ruda110
24.07.06, 21:36
Cześć. Jestem mamą nieuleczalnie chorej Marysi i chcę Ci powiedzieć, że zyczę
Tobie i Twojemu synkowi wszystkiego co najlepsze. Mam nadzieję, że spotkacie
na swojej drodze prawdziwych przyjaciół, dzięki którym będzie lżej żyć. Ja też
na codzień borykam się ze straszną chorobą mojej córeczki. Marynia ma 6
miesięcy, nie umie sama jeść (karmimy ją przez sądę), traci wzrok, bardzo dużo
płacze i cierpi. Czasem nie mam siły, wydaje mi się, że nie dam rady, że
jeszcze jeden dzień i zwariuję; ale jakoś nie zwariowałam więc jest szansa, że
jednak dam radę. nawet jeśli nie znajdujesz oparcia w rodzinie to ja myślę
czasem o Was i modlę się o siły - dla Ciebie i Twojego chłopaka także. Trzymaj
się ciepło. Monika