Muszę to napisać

08.06.06, 23:06
Na wstepie łacze sie z Wami w bólu i tęsknocie.
Przypadkowo znalazlam to forum i czytałam, czytałam i łzy jak grochy płynęly
mi z oczu a serce prawie pękało. Jest mi bardzo przykro ze zycie czasem jest
takie okrutne zabierając do siebie takie malenkie istoty.
Nie przezylam tego sama ale u mnie w rodzinie ciagle cos się działo...
Mojej babcia w latach trzydziestych w 6 mies urodzila się blizniaki ktore
zyły tylko kilka dni, kuzynce w 8 miesiacu odszedł synek, moja kuzynka w
wieku 4 latka i 6 mies została wkrecona w młyn a 5 lat temu oszedł w skutek
tragicznego wypadku brat Tomek, 4 lata temu nagle moj tata. Oblicze smierci
jest dla mnie tak nie zrozumiale...
Najgorsze dla mamy jest strata kochanego dziecka, moja mama ma silna depresje
i do tej pory nie moze sie pogodzić ze Tomka juz nie ma... Ciągle placze...
Czasem nie wiem jak moge pomoc ale chyba sie nie da...Nie ma takiej sily by
przestala myslec...
Chcialm napisać co ja mam dzieki temu forum... Mam 11 mies córcie, czasem nie
mialam siły, noce nie przespane, ciagle coś...Ale teraz otworzyly mi sie
oczy, ja nie mam prawa narzekać! Poprostu nie mam! Nie moge być egoistką i
myslec o sobie, ja musze myslec o niej!
Przepraszam ze tak roztrzepanie pisze... Mam nadzieje ze nie macie mi za zle
ze to tutaj umiescilam. Otworzyły mi się oczy na wiele spraw.
(*) dla WSZYSTKICH ANIOLKÓW! dAJCIE SIŁE sWOIm ROdZIca SLICZne SKaRBENkA!

Pełna wersja