Sygnaturki z linkami do zdjeć dzieci

17.12.05, 00:58
Bardzo proszę o ich usuwanie przed wysłaniem postu.

Dla wielu znas, oglądanie sygnaturki zachęcającej do obejrzenia zdrowych,
radosnych bobasów, jest bolesne. Rozumiem, ze każda mama chce się pochwalić
swoim szczęściem, ale dla wielu z nas, teksty typu " To moje szczęście", jest
ponad nasze siły.

Pozdrawiam, aga
    • aga2212 Re: Sygnaturki z linkami do zdjeć dzieci 18.12.05, 21:30
      zgadzam się z Tobą agablues chociaż nie straciłam dziecka ale czasami bardzo
      boli patrzenie na super bobaski
      pozdrawiam
      aga
      • hanti Re: Sygnaturki z linkami do zdjeć dzieci 19.12.05, 19:16
        nie zawsze te bobaski są zdrowe :((((
        • agablues Re: Sygnaturki z linkami do zdjeć dzieci 20.12.05, 08:54
          Dlatego ja apeluję do rodziców zdrowych bobasków. To forum jest przede wszystkim
          dla rodziców chorych dzieci i dzieci, ktore odeszły. Tu jest miejsce - jedno z
          niewielu, gdzie mogą się pochwalić swoimi dziećmi. Bo nie wiem, czy wszyscy
          rodzice chorych dzieci mają odwagę mówić o swoich pociechach na forach, gdzie
          dominują dzieci zdrowe, tematy zupkowo-kupkowe. Czy widzieliście na Zobaczcie
          zdjęcie chorego dziecka? Albo na okładce jakiegoś pisemka dziecięcego? Ja nie. (
          przypomniałam sobie, ze na Zobaczcie są dwie fotki Igi :)

          Podsumowując ( bo miałam też podobne pytanie na priv) - uważam, ze sygnaturki z
          linkami do stron chorych dzieci - nikomu nie tutaj nie przeszkadzają. Ja myślę,
          ze to jest właśnie dla nich miejsce.
          aga
          • agamama123 Re: Sygnaturki z linkami do zdjeć dzieci 20.12.05, 20:58
            Na Zobaczcie sa zdjęcia mojego Kacperka:)
            Ale rozumiem o co Ci Agnieszko chodzi.
            To Wasze miejsce... choć troszkę też moje...
            • agablues Re: Sygnaturki z linkami do zdjeć dzieci 21.12.05, 10:25
              Aga, bo my obie zbuntowane jestesmy :) i pokazujemy nasze dzieci wszędzie.
              Co jakis czas są "ogłoszenia" redakcji Dziecka o castingu na dziecko na okładkę.
              Kiedy jeszcze zyła Iga i była juz kontaktowa - usmiechała się, zapytałam czy
              mogłabym ją zgłosic. Oczywiscie bardziej z przekory, bo nie chciałabym jej
              meczyc kilkugodzinną sesją. jedyne pisemko, które ja znam, a w którym sa
              historie i zdjęcia chorych dzieci, to informator WHD.
              pozrawiam przedswiatecznie, aga
              • agamama123 Re: Sygnaturki z linkami do zdjeć dzieci 21.12.05, 17:29
                Jest jeszcze Bardziej Kochani:) Ale to w zasadzie tylko o dzieciaczkach z ZD:)
                • anetuchap Re: Sygnaturki z linkami do zdjeć dzieci 24.12.05, 00:33
                  Tak ochorych dzieciach się nie pisze, nie mówi a już na pewno nie pokazuje.
                  Świat z miesięczników o dzieciach jest idealny, pełen zadowolonych ciężarnych
                  i zdrowych dzieci. Największe problemy to np. skaza białkowa.
                  W żadnym z tych pism NIGDY nie przeczytałam artykułu o chorym dziecku, czy o tym
                  że dziecko umiera.
                  Artykuły na temat wcześniactwa są banalne, wynika z nich jedno: dziecko na
                  pewno będzie zdrowe i dogoni rówieśników.
                  Ja nie mogę tego czytać. Tej takiej medialnej sieczki. Ludzie, którzy nie mają
                  wcześniaka w rodzinie, wiedzę na ten temat czerpią właśnie z tych żródeł.
                  Stąd się bierze ogólne przekonanie, że jedynym problemem wcześniaka jest niska
                  waga i inkubator. No i jeszcze na początku rozwija się trochę wolniej, ale
                  do roku to już dogoni rówieśników.
                  Mam córcię (29 tydz) z powcześniaczym porażeniem mózgowym i dość dużą wadą
                  wzroku.
                  Gdy Lena była na tyle duża, że powinna już chodzić (a nie chodziła) to obcy
                  ludzie gadali: "taka duża i jeszcze nie chodzi, mó wnuk chodzi od 10 mies życia
                  No i płakałam przez głupiego babsztyla.
                  Tak było też z okularami (córcia założyła, gdy miała rok).
                  Szlag mnie trafiał na te teksty: "jakie biedne dziecko, takie małe i już musi
                  nosić okulary".

