Jak mogę pomóc rodzicom, którym pękło serce?

05.07.06, 11:30
Wczoraj wieczorem moim sąsiadom pękło serce- odszedł Ich 9-letni synek.
Walczyli 3 lata, nie udało się, nowotwór pokonał Marcinka.
Weszłam na to forum, bo zupełnie nie wiem, jak się teraz zachować, co mogę
zrobić, co powiedzieć... co i jak mówić, żeby Ich nie ranić...
Przyjaźnię się z Beatą, starałam się wspierać Ją podczas choroby Marcinka - a
teraz nie wiem, jak się zachować, a zwłaszcza co powiedzieć, żeby to nie
brzmiało banalnie, żeby dodatkowo Ich nie ranić. Moja mała córeczka
przyjaźniąca się z ich 6-letnią córeczką jest zdrową, żwawą dziewuszką...
Światełko dla Marcinka (*)(*)(*)
Małgorzata
    • lonas1 Re: Jak mogę pomóc rodzicom, którym pękło serce? 05.07.06, 12:03
      Najważniejsze jest to żebyś z nimi była. Nie musisz mówić nic. Po prostu bądź
      blisko. Nie dobieraj słów. Same przyjdą. Zapytaj czy możesz jakoś pomóc. I na
      pewno nie spodziewaj sie wielkich słów. Półtora miesiąca temu straciłam nagle
      mojego synka Pawełka miał 15 lat, wyszedł z domu i nie wrócił. Było ze mną
      mnóstwo osób. Po prostu byli. I za to im dziękuję. Nieraz sie do nich nie
      odzywałam, nie odbierałam telefonów. Ale wiem że byli. I są do dziś. Chociaz
      jeszcze nie umiem im podziękować.
      Dla Marcinka (*)(*)(*)
      Ilona - mama Pawełka
    • moniam18 Re: Jak mogę pomóc rodzicom, którym pękło serce? 05.07.06, 13:32
      Właśnie poprostu z nimi bądz.
      Światełko dla Marcinka (*)(*)(*)
      • maretta111 Re: Jak mogę pomóc rodzicom, którym pękło serce? 05.07.06, 13:50
        Po prostu bądź, a to Marcinkowi(*)(*)(*)
    • dargoma Dziękuję 06.07.06, 10:09
      Dziękuję za Wasze posty i za światełka dla Marcinka.
      • mrs.schmidt Re: (*)(*)(*) - Marcinkowi 06.07.06, 11:00
Pełna wersja