moniam18
29.05.06, 10:30
Mój ukochany Kubuś jest ciężko chory,co dzień patrze jak cierpi i wiem że
zbliża sie najgorsze.Nie wiem kiedy i jak, ale wiem że zostało nie wiele
czasu.Serce tak boli że czasem nie wiem czy nie zwarjuje,jak można patrzeć na
powolne umieranie własnego ukochanego synka.Mam co raz mniej sił,wstaje rano
bo On jest, lecz po co bede miała sie podnieść gdy Jego zabraknie??? Przecież
to On jest sensem mojego życia!!!