justa1211
18.06.06, 16:04
Witam. Jakiś czas temu pisałam na waszym forum, pisałam że będę się modlić za
Wasze dzieciaczki. A teraz mnie spotkało nieszczęście. Mój najukochańszy mąż
nie żyje. Mam 1,5 oczną córeczkę i zostałam sama całkiem sama. Nie wiem co
mam pisać , bo łzy mi ciągle lecą z oczu, odwiedzam go kilka razy dziennie z
córeczką i płaczę. Dobrze że jest moja iskiereczka kochana. Proszę zapalcie
mu lampeczkę mojemu kochanemu Arturowi. Zawsze w moim sercu kocham Cię.
{*}{*} [*][*] (*)(*)(*) [*][*] {*}{*}