                  Ludzie boją się chorych dzieci, bo myślą, że to zarażliwe. Nie wiem sama.
                  To jak w bajce gdzie wszystko kończy się dobrze pomimo wielu trudności.
                  W życiu też tak jest. Można mówić o chorych dzieciach, ale tylko tych, które
                  pokonały chorobę. A śmierć to już w ogóle nie istnieje tak jak w bajkach.
                  Może dlatego tak lubiłam baśnie Andersena, bo widziałam w nich wszystkie
                  odcienie życia?

                  Pozdrawiam
                  Aneta
                  • igga-81 Re: Sygnaturki z linkami do zdjeć dzieci 24.12.05, 14:15
                    to bardzo smutne, ale zanim zostałam mamą nic nie przygotowało mnie na
                    ewentualne przyjście niezdrowego dziecka. Chore dzieci to temat tabu. Moje
                    dziecko miało być to najmądrzejsze i najszybciej rozwijające się. Ale życie bywa
                    przewrotne. Teraz pukam się w głowe - dlaczego przepłakałam tyle łez nad
                    "jedynie" opóźnionym rozwojem mowy? Mój świat był wykreowany idealnie przez
                    pulchne uśmiechnięte bobaski. I każde najmniejsze odejście od normy w rozwoju
                    mojej córki powodowało załamanie nerwowe. (a rozwijała się dość dobrze mimo
                    wszystko)

                    Czy naprawde wszyscy musimy być idealni???
                    • hanti Re: Sygnaturki z linkami do zdjeć dzieci 25.12.05, 10:40
                      Do tekstów na placu zabaw typu "taka duża i nie chodzi" już sie przyzwyczaiłam,
                      smutne to, ale już nie robią na mnie najmniejszego wrażenia, ale kiedyś pewna
                      "bardzo inteligentna" kobieta doprowadziłą mnie do łez, o po tekscie taka duż i
                      nie chodzi, powiedziałam tej pani że Karolka jest chora, ma mpdz i to bardzo nie
                      kulturalne wytykać dzieciom ich wady. Na co pani zmieszała się i wyskoczyła do
                      swojej wnuczki czy podopiecznej dziewczynki z tekstem "Natalko chodź, bo jeszcze
                      się zarazisz" :((((
                      Popłakała się.

                      Straszna jest nieświadomość i niewrażliwość ludzi. Aż sie boję co będzie jak
                      Karolka pójdzie od września do przedszkola ile ją spotka przykrości zanim będę
                      musiała ją zabrać z tamtąd :( U Kubusia w grupie był chłopiec który miał
                      porażone nerwy twarzowe i ciocia z ich grupy była zaskoczona że Kuba jako jedyny
                      (!!!) nie sokuczał koledze, raz tylko stwierdził że kolega ma chorą buzię, tak
                      jak Karolinka nóżki. Z ednej strony byłam dumna z mojego dziecka, z drugiej
                      strony zszokowana, że w grupie było tele dzieci, które nie miały pojęcia że
                      istnieją chore dzieci i nie wolno im dokuczać. Smutne to :(

