Im dalej tym gorzej...

27.01.06, 08:25
czas leczy rany?, nie wierze w to, im dalej tym gorzej,z kazdym dniem wieksza
rozpacz,coraz czesciej slysze glosik mojego 10-miesiecznego synka,wczesniej
nie moglam sobie przypomniec, minelo dopiero 3,5 miesiaca.Wczoraj udalo sie
wyjsc z pracy o normalnej porze,o 18-stej zaszlam jeszcze sama na cmentarz,
bylo ciemno i pusto a mnie ciagnelo do mojego synka, pomodlic sie nad
grobkiem i chwilke porozmawiac, nie ma minutki zebym o nim nie myslala,nawet
nowa praca nie zdolala ukoic bolu, zycie jest podle, zabralo nam
wyczekiwana,ukochana kruszynke, zabralo nam radosc z domu, wesole krzyki przy
zabawie, dlugie spacerki,kupowanie deserkow, soczkow,pieluszek, wybieranie
ubranek,slodkie spojrzenia maluszka, zabralo nam sens zycia...mamawiktorka.
    • joamol Re: Im dalej tym gorzej... 27.01.06, 15:30
      Nie jestem w stanie pewnie ogarnąć twojego bólu i żalu.
      Wierzę, że z czasem sobie zaczniesz radzić i na nowo odnajdziesz sens.
      Czas nie leczy ran, ale jak często już to pisałam, pomaga. Mnie pomógł. 3,5
      miesiąca to tak mało.
      To przykre, że twoje maleństwo, śliczny uśmiechnięty chłopczyk musiał odejść.
      Na zawsze pozostanie w twoim sercu. Myślę, że spotka cię jeszcze wiele dobrego.
      Nie umiem cię pocieszyć...Trzymaj się dzielnie dla Niego.

      (*) Wiktorkowi
    • odziomek1 Re: Im dalej tym gorzej... 27.01.06, 19:59
      to prawda, im dalej tym większa tęsknot, która rozdziera serce na kawałki
      (*)(*)(*) dla Twojego aniołka
      mama Aniołka - Zuzi Odziomek
    • mala779 Re: Im dalej tym gorzej... 28.01.06, 16:17
      Ja urodzilam mojego synka 27 października, ale miałam już świadomość dzień
      wcześniej, że będę rodziła martwe dzieciątko.
      Nie potrafię sobie wyobrazić co czujesz...jak musisz cierpieć...
      Trzymaj się ,mam nadzieję,że kiedyś będzie Ci lżej.
      Magda - mama aniołka Mikołajka
    • edycia11 Re: Im dalej tym gorzej... 28.01.06, 18:15
      Ból po odchodzącym dziecku pozostaje na zawsze.Z czasem udaje nam się z
      nim "pogodzić" a czasem walczymy.Ja już wiem,że nie zapomnę,ale ból jest trochę
      mniejszy niż na początku.A może to tylko ja jestem taka wyrodna,bo przecież
      dopiero minęło 8 miesięcy...
      (*)dla Wiktorka
    • 22pp Re: Im dalej tym gorzej... 30.01.06, 09:23
      dziekuje za swiatelka dla mojego synka,na pewno bedzie mu troszke
      cieplej,dobrze wiedziec ze sa ludzie, ktorzy wesprza choc troszke slowem, od
      ktorych czuc cieplo i ktore rozumieja co przechodzimy, jeszcze raz dziekuje i
      pozdrawiam. mamawiktorka.

      (****) a to swiatelko dla waszych anioleczkow.
    • mija281 Re: Im dalej tym gorzej... 31.01.06, 10:17
      (*)(*)(*) Wiktorkowi Aniołkowi
      utul Mamusie w bólu i tęsknocie...czuwaj nad swoją Rodzinką...
      • jaewa1 ......... 31.01.06, 11:04
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16556&w=33623358
        • urszula5 Re: ......... 02.02.06, 01:01
          Jak ja doskonale znam ten straszny bol. Wiktorku badz przy Twojej mamusi. Tobie
          i w sumie sobie zycze wiary w to ze kiedys ten bol choc troszke bedzie mniejszy.
          Dla Wiktorka (*)(*)(*)(*)(*)
          Trzymaj sie i pomysl o tym ze On tam jest szczesliwy, mi to pomaga.
          Pozdrawiam Ula mama pieciu aniolkow.

