chcę napisać

27.05.06, 14:30
Witam Was kochane
Natknęłam się na to forum, gdy szukałam czegoś o trudnej ciąży, poronieniu
itp. Zaczęłam Was czytać właściwie już po urodzeniu mojej córeńki-10,5 msc.
Jest najbardziej kochana na całym świecie. I właściwie dopiero, gdy Was
zaczęłam czytać, zdałam sobie sprawe z mojego szczęścia. Urodziłam ją, gdy
miałam 40 lat. Mam też dwoje starszych dzieci, już nastolatki. W czym problem
zapewne myślicie. Otóż musiałam walczyć o te dzieci, szczególnie o te
starsze, ciągłe pobyty w szpitalu, plamienia, krwawienia, skurcze. A
wcześniej, przed nimi dwa poronienia, jedno obumarcie płodu, we wczesnej
ciąży. Teraz, czytając Was to wszystko mi sie przypomina. I mam żal do
siebie, że walcząc o kolejne dzieci, zapomniałam o tamtych dwoje. Miały
imiona nadane przeze mnie, wiedziałam, czułam, że to chłopiec i
dziewczynka.Cierpiałam, płakałam, ale zapomniałam. A teraz zaczynam sobie
przypominać i tęsknie za Nimi, musiały być śliczne, takie jak ich rodzeństwo,
ale zapomniane. Nie wiem jak to było, ale wtedy nie myslałam, żeby je
pochować. Były zabiegi i wyjście do domu. A w domu płacz. Nikt wtedy o tym
nie mówił, że tak można. Od Was się dowiedziałam, że tak małe dzieci można
pochować, zaświecić świeczke, pomodlić się. Dzięki Wam wiem, że one są,
patrzą na mnie, modlą się za mnie. Dziękuję Wam za wszystko i ogromnie
współczuje. Rozumiem Was i mam nadzieje, że i do Was los się uśmiechnie. Nie
wyobrazam sobie teraz straty któregoś dziecka z całej trójki. Mnie
ogromnie pomogła modlitwa i wiara. Czułam gdzieś głęboko, że będzie dobrze,
chociaż strasznie się bałam. Ufałam Bogu i prosiłam. Ale mówiłam Mu, Jezu
ufam Tobie. Ty wiesz lepiej niż ja. Trzymajcie się kochane mamusie, przytulam
Was wszystkie i pomyślcie o moich dwóch aniołkach.
jowelia
    • kasia19812 Re: chcę napisać 27.05.06, 14:39
      Dla twoich dwóch Aniołków (**) (**)
      Mi w tym momencie też tylko wiara daje nadzieje na lepsze jutro i życie

      mama Igorka - aniołka
    • maretta111 Re: chcę napisać 27.05.06, 19:03
      Dla Twoic h aniołków (*)(*)(*)
      • ela2225 Re: chcę napisać 27.05.06, 21:34
        (*)(*)
    • an555 Re: chcę napisać 27.05.06, 22:12
      Dla Twoich Aniołeczków (*)(*)(*)
    • zaisa Re: chcę napisać 27.05.06, 23:00
      Jowelio, wciąż jeszcze pochowanie dziecka zmarłego w czasie ciąży najczęściej
      jest walką. I nie zapomniałaś o swoich dzieciach - teraz przecież o nich
      myślisz. Tylko przez te lata musiałaś myśleć o tych, które akurat bardziej Cię
      potrzebowały. Cieszę się, że odnalazłaś spokój w modlitwie i wierze. Myślę o
      Twoich Maluszkach.
    • jowelia Re: chcę napisać 28.05.06, 16:23
      Dziekuję
      • takmismutno Re: chcę napisać 29.05.06, 09:48
        Bóg? Ja leżąc na szpitalnym łóżku,noc przed tym tragicznym dniem(moim
        przedwczesnym porodem)po ciemku,patrząc w sufit,ocierając łzy,czując nasilające
        się skurcze modliłam się,tak gorąco jak nigdy...Prosiłam Boga,żeby to
        ustało,żeby zatrzymał w brzuchu moje maleństwo(pielęgniarka w Izbie przyjęć
        powiedziała mi brutalnie,ze jeśli nie ustaną w nocy,będę musiała urodzić)...
        Patrzyłam na kroplówkę i igłę w mojej ręcę i łudziłam się,że czuję je mniej,że
        Bóg mnie słyszy i wysłucha,że on nie pozwoli na to wszystko,nie pozwoli mi tak
        cierpieć. Błagałam Matkę Boską,ona w końcu jest "MATKĄ",rozumie mnie i mi
        pomoże... Rano skurcze były mocniejsze,urodziłam mojego 23 tyg. Synka,czułam
        się opuszczona przez wszystkich,szczególnie przez NIEGO,gdzie wtedy był i
        dlaczego temu nie zapobiegł???
        (*)
        • a.zaborowska1 Re: chcę napisać 29.05.06, 13:00
          Ja też mam "słabą" wiarę Bo dlaczego JAAAA!

          (*) (*) (*) Dla twojego Aniołeczka - niech oni się za nas modlą

          przytulam
          Agnieszka Mama Andżeliki 7 lat i Aniołka 41tc
          • olivka_83 Re: chcę napisać 29.05.06, 16:51
            ja tez wątpie w istnienie Boga! Im wiecej słysze o cierpieniach, chorobach,
            tragicznych odejściach przede wszystkim naszych niewinnych, słodkich i
            nowonarodzonych skarbach tym bardziej wątpie,ze ktos nad nami czuwa. Niestety
            dlaczego tylko niektórzy maja prawo byc szczesliwi? Miec dom, pieniadze, zdrowe
            dzieci i jeszcze wszystkim robic przykrosc??W czym ja jestem gorsza od mojej
            sasiadki, ze ona ma zdrowe dziecko a moje umrze szybciej niz bym tego chciala!!
            Gdzie jest sens? Za co nams ie tak obrywa? Za co nasze dzieci cierpia? Czyzby
            nasz miłosierny Bog jest taki kochany i nam to wszystko funduje? Co on wie o
            zyciu na ziemi? zyl kiedys?
            przepraszam ale ja naprawde WATPIE!!!:'(

            pozdrawiam
    • makud Re: chcę napisać 31.05.06, 22:39
      Matka idzie obok swojego dziecka , które nagle potyka się i upada.Nie
      powstrzyma go przed upadkiem.Nie może go przed tym uchronić,ale ono wie ,że ona
      jest.Wie ,że ona będzie płakała z nim. Jeśli będzie chciało ona poda mu rękę i
      pomoże wstać.W ten sam sposób Bóg jest z nami.
      Przepraszam..Nie chcę nikogo moralizować.Nigdy nie straciłam dziecka(mam trójkę)
      i nie mam zielonego pojęcia na temat bólu ,który Wy odczuwacie.Mogę sobie
      jedynie wyobrażać co czujecie ,bo kocham swoje dzieci i myślę ,że nie ma nic
      gorszego niż śmierć własnego dziecka.Jednak to Bóg daje nadzieje,że kiedyś to
      całe bagno zniknie i pokonamy śmierć..
Inne wątki na temat:
Pełna wersja