                      A ja wbrew wszystkiemu chwalę się swoją córeczką wszędzie dzie mogę :))) może
                      nie biega jak jej róweiśnicy, ale mówi pełnymi zdaniami, układa proste układanki
                      i uwielbia czytać książki :))) Jest niesamowicie mądrą dziewczynką :)
                  • wyuzdana1 Re: Sygnaturki z linkami do zdjeć dzieci 31.01.06, 13:40
                    Szczerze mówię jestem zaszokowana chorobami dzieci, kłopotami z zajściem w
                    ciążę, tą ilością tragedii jaka sie wokół tego rozgrywa. Na wiosnę chcę zajść w
                    ciążę, przygotowałam się do tego psychicznie i zdrowotnie. Tak naprawdę wolę już
                    tu nie zaglądać i czytać te kolorowe pisemka, które coraz częściej są chyba
                    fikcją. Pozdrawiam..
                  • beataklaudia Re: Sygnaturki z linkami do zdjeć dzieci 16.02.06, 10:11
                    Witajcie,
                    od dłuższego czasu Was podczytuję..jak do tej pory chyba tylko raz odważylam
                    się cos napisać...bo sądziłam, że moje dziecko jest "tylko" chore co w
                    porównaniu z tragediami , ktore wiele z Was przechodzi jest niczym...Ale dla
                    mnie nasze problemy sa wielkie...Nie wyrzucam linka..nie dlatego , że nie chcę
                    się dostosować..tylko dlatego, że pomimo , że moje dziecko na tych zdjęciach
                    wygląda jakby mu prawie nic nie dolegało..to niestety tak nie jest...jest
                    chore...ja się nie wstydzę mojego dziecka..jest dla mnie największym
                    skarbem..chorym skarbem o ktory walczymy...Klaudia (wcześniak z 28 tyg) ma
                    teraz 27 mies..nie chodzi...niedowład 4-kończynowy,większy w dolnych konczynach
                    niż górnych (jest częściowy zespół cech mpdz ale juz dwóch neurologów
                    diagnozuje niedowład a nie mpdz - dla mnie to bez róznicy), no i bardzo slaby
                    wzrok..po odklejaniu sie siatkówki...
                    ..i też ryczę jak słysze teksty obcych.."taka duża, a mamusia musi nosić na
                    rączkach" albo "bidulka..taka malenka a juz musi miec okularki " lub teksy
                    znjaomych , ktorzy po dłuższym gapieniu się na moje dziecko
                    mówią "ojjj...faktycznie ..wiele to Ona nie widzi bidulka..".."słabiutki ma
                    wzrok rzeczywiście" albo cos w stylu "utrata wzorkiu to najgorsze kalectwo.."
                    buuuuuu..
                    ..ale mam tez grupe bliskich przyjacioł..dla których moja mała jest taka sama
                    jak ich dzieci..bawi sie z Ich dziećmi...a Oni tak rozmawiają ze swoimi dziećmi
                    aby te rozumiały nasze problemy...nie tak dawno 2,5 letni synek koleżanki..w
                    trakacie zabawy ściągną delikatnie Klaudii okularki z głowy i zaczął je czyścić
                    a następnie zalożył Jej na głowkę..mówiąc , że były brudne , a teraz będzie
                    lepiej widziała...
                    Pozdrawiam,
                    Beata
          • kulik72 Re: Sygnaturki z linkami do zdjeć dzieci 04.01.07, 19:29
            Witam was serdecznie jestem mamą 9 letniego Mateusza [zdrowego] i 16
            miesięcznego Sebastianka ktory urodził sie z ONM to jest obniżone napiecie
            mięśniowe, lekarze określają makabrycznie niskie .Pierwsze dni spędził na OIOMie
            potem 3m na oddziale niemowlęcym teraz jezdzimy do szpitali tylko na badania
            kontrolne .A ONM obiawia sie tym że Sebek jeszcze nie siedzi nie podnosi główki
            jak leży na brzuszku jest bardzo wiotki pomimo moich staran [wręcz opsesji ]
            słabo przybiera na wadze [obecnie 7650] Jak narazie nie mamy diagnozy dlaczego
            tak sie stało byliśmy nawet w Warszawie i tam tez nic nowego nam nie powiedzieli
            .Ale ja wszystkim znajomym sie chwale jaki Sebek jest zdolny bo pokazuje gdzie
            ma np.ucho czy oko i jak narazie nie spotkałam sie z złośliwymi uwagami
            .Pozdrawiam was serdecznie trzymajcie sie cieplutko i żeby dla Was i waszych
            pociech zawsze świeciło SłONECZKO Ja walczyłam o mojego Sebusia od początku i
            tak łatwo sie nie poddam
            Pozdrawiam ASICHO
    • mamadawidka8 mama aniołka dawidka 15.01.06, 00:07
      jak zapalić światełko dawidkowi niech mi ktoś pomoze moje gg 7200154 albo skyp 10081944 prosze o pomoc
      • natkaszczerbatka Re: mama aniołka dawidka 16.02.06, 15:11
        jeśli chodzi o światełka pamięci to możesz wysłac e-maila z inforamcją o
        dziecku - imie, (ew.nazwisko, daty ur.śm itp) może dolączyć zdjęcia i tekst. To
        wszystko wyślij na adres natkaszczerbatka@gazeta.pl lub
        dlaczego@dlaczego.org.pl
        • 22pp do natkiszczerbatki 16.02.06, 15:42
          witam i mam pytanko czy dotarla prosba o sygnaturke dla mojego synka wiktorka ?
          wyslalam juz jakis czas temu. iza.? ur. 17.12.2004- zm.12.10.2005
          • natkaszczerbatka Re: do natkiszczerbatki 16.02.06, 19:56
            dotarła, na razie nie miałam czasu, ale mam nadzieje ze wkrótce mi sie uda.
            Pozdrawiam. Ania
            • magda6 Wady wrodzone 24.02.06, 11:33
              Cześć, jestem magda mam 4,5 mieszięcznego synka Kamilka. Moje problemy są
              nieczym w porównaniu z Waszymi, ale dla matki chore dziecko jest wielkim
              zmartwieniem. kamilek ma wady rozwojowe stóp i prawej rączki - brakuje mu
              paluszkóe i stópki są zdecydowanie mniejsze niz innych dzieci. Ortopeda
              zapewnia, że będzie chodził, ale nie wiadomo jak sprawnie.
              • ewamonika1 Re: Wady wrodzone - do Magdy6 26.02.06, 20:06
                witaj,
                jestem mamą m.in. 2-letniego Piotrusia z wrodzoną wadą dłoni (niedorozwój lewej
                dłoni).
                Jeśli chciałabyś - napisz na adres gazetowy.

