jeszcze raz - ciąża po stracie dziecka

28.07.06, 15:20
Straciłam córeczkę - złożona wada serca - odeszła miesiąc po operacji w ósmym
tygodniu życia.Była z nami równy miesiąc w domu,śmiała się,uwielbiała spacery-
żylismy normalnie i nie zauwazyliśmy nic niepokojącego.Po prostu serce
przestało bić!!!Nadusia na zawsze pozostanie w naszych sercach...jeste jeszcze
coś...może to dziwne,bo sama nie umiem tego wytłumaczyć, ale myslimy o
kolejnej ciąży...i tak bardzo bym chciała usłyszeć cos pozytywnego,ze się
uda,że będzie żyło,że ta wada się nie powtórzy,że nie bedzie innej
wady...wiem,wiem - marzę o czymś niemożliwym...a co Wy o tym sądzicie?

Gosia,mama Nadusi Aniołka (2.05.2006- 25.06.2006)
    • egafokus Re: jeszcze raz - ciąża po stracie dziecka 28.07.06, 19:12
      bardzo mi przykro [*] w dodatku mój synek też urodził się 2 maja tego roku ale
      martwy bo udusiła go pępowina.
      Oboje z mężem też myślimy o kolejnym dzieciątku, czujemy taką potrzebę i to
      wcale nie zamiast Kacperka bo on był naszym pierworodnym synkiem, ale chcemy
      dziecka, potrzebujemy maluszka w domu więc doskonale Cię rozumiem.
      Pozdrawiam cieplutko.
      • anecia-26 Re: jeszcze raz - ciąża po stracie dziecka 08.01.07, 15:09
        witam dziewczyny ja rowniez stracilam dziecka urodzilo sie martwe wezel
        prawdziwy Mateuszek mial by teraz 2 latka tak samo jak wy pragnelam zaraz zajsc
        w ciaze i 0.5 roku pozniej juz bylam teraz mam śliczna 11 miesięczna coreczke
        nie zastapi ona Mateuszka ale jest naszym szczesciem wszystko skaczylo sie
        dobrze i zycze wam zeby wam rowniez sie udalo trzymam za was kciuki


