mamaadama4
08.07.06, 20:40
Nie wiedziałam jak dokładnie zatytułować - więc pokrótce napiszę o co mi
chodzi. Mam pytanie głównie do rodziców dzieci, które chorowały przewlekle,
były leczone w szpitalu i zmarły. Właściwie chodzi mi głównie o dzieci
onkologiczne. Czy w szpitalach były oddzielne oddziały dla dzieci terminalnie
chorych, czy były to wydzielone sale na oddziałach? Jak wyglądała opieka, czy
w "waszych" szpitalach były poradnie leczenia bólu albo choćby pojedynczy
lekarze przypisani konkretnie do tych dzieci, a nie przypadkowy anestezjolog
z dyżuru?
W Krakowie jest to nie rozwiązany problem, więc chciałabym wiedzieć jak jest
gdzie indziej.