steperka
27.07.06, 16:47
Dzisiaj dzwoniła do mnie koleżanka z którą nie widziałam się od kilku lat.
Wiedziała że mam zostać babcią .No i spytała się jak tam babciu?A ja że nie
jestem babcią bo malutki zasnął u mamusi.A ja przecież jestem babcią
kochanego aniołka.Każdemu tak mówię .Od śmierci malutkiego minęło już pół
roku a mnie jest tak smutno. Podobnie jak mamusie po stracie nie mogę patrzeć
na maluszki ,myślę o naszym małym i bardzo boli mnie że moje dzieci i wiele
mam musi przeżywać tak ogromny ból.
Dla naszego aniołka(*****)i wszystkich aniołków(*******).
Opiekujcie się swoimi rodzicami, dziadkami .