        Aneta mama Fabianka7 lat Karolinki 11 miesięcy i Mateuszka aniołka
    • jula1107 Re: jeszcze raz - ciąża po stracie dziecka 28.07.06, 22:47
      Witaj.
      Niezbyt często odzywam się na tym forum, ale może uda mi się choć raz napisać
      coś optymistycznego. Często tu zaglądam, chociaż mój synek umarł ponad sześć
      lat temu. Był z nami prawie pięć miesięcy, a potem sama nie wiedziałam co ze
      sobą zrobić i jak będzie lepiej. Sama dokładnie wiesz, co się wtedy przeżywa...
      Nigdy się nie pogodziłam z Jego śmiercią, ale te wszystkie lata sprawiły, że
      nauczyliśmy się żyć ze świadomością, że nasze pierwsze, bardzo wyczekane i
      ukochane dziecko opuściło nas i powędrowało do nieba.
      W kolejną ciążę zaszłam w kilka mieięcy po jego śmierci, nie potrafię tego
      wytłumaczyć dlaczego. Bardzo tęskniłam za moim synkiem, ale też bardzo chciałam
      mieć dziecko tu, na ziemi.
      Cała ciąża była jednym wielkim oczekiwaniem na to co będzie, mieszaniną nadziei
      ze strachem... Urodziłam zdrową, cudowną dziewczynkę. Dzisiaj to już
      pięcioletnia panienka, jest całym naszym światem. Nie potrafię tego
      wytłumaczyć, ale dzisiaj myślę że najlepsze co nas wtedy mogło spotkać, to Jej
      narodziny. Nigdy nie zapomnieliśmy o naszym Synku, bardzo często odwiedzamy
      jego grobek, razem z jego siostrą. Mała dobrze wie, że to jej braciszek i że
      poszedł do nieba, bo był bardzo chory. Czasem bardzo trudno jest odpowiadać na
      te wszystkie zadawane przez Nią pytania, bo sama nie potrafię sobie poradzić z
      tym co sie stało a co dopiero mała dziewczynka... Myslę jednak, że na swój
      sposób jakoś to ogarnęła i zrozumiała.
      Odbiegłam od tematu, ale tak naprawdę chcę właśnie powiedzieć, że uda się i
      będzie dobrze i następne dziecko nigdy nie zastapi Wam ukochanej córeczki ale
      nada inny, nowy sens Waszemu życiu. Myślę więc, że jeżeli lekarz nie mówi Ci o
      żadnych przeciwwskazaniach co do zajścia w ciążę to powinniście spróbować,
      jeśli oczywiście tego właśnie chcecie i czujecie się oboje na siłach. Będę
      trzymać kciuki.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Gosia. Mama Aniołka Kubusia.
    • zmijka15 Re: jeszcze raz - ciąża po stracie dziecka 29.07.06, 00:11
      moja córeczka też urodziła się z wadą serca ( wspólny pień tętniczy) była z
      nami 3 tygodnie po 5 miesiącach byłam znowu w ciąży (ginekolog pozwolił).9
      miesięcy strachu i obawy czy wszystko będzie dobrze i teraz śpi sobie słodko
      mój największy skarb Natalka ma już 6 miesięcy.Jest zdrowa.W 5 dobie jej życia
      byliśmy u kardiologa miała dość duży otwór(6 mm przy 8 jest zabieg)co 2
      mies.jesteśmy u lekarza pomału się zrasta.Cały czas myśle o pierwszej córeczce
      i często jestem na cmentarzu.Jeżeli pragniesz mieć znowu maluszka to próbujcie
      obawy czy będzie dobrze zawsze będą.Trzymamy za Was kciuki.Pozdrawiam
      Dorota mama Paulinki(12.11.05-06.12.05)i Natalki 12.01.06
    • magapi Re: jeszcze raz - ciąża po stracie dziecka 29.07.06, 15:15
      Bardzo dziekuje za te wszystkie miłe słowa - znowu sie popłakałam...Tyle mysli
      kłebi mi się w głowie...lekarz nie widzi przeciwskazań a jednocześnie wiem,że
      niewiele robi aby mnie uspokoić(nie zaleca m.in. badań na toxo, cytomegalię i
      rózyczkę,choc to może swiadczyć o zagrożeniach).Niestety nikt też nie
      zatroszczył się o zbadanie kariotypu Nadusi - nie wimy,czy czasem nie
      przekażemy choroby kolejny raz.Mam wrażenie ,że lekarze są niepoważni...Nie
      stać mnie na specjalistyczne wizyty w duzym mieście,a w moim(choć nie jest
      malutkie)nie mogę znależć specjalisty,z którym mozna poważnie
      porozmawiać...Boję się,choć wiemj jakie są moje marzenia...
      • potargana2 Re: jeszcze raz - ciąża po stracie dziecka 30.07.06, 20:37
        Kołyszę twoje marzenia i z całego serca życzę by przyszłe macierzyństwo
        przyniosło Ci wiele radości, miłości i uśmiechu.
        A szeptem powiem..... będzie dobrze, musi być dobrze, będziesz wspaniałą mamą :-)
        Przytulam Cię ciepło... :-)
        Anula
      • beatak78 program telewizyjny. 08.01.07, 12:23
        Dzień Dobry!

        Przeczytałam Pani posta na forum gazety.pl. estem dziennikarka telewizyjną,
        właśnie przygotowujemy program o kobietach, które boją się macierzyństwa. Pani
        historia może pomóc innym kobietom pokazać, że nie są same w swoim strachu
        przed ciążą... Gdyby zechciala Pani podzielić się swoimi obawami - bardzo
        proszę o kontakt - zadzwonię i przedstawię szczegóły.

