nowotwór skóry głowy

27.06.06, 02:35
Moja córcia urodziła się z 2 cm "placuszkiem" bez włosów na czubku głowy.
Chodziłam od dermatologa do dermatologa nikt nie wiedział co to jest. Dopiero
onkolog powiedział nam iż jest to łagodna zmiana nowotworowa którą jak
najszybciej należy usunąć gdyż może "zezłośliwieć". Skierował nas do oddział
onkologii CZD. Mam pytanie czy ktokolwiek z Was spotkał sie z takim problemem?
Nie wiem co robić. Proszę o pomoc
    • july64 Re: nowotwór skóry głowy 27.06.06, 15:14
      Jak najszybciej skontaktuj się z CZD i zarejestruj dziecko do poradni
      onkologicznej. Gdzie mieszkasz? Jak nie w W-wie to może gdzies bliżej masz
      fachowców. Wytnijcie to jak najszybciej i niech to zabiorą na histologie, wtedy
      będzie wiadomo czy to rak złośliwy czy nie.
      Moja córa choruje na nieonkologiczną chorobę.
      Pozdrawiam i zycze dużo siły.
      • maja06082001 Re: nowotwór skóry głowy 27.06.06, 21:26
        dziękuję bardzo jeszcze w tym tygodniu jadę do kolejnego lekarza a później do
        CZD w Warszawie (mieszkam niedaleko). Boję się bardzo ale mam nadzieję że będzie
        dobrze. Czy Twoja córcia też ma to na głowce? To jest podobno niezbyt często
        spotykane dlatego dermatolodzy mi nie pomogli. Twojej córeczce również życzę
        dużo zdrówka bo w końcu to jest najważniejsze.
    • licia Re: nowotwór skóry głowy 28.06.06, 11:40
      witam, moj synek urodzil sie z kilkucentmetrowym znamieniem barwnym na skórze
      głowy. Zmiana została wycięta profilaktycznie, kiedy miał 10 miesięcy - w
      szpitalu na Kasprzaka w Warszawie.

      Zgłosiłam sie do poradni przyszpitalnej ze skierowaniem od lekarza rodzinnego,
      bardzo szybko wyznaczono nam termin operacji.
      operacja oczywiscie nie byla przyjemna - narkoza, ogolenie glowy, ból, ale
      wypisalismy sie do domu tego samego dnia - bo Stas czul sie swietnie i nie
      chcieliśmy zabierać miejsca w salach dzieciom, ktore mialy duzo powazniejsze
      operacje.
      Niedlugo potem mielismy wyniki badania histopatologicznego - wszystko bylo w
      porzadku. Lekarze wspominali, ze dla nich to rutynowa operacja i tak naprawde
      istotny jest wywiad anestezjologiczny, bo trzeba ustalic, czy dziecko nie ma
      uczulen itp, zeby odpowiednio dobrac narkoze.
      Teraz wspomnieniem tego jest tylko mala blizna na glowie:)

      • maja06082001 Re: nowotwór skóry głowy 28.06.06, 16:19
        dziękuję bardzo to bardzo pocieszająca dla mnie wiadomość. Ale mam jeszcze
        pytanie czy nie było problemu ze zszyciem skóry głowy bo u nas lekarze muszą
        zrobić cięcie wielkości 3cm na 4 cm i boje się aby przy naciąganiu nie
        uszkodzili jakichś nerwów twarzy - co jest jednym z czynników ryzyka - jak
        określił onkolog. I jeszcze jedno czy Stasiowi na tym znamieniu rosły włoski czy
        nie? Moja córcia ma tę część zupełnie łysą, bardzo ukrwioną i porowatą Mam
        nadzieję że pomimo iż skierowano nas na oddział onkologii wszystko pójdzie
        dobrze i badanie histopatologiczne nic nie wykaże. Stasiowi życzę dużo dużo
        zdrówka Pozdrawiam.
Pełna wersja