brygida111
17.03.06, 19:42
Kiedyś pisałam tutaj o tym jak moja córeczka ma się urodzić z wadą serca,
później że bedzie miała ZD. To było kilkanaście miesięcy temu... teraz pisze,
że nie ma już mojej córeczki... odeszła... by normalnie żyć. Była z nami 15
miesięcy i 3 dni, przez ten cały czas była niesamowicie dzielną dziewczynką.
Zmieniła nie tylko nasze życie, ale zmieniła nas samych, my dzieki niej
zaczeliśmy inaczej myśleć... i nie tylko my!!! Bardzo pomaga mi myślenie, że
moje maleńkie dzieciatko, dokonało tyle dobrego w swoim krociutkim zyciu.
Spełniła swoją misję na tym świecie.
Wiem, że cały czas jest z nami, choć my jej nie widzimy.. to ona patrzy na
nas ... i czuwa nad nami.
Kocham Cię Magdusiu... Twoja mama