milou26
14.07.06, 07:29
Moja przyjaciółka straciła wczoraj swoje maleństwo w 10tc.Starali sie o mała
kruszynkę,czekali i tęsknili za nią.Potem się cieszyli,tak bardzo.A teraz
znowu płaczą.Jak mam jej pomoc,wiem że tego ode mnie oczekuje,a i dla mnie
rzeczą zrozumiałą jest że muszę być przy niej.Ale jak,kiedy wiem jak ona
cierpi winiąc sie za to co się stało.Nie wiem jak do niej mówić,by ją
pocieszyć.Ale czy to wogóle możliwe????