urszula5
26.05.06, 03:03
Jest wlasnie Dzien Matki a mi jest strasznie ciezko i zle !! Jest mi gorzej
niz rok temu !!
Mam od kilku dni cholernego , strasznego DOLA!
Jak dlugo tak bedzie ?
Drugi Dzien Matki , a jest gorzej.
Boze dlaczego non-stop wyje i dlaczego musze wyc i w tym dniu ? DLACZEGO ??
Ten straszny bol chyba nigdy sie nie skonczy !!
Od swiat opiekuje sie dzieciaczkami znajomej ( 5 i 3 latka dziewczynki )
myslalam troszke zapomnne .... NIESTETY !! jak jestem z nimi w domu to
jeszcze jakos jest , ale jak wychodze na podworko na plac zabaw KONIEC .
Czasami musze ukrywac lzy przed Nimi zeby nie widzialy ze placze.
Nieraz sobie wyobrazam ze ( w tym momencie siedzialabym ze swoimi dziecmi )
Wtedy tak strasznie serce peka .
Ale pokochalam te dziewczynki jak swoje wlasne ( mimo ze czasami sa bardzo
niesforne, niegrzeczne ) wtedy mowie sobie po cichu Boze juz nie moge nie
potrafie, ale przychodzi nastepny dzien i ja na nie czekam.
Mam sny ze grozi im niebezpieczenstwo i snia mi sie wtedy razem z moim
Bartusiem ( a gdy musialam jechac przed operacja serduszka Bartusia wszystkie
najlepsze ....NIBY ..kolezanki mi odmowily ) rodzice tych wlasnie dziewczynek
przyszli do mnie i powiedzieli JEDZIEMY .
Czy moj Bartus czuwa tez nad Nimi ?
Czzy tak musialo sie zdarzyc ze tak kobieta przyszla wlasnie do mnie z prosba
o opieke nad Tymi dziecmi ??
Najgorsze jest to ze czasami mam dosyc i nie potrafie powiedziec NIE !! nie
chce sie juz opiekowac Twoimi dziecmi.
Ciagle i ciagle mnie cos do Nich ciagnie, malo tego Ona je odbiera a ja
jeszcze wieczorem tam lece.
CZY TO JEST NORMALNE ???
Bo czasami mysle ze za chwile chyba wyladuje w psychiatryku .
POMOZCIE PROSZE !!!
Jest milosc co byla cialem, a stala sie duchem....
Jestem u kresu sil Ula