie.
      • mama-oliwki1 Re: Problem ? 20.10.05, 08:37
        Nie jedź, jeśli nie chcesz. Ja też nie chcę i nie spotykam się z ciężarnymi
        koleżankami, nie chcę widzieć ich nowo narodzonych dzieci. I tak bardzo
        cierpię, więc po co mam sobie jeszcze dostarczać tego cierpienia.
        Koleżanka powinna Cię zrozumieć,jeśli nie zdecydujesz się z nią spotkać.
        Pozdrawiam
      • agablues Re: Problem ? 20.10.05, 10:23
        zorka7 napisała:

        > Ja bym trochę grała na zwłokę - i zobaczyła się z nią po porodzie.


        pytanie - czy po porodzie będzie lepiej?

        Elu, ja myślę, ze jesli ma to być dla Ciebie bolesne - nie jedź. Z nią i tak
        bedzie się cieszyło mnóstwo osób, bo to radosne wydarzenie, a Ty spotkasz sie z
        nią, kiedy będziesz gotowa. Elu, bądź dla siebie dobra, to nie jest chyba
        jakaś "gardłowa" sytuacja, koleżanka nie jest sama, prawda? a dla uprzejmości,
        nie powinno sie wg mnie, oczekiwać od Ciebie, ze zrobisz jej przyjemnośc
        kosztem swoich nerwów. Jak jest ok dziewczyną, to zrozumie.
        aga
        • agablues Re: Problem ? 20.10.05, 10:24
          ja bym do niej napisała, dlaczego jest Ci ciężko.
          aga
    • mmmmmm2 Re: Problem ? 20.10.05, 09:39
      Jeśli potrafisz o tym rozmawiać, powiedz wprost, że jeszcze nie czujesz się na
      siłach cieszyć się że ktoś za chwilkę urodzi.
      Jeśli nie potrafisz, nie chcesz mówić wprost, zwlekaj z odwiedzinami, skłam,
      że czujesz że łapie Cię grypa i nie chcesz zarażać.
      Nie rób nic wbrew sobie.
      Pozdrawiam.
Pełna wersja