Zespół Pottera

06.06.06, 16:42
Właśnie się dowiedziałam, że moja koleżanka z pracy nosi dziecko z zespołem
Pottera. Nawet nie potrafię wyrazić jak bardzo jestem wstrząśnięta i jak jej
współczuję.
Chciałam się zapytać o parę spraw. Jak jej pomóc albo raczej co robić , (a
czego nie) żeby nie dostarczać jej dodatkowego bólu?
Powiedziała, że prawdopodobnie będzie musiała dziecko urodzić siłami natury -
czy to prawda? Nie da się tego jakoś obejść?
    • kasia19812 Re: Zespół Pottera 07.06.06, 22:37
      U mojego synka tez podejrzewali tą chorobe a to dlatego że stwierdzono u mnie
      małowodzie. Jeśli jest mało wód to podejtrzenie pada na nerki dzidzi bądz na to
      że pękł pęccherz płodowy. Ja do dziś nie znam przyczyny czy był to pekniety
      pęchcerz czy wada synka, czekam obecnie na sekcje synka. Tak naprawde czytam
      teraz o tej chorobie mało znajduje o niej w necie w każdym bądz razie spotkałam
      sie z artykułem gdzie lekarze stwierdzili zespół Pottera a okazalo sie że
      dziecko było zdrowe. Dzis wiem jedno naturą jest natura i do końca trzeba miec
      nadzieję. Dzieci z ta choroba zwykle umierają jeszcze w brzuszku bądz zaraz po
      urodzeniu książkowe przypadki podaja że takie dzieci żyją od 2 do 3 mce ( to
      info od lekarza) Bardzo mi przykro z powodu twojej koleżanki. Lepiej jak będzie
      rodziła siłami natury, ja właśnie tak rodziłam- koszmar. Powiem Ci że lepiej
      niech rodzi siłami natury bo tak naprawdę cesarka jest niewskazana bo zdarza
      sie tak że po cesarce lożycko przykleia się do blizny przy nastepnym dziecku i
      czasami płod sie nie rozwija, nie wiem wystarczająco duzo o cc żeby sie
      wypowiadać leżalm na patologii z dziewczyna i od niej to wie. Współczuje twojej
      kolezance bo ja przechodziłam przez ten sam koszmar tylko że u mojego synka
      było podejrzenie zespołu Pottera a inni specjalisci stwierdzili ze dziecko jest
      zdrowe zrobili mi zabieg amnioinfuzji i wdało mi sie zakażenie wenątrzmaciczne
      i musieli już wywołać poród i tak jak mówie nie wiem czy dziecko było zdrowe
      sekcja to wykaże. Niech kolezanka lepiej pójdzie do kilku specjalistów niech
      nie bierze pod uwage jednej opinii lekarza to rada z doświadczenia. Sciskam
      monco
Pełna wersja