ach spi kochanie....

09.03.06, 01:04
jestem tylko ciocia aniolka-natalki,a czuje taka pustke.tak mi jej
brakuje,coraz bardziej.oj ile bym dala by ja przytulic,pobawic sie raz
jeszcze...tak sie smiala tak sie cieszyla...ach jak bym ja wycalowala...nasze
ostatnie pozegnanie(czesto wyjezdzam poza karaj)nie moglam jechac bez
pozegnania,ostatni raz cie ucalowalam,a mamusia kladla cie do snu.28marca
bedzie juz 6miesiacy od mometu jej odejscia.tak tragicznego i bezsensownego
odejscia 16miesiacznego bobaska.mala ksiezniczka...pierwsza wnusia.jak szybko
odchodzi ktos kogo kochamy najbardziej.czasami tlumacze sobie,ze jest
aniolkiem i ma sie dobrze,ze patrzy na nas z gory,ale tak naprawde tak nie
jest i boli mnie to.ciagle mam sny ze ja odkopuje,ze ona tam placze,a puzniej
spowrotem ja wkladam bo nikt nie moze wiedziec ze ona zyje.to takie dziwne
dla mnie,bo sny sa podobne do siebie,ale tylko wtedy moge ja przytulic i
ucalowac.
nie mam nikogo takiego co moglabym mu sie wyzalic.nie moge siostrze bo ona w
ciazy(juz koncowka)nie chce jej przypominac i nie chce by plakala,choc
prubuje sobie wyobrazic co moze czuc.tak jej ciezko...a jeszcze gdy urodzi
sie siostrzyczka natalki-aniolka to ...nie wyobrazam sobie jak to bedzie.tak
miala wszystko zaplanowane,zycie tak ulozone...szystko sie rozsypalo jej...
wiem,ze nikomu nie jest lekko po stracie dziecka,ale ja z dania nadzien czuje
sie coraz gorzej wiecej placze,glupie mysli przychodza.ciagle te mysli,ze nie
pokarze jej tego,nie kupie tamtego.nie wezme na wakacje,nie.nie ma chwili bym
nie pamietala o niej,wyobrazala sobie,przypominala sobie ten jej
smiech,wolanie,placz...niegdy o tobie nie zapomnie moja kochana
natalko,cioica bardzo teskni i kocha cie calym serduszkiem.nie moge miec
wlasnych dzieci i ciebie kochalam najmocniej,najbardziej...a ty zasnelas...
wiec spi sobie moj ty kochany anioleczku,spi...

(*)(*)(*)dla ciebie moj ty niuniaczku
    • mamaaniiasia Re: ach spi kochanie.... 09.03.06, 09:14

    • a.zaborowska1 Re: ach spi kochanie.... 09.03.06, 09:40
      Bardzo współczuje wszystkim kobietą które muszę przez to przechodzić. I
      współczuje sobie i zastanawiam się jak ja to wszystko przetrwałam. To chyba
      jakiś cud że jeszcze umiem żyć. Wspieraj swoją siostrę!!! Pomagaj jej!!!
      Przytulaj!!! To bardzo ważne, to coś największego co możej jej dać i kochaj to
      dziecko co ma się narodzić. Nigdy nie zastąpi ci natalki ale ono nic nie jest
      winne. Moja siostra ... niepomogła a to bardzo boli!

      pozdrawiam
      Agnieszka
      • polka33 Re: ach spi kochanie.... 09.03.06, 10:49
        Tak sobie myslę,że pewnie Twoja siostra tez sie czuje taka samotna w tęsknocie
        do swojego dziecka,pewnie nie ma z kim o niej porozmawiac, powspominac jej
        uśmiechów, minek, płaczu.... nie rozmawiasz z nią , choc jesteś jej siostrą,
        może więc nikt innny tez tego nie robi,żeby nie rozdrapywać..
        .....a tyle tu mam piszę o tym,że one pamiętają w każdej sekundzie i będą
        pamietały do końca świata, ale nikt nie chcę o ich dziecku rozmawiac, jakby o
        nim zapomnieli, przyszło Ci do głowy ze może Twoja siostra tez tak myśli,że nie
        pamietasz, ze zapomniałaś- wspomianie dzieciątka nie rozdrapuje rany,ta rana
        jest , a swiat ją rozdrapuje bardziej gdy dzieciątka nie pamięta,albo udaje że
        nie pamięta,a serce matki chce zeby świat o nim nigdy nie zapomniał,zeby o nim
        mówił tak czesto jak ona sama tego pragnie....

