malutkaania
18.04.06, 10:06
jestem tu pierwszy raz..bol jest tak duzy, ze nawet nie wiem czy wypisanie
sie pomoze..12 kwietnia stracilam kolejne malenstwo..juz trzecie.juz trzy
Aniolki mam w niebie.. bol, rozpacz, zal, zlosc, samotnosc,lzy i znowu bol..
tylko to czuje...tesknie strasznie nie potrafie przestac plakac..a bol
zostaje nadal..a najgorsze jest to ze nigdy nie dane mi bylo zobaczyc moich
aniolkow, zwsze poronienie nastepowalo w okolicach 4-5tygodnia.. i juz nie
bede mogla urodzic..poronienie uszkodzilo uklad rozrodczy..na zawsze..juz nie
zosatne mama.. mam 21 lat, trzy aniolki i juz nigdy nie uslysze placzu mojego
malenstwa, nie zobacze jak sie smieje..nie przytule.. [***] to dla moich
Aniolkow..obiekujcie sie soba, tam w Niebie...
kocham Was.
mama..
malutka