                pozdrawiam,
                ewa
                • joanna1982 Re: Wady wrodzone - do Magdy6 07.08.06, 22:08
                  Witam!
                  Ja też czasem Was czytam i bardzo współczuję. czasem siedzę i płaczę jak czytam
                  ile musiałyście przejść.
                  Sama mam 2 dzieci, starsza Natalka urodziła się z adą serca i po porodzie
                  zabrali ją do innego szpitala na badania (oddalonego o 250 km). Mając roczek
                  miała operacje i na szczęście na razie jest ok. Ale za to od jakiś 2 m-cy
                  stwierdzono u niej padaczkę. Synek 8 miesięczy na szczęście jest zdrowy i obby
                  tak zostało.
                  Co do pisemek to pokazują rzeczywiście tylko zdrowe dzieci a o chorych się nie
                  mówi i dopiero teraz to zauważyłam, dzięki Wam.
                  A co do zachowań dorosłych i dzieci to zależy tylko od tego jak kiedyśsami byli
                  wychowywani, niestety.
                  Ja bym się przede wszystkim najpierw zapytała czy dziecko zdrowe (zamiast "taka
                  duża a nie chodzi?") I sama uczulam córeczkę jak widzę chore dziecko że np.
                  widzisz dzidzia ma chore nóżki i nie może chodzić. Dla mnie to nie jest żaden
                  wstyd i nie powód dla którego moje dziecko miałoby się nie bawić z dzieckiem
                  któer nie chodzi czy ma krzywe nóżki czy coś innego. Naprawde nie rozumiem
                  podejścia ludzi.
                  Choć dla mnie powinno być tak że choroby i śmierć to dla ludzi starszych a nie
                  dla małych i niczemu nie winnych dzieci.
                  Trzymajcie się ciepło i pamiętajcie że myślami jestem z Wami.
                  Pozdrawiam
                  Asia, mama 2 letniej Natalki i 8 m-cznego Piotrusia
    • moniq33 Re: Sygnaturki z linkami do zdjeć dzieci 08.05.07, 17:05
      czesc ja mam sygnaturke ale do strony mojego chorego szkraba,a tak wogule to
      dopiero od niedawna nauczylam sie przebywac w towarzystwie zdrowego dziecka,
      wczesniej unikalam kontaktow z rodzina gdzie bylo male zdrowe dziecko, moze to
      sie wydawac innym glupie,ale pewnie wy mnie dobrze rozumiecie, poprostu gdy
      widzialam dziecko w wieku mojego Kacpra to wylam nie dawalam rady,mam po
      sasiedzku rodzine z 3-letnia dziewczynka i dopiero w tym roku ja poznalam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja