Dwa światy

12.04.06, 10:04
Moje życie to dwa odrebne światy. Świat przed ... z Tomkiem... W tym swiecie
życie toczyło się na zwykłym polskim blokowisku, w 60m mieszkaniu nie
malowanym i nie remontowanym od lat. To życie z krzykami na podwórku do
późnego wieczora, kiedy Tomek z kolegami grał w piłkę. To co rusz słyszane
przez okno "Mamo, rzuć 2 zł na colę!" ... To jeżdżenie do pracy autobusem,
ciąganie zkupów w siatkach ... To częste wizyty koleżanki mieszkającej
obok ... To pierwsze życie to oszczędzanie na dom i ciagłe poczucie braku
pieniędzy, ale też poszukiwanie akceptacji rodziny i otoczenia, poczucie, że
wszystko jest ważne a ja nie mam czasu i sił, żeby sprostać oczekiwanim swoim
i innych... Potem błyskawiczne zmiany 1 października zmiana siedziby wydziału
na którym pracuję, 16 października przeprowadzka do nowego domu i 24
października ... Żyję, nadal żyję, chociaż nie raz zadaję sobie pytanie
dlaczego wciąż jeszcze i jak to się dzieje, że wciąż jeszcze żyję... Ale to
już nie jest tamto życie ... Jest inne , żyję w innym świecie ... Mieszkam w
ładnym nowym domu, z wieloma pokojami, mam ogród, auto do dyspozycji ... I
nie mam Tomka ... Kiedy zamykam oczy przenosze się do swojego starego świata
i słyszę dzwonek do drzwi .. to chłopcy przyszli po Tomka, żeby szedł z nimi
na podwórko, a potem wołanie " Mamo idziemy na boisko!, Mamo! Mogę do
Rafała?" ... Tak bardzo bardzo bym chciała wrócić do tamtego świata, do
starego brudnego mieszkania ... do pokoju bez kominka ... do starej klatki
schodowej zamiast ogrodu... Dzisiaj nie potrzbuję niczyjej akceptacji... nie
zależy mi na koleżankach i znajomych, dzisiaj liczy się tylko moja mała córka
i moja praca jako podstawa naszego bytu... i tęsknota za moim chłopcem o
zielonych oczach i jasnych włoskach jak szczoteczka ...:) Nie lubię mojego
nowego świata .. jest w nim tylko jeden jedyny element, który każe mi żyć ,
to mój mały "sensik" , moja Agnieszka...
    • bczapska1 Re: Dwa światy 12.04.06, 10:52
      ja też nie nawidzę dzisiejszej rzeczywistości , tak bardzo chciałabym obudzić
      sie w tamtym dobrym świecie ,świecie radości . Często mówiłam Kacprowi jak
      bardzo jestem szczęśliwa że go mam , często mówiłam jak wiele dla mnie znaczy ,
      ale dziś tak naprawdę zrozumiałam że to co mówiłam i tak nie wyrażało tgo co
      czułam , czuje i będe czuć . Cyyba słowa jwszcze wtedy szczęśliwej mamy nie
      potrafiły wyrażc co tak naprawde czuje serce .Kacper wiedział jak bardzo jestem
      z niego dumna i wiedział jak wspaniałym jest chłopakiem .
      Całe nasze mieszkanie przypomina mi te dobre chwile , na poczatku po odejściu
      Kacperka , bałam sie że to mnie przerasta , że nie potrafie patrzec na pusty
      pokój , bałam sie tam byc sama . Wróciłam do domu po czterech miesiącach ,
      pomogła mi w tym koleżanka z pracy , która po prostu była tam ze mną . Dziś
      bardzo chce być w domu , codziennie spieszę sie żeby tam posiedzieć sama i
      przypominać sobie te wszystkie wspaniałe chwile .Ja czuję tam obecnośc Kacpra .
      Ostatni mój mąż zaczął wspominać ,że może dobrzeby było zmienić mieszkanie na
      dom , ale ja powiedziałam że nie , bo Kacper jak wróci to nie trafi do swojego
      domu i zapytłam sie gdzie wtedy będzie pokój Kacpra ?Mąz mówi że tak nie
      można dalej żyć .
      Dobrze ,że masz mały( wielki ) sensik zycia Agnieszkę !!!!

      Nie powinnam , ale zazdroszczę wszystkim którzy maja taki sens zycia .
    • a.zaborowska1 Re: Dwa światy 12.04.06, 13:19
      Ten mały ogromny sens - to naprawdę największe cosik na tym świecie, które
      nadaje sens. Wiem że mojemu mężowi byłoby bardzo przykro gdyby to przeczytał. A
      to dla tego że do niego to zupełnie inna miłość! Czyż nieprawda?

      Agnieszka
      Mama Andżeliki 7 lat i Aniołka Adusi 41tc
Pełna wersja