          Jest milosc co byla cialem, a stala sie duchem.....
          • 22pp DO Uli......... 03.02.06, 10:59
            Dziekuje za swiatelka dla mojego synka, ulu mamo piatki aniolkow jestes wielka
            kobieta, jak mozna udzwignac ciezar po smierci pieciu dzieciaczkow jak on i tak
            jest ogromny juz po jednym? mamawiktorka.
          • fajne_ciuchy Re: .........(*)(*)(*)(*) 14.03.06, 21:08
            Nie potrafie sobie wyobrazic waszego bolu i mam nadzieje,ze wasze aniolki sa
            szczesliwe.
            22pp bardzo mi przykro z powodu twojego synka jest taki sliczny na tym sercu,az
            serce mi peka:((
            Dla ciebie Wiktorku i wszystkich anioleczkow(*)(*)(*)(*)
            • 22pp Re: .........(*)(*)(*)(*) 15.03.06, 13:26
              dziękuję ci bardzo, ciężko mi okrótnie, mielibysmy za soba 1,5 roczku...




              Śpij słodko maluszku
              www.republikadzieci.org/problemyiniepokoje/strata/pamiec313.htm
              • anida63 Re: .........(*)(*)(*)(*) 17.03.06, 00:24
                Smierć dziecka to chyba najokrutniejsze co może nas spotkać.Pierwszego Aniołka
                straciłam 19lat temu-miał trzy dzionki-a wciąż boli.W sierpniu utonął mój
                niespełna 17letni syn,teraz już nie mam siły żyć.Każdy następny dzień boli
                coraz bardziej,każde wspomnienie powoduje ból nie do zniesienia.Czas nie goi
                ran....Pozdrawiam cię i ściskam mocno.[***]dla twojego Aniołka
                • 22pp Re: ....do anidy63.....(*)(*)(*)(*) 17.03.06, 14:57
                  Bardzo bardzo Tobie współczuję, najgorsze jest to skad czerpac sily na dalsze
                  zycie.Trzymaj sie " jakos". mamawiktorka.



                  Mój słodki Aniołeczek
                  www.republikadzieci.org/problemyiniepokoje/strata/pamiec313.htm
                  • maretta111 światełko 26.03.06, 13:23
                    dla twojego aniołka(*)
    • bunio1 Re: Im dalej tym gorzej... 03.02.06, 13:47

      Witam ,ja już dawno temu pisałem ,że im dalej od straty tym gorzej.
    • 22pp Re: Im dalej tym gorzej... 06.02.06, 13:00
      Wiktorku, w niedzielę minie czwarty miesiąc jak ciebie z nami nie ma, to
      straszne, tak stać nad Twoim grobkiem i myślec czy Tobie tam na górze dobrze
      czy nic cie nie boli i czy jesteś wesoły?. Do trumienki włożyłam Twoje ulubione
      zabaweczki, smoczusia zostawiłam sobie bo chcę mieć coś przy sobie, coś co ci
      było bardzo bliskie.Mam nadzieję że niepotrzebny ci smoczuś tam gdzie jesteś,
      nie czujesz bólu i nudy. Tak nam strasznie żle i pusto bez Ciebie,
      misiaczku.Szczególnie jak po tygodniu pracy przychodzi smutna sobota i
      niedziela, to wtedy robi się bardzo pusto. Kombinujemy z tatusiem żeby gdzieś
      wyjśc z tego smutnego domu a Ty i tak zawsze i wszędzie będziesz z nami do
      końca aż spotkamy się tam gdzie Ty musiałeś zawędrować tak wcześnie dużo dużo
      za wcześnie. Odliczam dni do naszego spotkania. Twoja mamusia.
    • nemiki1 Re: Im dalej tym gorzej... 19.03.06, 00:47
      Nie wiem nawet co Ci napisać. Bardzo mi przykro...
      (*) (*) (*)
      • 22pp Re: Im dalej tym gorzej... 22.03.06, 16:24
        Niedługo minie pół roku jak cie z nami nie ma a moje serce chce sie rozerwac na
        strzepy. Dla ciebie moj kochany synku ( ***).



        Mój najukochańszy skarbeczek

        www.republikadzieci.org/problemyiniepokoje/strata/pamiec313.htm
    • an555 Re: Im dalej tym gorzej... 22.03.06, 21:06
      Dla Wiktorka (***)

      Ania mama Aniołka Kubusia (HLHS) 3.01.06-12.01.06
      • 22pp Re: Im dalej tym gorzej... 28.03.06, 12:35
        Dzisiaj zamówiłam " wieczny domek " dla mojego skarbeczka, obiecali ze postawia
        do swiat, bedzie taki delikatny ze zdjeciem, wierszykiem i matka boska z
        dzieciatkiem, postanowilismy z mezem ze nie bedzie krzyza bo kojarzy nam sie z
        cierpieniem, a tego juz dla niego nie chcemy.



        Mój kochany Aniołeczek
        www.republikadzieci.org/problemyiniepokoje/strata/pamiec313.htm
Pełna wersja