        Z całego serca CI życze byś znalazła w sobie odwage i siłę by móc stac sie dla
        swojej siostry tą osobą która zawsze będzie mogła, będzie chciała
        pamiętac,kochac i wspominać Natalkę...
        • polka33 Re: ach spi kochanie.... 09.03.06, 10:53
          A to dla Ciebie Natalko, pamiętam...mały uśmiechnięty półtoraroczny słodki
          Aniołku
          (*)(*)(*)
    • joamol Re: ach spi kochanie.... 09.03.06, 13:18
      (*) dla Natalii
      • martusia271 Re: ach spi kochanie.... 09.03.06, 13:23
        (*)Dla Anilka Natalki
        • aga2212 Re: ach spi kochanie.... 09.03.06, 13:50
          (*)(*)(*)
    • monisia81 Re: ach spi kochanie.... 09.03.06, 15:37
      tak prosilam aniolka by dal nam zdrowa dziwczynke.jak wszyscy sie cieszylismy
      ze to bedzie dziewczynka.a teraz mam strach,ze kazdy bedzie nadskakiwal nad
      drugim dzieckiem,a zapomni o natalce,ktora spoczwa na cmentarzu,sama...
      wiecie,ja nawet nie zapytalam jej jak to wszystko wygladalo,nawet nie zapytalam
      o ktoej godzinie zmarla,tak boje sie ze ja to zaboli,boje sie ze zacznie
      plakac,ze zacznie rozmyslac.choc jak bylam na swieta to mowilam o niej ze byla
      taka wesola,ze robila minki,ze byla mala zlosnica.
      zgadzam sie ze to drugie dziecuszko nic winne nie jest i nigdy nie zastapi nam
      natalki.bardzo bym chciala zeby byla podobna do niej,zeby cos miala z natalki.
      czy nie skrzywdze siostry jak bede rozmawiac z nia o natalce?mam dobry kontakt
      z siostra.wysylam jej kartki o aniolkach,pisze wiersze.cieszy sie jak cos
      kupuje dla jej drugiego dziecka,teraz razem wybieralysmy kolyske.mam dobry
      kontakt przez internet i czesto piszemy rozmawiamy,ale nie o natalce.teraz jade
      do niej i nie moge sie doczekac spotkania z siostra natalki...
      dziekuje wam za rady,ciezko jest rozmawiac o tym co nas boli,mnie tez nie jest
      latwo zaczynac tego tematu.zle zrobilam,ale naprawie swoj blad.jeszcze raz
      dziekuje
      pozdrawiam ciocia aniolka-natalki(*)
    • mala779 Re: ach spi kochanie.... 09.03.06, 16:02
      Witaj,
      Moja siostra okazała się nieocenionym darem...Bardzo mi pomogła przez to, że
      była ze mną od momentu kiedy okazało się, że nasz synek nie żyje. Była ze mną w
      szpitalu, na sali porodowej, póżniej w domu. Trzymała mnie za rękę, płakała ze
      mną , przytulała i przede wszystkim rozmawiała ze mną o Mikołajku. Nigdy jej
      tego nie zapomnę.
      Myślę, że rozmowa o Natalce spowoduje ukojenie Twojej siostry, a nie
      zdenerwowanie. Ludzie niepotrzebnie myślą, że jak wspomnią martwe dziecko to
      mamy tego nie przeżyją, myślę, że jest wręcz odwrotnie - przynajmniej ja bardzo
      cenię sobie jak ktoś wspomni imię mojego synka, bo wiem, że to wymaga odwagi. I
      właśnie odwagi życzę i mam nadzieję, że jak tylko wspomnisz o Natalce to
      rozmowa sama się potoczy. Pozdrawiam .
      Magda
    • a.zaborowska1 Re: ach spi kochanie.... 09.03.06, 18:38
      Mogę ci tylko doradzić - Tak rozmawiaj z nią!!! Ona napewno to bardzo doceni!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja