22pp
23.05.06, 14:26
Proszę poradżcie mi, muszę dzisiaj udać się do psychologa neurologa bądż
psychiatry, w sobotę trafiłam do szpitala z objawami totalnej tahykardii,
ciśnienie 150/110, myślałam że umieram tak robiło mi sie słabo,do dzisiaj
jestem na lekach uspokajających. EKG nic nie wykazało, lekarz oznajmił że to
przez długotrwały stres.Muszę skorzystać z porady dobrego specjalisty. Tylko
jakiego?. Poradżcie proszę. Jestem już wyczerpana do granic możliwości. Może
ktoś ma takie doświadczenie? mamawiktorka.
Mój skarb
www.republikadzieci.org/problemyiniepokoje/strata/pamiec313.htm