wynik histopatologiczny

10.03.06, 13:26
Dziewczyny, może któraś z was będzie wiedziała co to znaczy. Straciłam
Córeczkę w 38 t.c, do tej pory ni znam przyczyny śmierci mojego Dziecka.
Lekarz twierdzi, że taki wynik badania łożyska nie wskazuje na przyczynę
śmierci, ale może coś przeoczył, może coś zauważycie. Oto wynik badania
łożyska:łożysko o dojrzałości morfologicznej, odpowiednio do okresu ciąży.
Łożysko z cechami zmian wstecznych, w tym, z ogniskiem zawału i licznymi
zwapnieniami na obwodzie. Błony płodowe, mikroskopowo, z cechami
zmian wstecznych i ogniskami wynaczynienia krwi do podścieliska.
Pępowina trójnaczyniowa, typowej budowy. Łożysko o średnicy 14 cm,
grubości 2 cm. Przyczep trójnaczyniowej pępowiny z węzłami rzekomymi
centralny. Na obrzeżach płyty łożyskowej zawapnienia.
Z góry dziękuję za nawet najmniejszy ślad.
Asia
    • a.zaborowska1 Re: wynik histopatologiczny 12.03.06, 13:20
      Ważne !!!
      A wiec do góry
    • mama-oliwki1 Re: wynik histopatologiczny 13.03.06, 08:04
      Nikt nic nie wie na ten temat???
    • ulapola Re: wynik histopatologiczny 13.03.06, 08:50
      Witam Cię Mamo Oliwki
      Pierwszą coreczkę straciłam w 32 tyg.Na wyniku histopatologicznym mam napisane:
      Lożysko- mikrozwapnienia rozsiane oraz wylewy krwawe w płycie podstawowej
      doczesnej. Z czego wnioskuję,że moje łożysko przeszło zawał.Mnie również lekarz
      powiedział, że nic mu to nie mówi i żebym dostarczyła mu wyniki sekcji zwłok
      dziecka.W każdym razie ja uważam ,że przyczyą w moim wypadku była jakaś
      bakteria, która najpierw zniszczyła łożysko.Na jakimś forum pytałam specjalisty
      co to sa te mikrozwapnienia. Odpowiedział,że powstają np. na skutek palenia
      tytoniu w ciąży(nie jest to dla mnie satysfakcjonująca odp. ponieważ w ciąży
      nie paliłam.)Masz może wynik sekcji zwłok swojej coreczki? Bo moja była zdrowa
      jeśli chodzi o wady rozwojowe,ale miała rozedme płuc,ktora moim zdaniem była
      wynikiem niewydolności łożyska.Tak wogole to jestem przekonana na 100% ,że to
      wszystko przez jakąś bakterię.Zastanawia mnie tylko dlaczego przez te dwie
      ciąże i liczne pobyty w szpitalach nie robiono mi w tym kierunku
      badań.Dodam ,że drugie dziecko też straciłam i też nikt nie wie dlaczego było
      chore.
Pełna wersja