Jak pomóc?!

13.04.06, 21:49
W poniedziałek zmarła pod serduszkem córeczka mojej kuzynki....to zdarzyło
się na tydzień przed planowanym porodem.Przyczyną jest pępowina...Nie wiemy
co robić, maleńka urodziła się we wtorek, Dorota nie chce z nikim rozmawiać
{nawet z mężem}.Bardzo się o nią martwimy, nie wiemy jak zorganizować
pochówek maleńkiej....Lekarze boją się o jej stan psychiczny.., poradźcie
proszę.Przepraszam za styl, ale piszę przez łzy..
    • delfina7 Re: Jak pomóc?! 13.04.06, 23:31
      Przechodziłam też to samo . I musze powiedziec , że cięzko będzie z nią
      rozmawiac. Ja też zamknęłam się w sobie. oj, nawet nie wiem co tu doradzic. Z
      mojego doświadczenia , chciałam żeby mnie zostawili wszyscy w spokoju. Ale wiem
      też , teraz z perspektywy czasu , aminęlo już 1,5 roku jak Julcia zasnęła we
      mnie ,że nie da się tak zrobic. A wiąże się to z pochowaniem Aniołka . Trzeba
      nadac imie niuni. Trzeba ubranka przygotowac. Ja nie byłam na pogżebie , bo
      leżłam w szpitalu jeszcze.A co do formalności to trzeba jak najszybciej zgłosic
      się do urzędu z zaświadczeniem ze szpitala , tam wystawią akt urodzenia ze
      zgonem.Reszte spraw załatwia sie jak u dorsłego. Warto spyta w szpitalu
      połoznej czy ochrzcili niunie w chwili po narodzinach , bo o to będzie pytał
      ksiądz . Od tego zależy forma ceremonii pogrzbowej. Oj płacze też , bo
      dokładnie pamiętam tamte dni i wiem co ona czuje. złośc i gniew na cały świat.
      I tu naprawde nie pomogą żadne słowa ona sama musi się uporac ze smutkiem.
      Jedyne co można zrobi to by blisko niej.
      Swiatelko dle Aniołka(*) Moja julcia zaopiekuje się nowym Aniłkiem
      Mama Julii 01 09 2004 i mateuszka jutro konczy 4 mies
Pełna wersja