jol34
09.05.06, 21:52
Weszlam dzis po raz pierwszy na to forum i poplakalam sie, czytajac Wasze listy i mocno ucalowalam mojego 2,5-miesiecznego synka spiacego obok w lozeczku dziekujac za jego pojawienie sie w moim zyciu... Wrocily do mnie wspomnienia natloku mysli i przeplakanych chwil po stracie moich dzieci w 10 i 13 tygodniu ciazy. Nie wiem, jak by wygladaly, nie mam nawet gdzie zapalic im swieczki... Sa w moich myslach, schowane, wtulone. Moj synek czesto odchyla glowke, patrzy w bialy sufit i sie usmiecha... Moze on widzi cos czego my nie widzimy...nasze Aniolki...
Serdecznie Was wszystkie przytulam i przesylam choc czastke mojej radosci.
Jola