kasia19812
15.05.06, 12:19
Jutro mija miesiąc jak odszedł mój synek Igorek , zmarł w 24tc. Mija miesiąc
a mi sie wydaje że to dopiero mineło kilka godzin. Po stracie synka czas
zatrzymał sie, nie umiem normalnie funkcjonować, tkwie w ogromnym smutku,
żalu i złości pytając dlaczego? Nie znajdując odpowiedzi na to pytanie
tłumaczę sobie w okrutny sposób los zabarł to co dał. To jest okropne nie
powinno tak być ,że nasze dzieci odchodza, mój partner nawet nie chce ze mna
o tym rozmawiac a ja z nikim innym ( prócz Was) nie umiem o tym rozmawiać,
nie ma w nim złej woli poprostu myśle że mu też jest ciężko przeżywa to na
swój sposób.
mama Igorka - aniołka
(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)