        pozdrawiam serdecznie

        eata Kaczmarek
    • annall Re: jeszcze raz - ciąża po stracie dziecka 31.07.06, 07:28
      Bardzo mi przykro z powodu Twojej córeczki:(
      A co do marzeń- muszą być bo bez nich nie miałybyśmy szans na życie...
      Życze Ci aby się spełniły, wierz że będzie dobrze, ja pomimo tego co przeszłam
      nadal mam marzenia i wierzę że w końcu wszystko się ułoży...
      przytulam
      Ania
      • asiaq109 Re: jeszcze raz - ciąża po stracie dziecka 06.08.06, 18:51
        Witam was
        10 lipca urodziłam córeczkę, niestety przed porodem zmarła. Miała owinietą pępowinę wokół szyjki. Jest
        mi bardzo ciężko z tym. Nie mogę się z tym pogodzić.
    • moniam18 Re: jeszcze raz - ciąża po stracie dziecka 31.07.06, 10:48
      Będzie dobrze zobaczysz, trzymam kciuki.
      mama chorego Kubusia
    • magapi Re: jeszcze raz - ciąża po stracie dziecka 31.07.06, 13:49
      Dziekuję,dziękuję,dziękuję!!!Czasem widzę w marzeniach dobre dni ,szczęśliwy
      dom,śmiech dzieci...tak musi kiedyś być!!!
    • ruda110 Re: jeszcze raz - ciąża po stracie dziecka 01.08.06, 11:28
      Magapi trzeba być dobrej myśli i głęboko wierzyć, że wszystko będzie dobrze. Ja
      mam nieuleczalnie chorą córeczkę (leukodystrofia globoidalna) i całkiem zdrową.
      Życzę Wam wszystkiego co najlepsze i wierzę, że będzie Ci dane cieszyć się
      zdrowym Dzieciątkiem. Pozdrawiam
    • matilda2003 Re: jeszcze raz - ciąża po stracie dziecka 02.08.06, 15:20
      Witam Cie Magapi!
      Dawno mnie tu nie było, ale dzisiaj postanowiłam Ci odpisac. Za pare dni 05.08.
      obchodze 4 urodziny mojego synka Aleksa. Niestety nie bedziemy dmuchac swieczek
      na torcie, ale zapalimy znicze na jego grobie. Mój synek by ze mna 38 tygodni w
      brzuszku i tylko jeden dzień na tym świecie. Zmarł, poniewaz miał wade
      serduszka (HLHS). Urodził sie jako zdrowy , duzy chlopak a na drugi dzień juz
      go nie był obok mnie. Zdążyłam go przytulic, nakarmić i zakochac sie w nim bez
      pamięci. Co wtedy przezywałam, ani Tobie ani nikomu na tym forum opisywac nie
      musze. Swiat mi sie zawalił. Chciałam isc za nim do nieba, chcialam byc z nim.
      Pomogli mi bliscy i mysl ze moze jeszcze kiedys dane mi bedzie przytulic do
      piersi dziecko.
      W kolejna ciąże zaszłam po 8 miesiacach od smierci syna. Nie ukrywam że była to
      ciaża pełna strachu i niepokoju.
      Ale pragnelam tego dziecka bardzo. Codziennie chodzilam na cmentarz i
      opowiadalam Aleksowi o swojej ciazy. Szybko dowiedzialam sie ze to bedzie
      córeczka. Dałam jej na imie Matylda. Kiedy przyszła na swiat i pierwszy raz ja
      zobaczyłam, popłakałam sie. Ze szczescia ale tez dlatego ze zobaczyłam wierna
      kopie Aleksa. Te sama buzka, te same krecone rude włoski. Aleks urodził sie w
      poniedziałek o 11:08 a Matylda w poniedzialek o 12:08.
      Nigdy nie zapomne o bolu po stracie syna, nigdy nie zapomne syna, ale Matylda
      to jest moje szczescie tu na ziemi. Dla niej chce mi sie życ.
      A w niebie mamy naszego kochanego Aniołka ktory co dzien nad nami czuwa.
      Zyczę Ci z całego serca aby udało Ci sie zajsc w ciąże. Nie zamykaj sie w
      sobie, bo pamietaj to wszystko jest w naszej głowie. Nie blokuj swojej psychiki.
      Wiem ze łatwo mi teraz mowic, ale popelnilam ten sam blad. Zamknelam sie na
      swiat, a poprzez chemie, hormony probowałam zajsc w ciaze. Dopiero kiedy sie
      odblokowalam , wyjechalam na urlop, udalo sie bez pomocy tabletek, liczenia dni
      plodnych itd.
      Trzymam za Ciebie kciuki.
      Poradzisz sobie. Na to potrzeba czasu. I daj go sobie tyle ile potrzebujesz.
      Pozdrawiam
      Jowita - mama Aniołka Aleksa (HLHS) i Matyldy (2,5 roczku)
    • magapi Re: jeszcze raz - ciąża po stracie dziecka 03.08.06, 21:44
      Dziewczyny,nawet nie zdajecie Sobie sprawy jak wiele znaczą dla mnie Wasze
      słowa.Doświadczyłyście okropnych rzeczy a jednak macie siłę zyć...i co więcej
      macie dar pocieszania i podtrzymywania na duchu.Jeszcze nie wiem co zrobie,
      jeszcze nie wiem czy tak bedzie najlepiej...jeszcze ...Odezwę się jeszcze...

