inezka6
16.01.06, 12:11
Nie radzę sobie i nie wiem, jak to poprzestawiać. Płaczę co wieczór, szloch
przy każdej smutnej piosence, łzy przy każdym wspomnieniu...
Czeka mnie teraz trudny okres w życiu- Robert kończy studia i ma 12
egzaminów, tzn, nie będzie miał czasu na moje żale. Zresztą mam świadomość,
że nie mogę zajmować mu teraz całego czasu. Przenosimy się na 3 tygodnie do
moich rodziców, gdzie nie będę mogła się przyznać, że cierpię, że tęsknię i
płaczę. Nikt nie zrozumie, a ja nie będę miała swojego kąta, gdzie można się
z tym żalem schować i wypłakać. Będę ten mój ból nosić w sobie z miejsca na
miejsce, ale to tak ciężko...