      Małgosia- mama Aniołka Nadusi
      • mamawikusia Re: jeszcze raz - ciąża po stracie dziecka 04.08.06, 13:08
        Bardzo mi przykro ze Twoja córeczka nie jest już tutaj na ziemii...tak jak i
        mój Wicio,
        był z nami pół roku i jeden dzień, miał wade serca HLHS,
        nie musze Wam mamą opisywa c pustki , bólu i tęsknoty...
        jest w moim sercu i myślach każdego dnia,w każdej godzinie....szczególnie wtedy
        gdy patrze w oczy jego młodszej siostrzyczce Darii- są bardzo podobni...
        Daria przyszła na świat rok i miesiac po odejściu Wici,
        było cieżko, bardzo ciężko, strach i tęsknota
        ale udało sie Daria jest zdrowa i jest z nami....tutaj...
        a tam czeka na nas Wicio , wierze w to...

        magapi jeszcze na nowo zostaniesz mamą tutaj na ziemii bo przecież Nadusia
        czuwa nad Wami i napewno przysle do Was swoje rodzeństwo kiedy uzna że na to
        czas...przytulam
        • hania731 Re: jeszcze raz - ciąża po stracie dziecka 04.08.06, 15:06
          Nasza hania była z nami pół roku,miała atrezję dróg żółciowych i chociaż dzieci
          z tą chorobą żyją wiele lat,u naszej Hanuli wszystko szło nie tak jak powinno.
          Zaraz po śmierci naszej córeczki,bardzo wiele osób drażniło mnie
          mówiąc:jesteście jeszcze młodzi,bedzie następne dziecko.Ja wiem,że bedzie,ale
          to ma się nijak do straty Hani,dziura w naszej rodzinie pozostanie na
          zawsze,żeby urodziło się jeszcze pięcioro dzieci.Tylko ososba która nie
          przeżyła straty dziecka może tak pocieszac.Ale faktem jest,że chcialabym,aby
          pojawiło się nowe życie,żeby myślec jeszcze o czymś innym,zwłaszcza,że mamy 6-
          cio letnią córeczkę,któa każedo dnia pyta się mamo kiedy bedziesz mogła byc w
          ciąży?Na razie nie powinnam zachodzi w ciążę,jestem po operacji,w czasie któej
          dawałam Hani kawałek wątroby w czasie przeszczepu wątroby,który był jedynym
          ratunkiem.Ale myślę,o kolejnej ciąży,choc bardzo się boję.
          Bo nie znam odpowiedzi na pytanie czy dziecko bedzie zdrowe.Prawdopodobieństwo
          choroby jest takie samo,jak przy poprzednich ciążach,bo nie była to choroba
          genetyczna,ale...
          ja również dziekuję wam za słowa otuchy,wiem,że nie jestem sama,że nie tylko ja
          mam takie problemy.
          Mam nadzieję,że Hanusia ześle nam braciszka albo siostrzyczkę.
          Tak jak Nadusia Tobie.
          Pozdrawiam.
        • nela35 Re: jeszcze raz - ciąża po stracie dziecka 11.08.06, 12:55
          moje pierwsze dziecko córeczka zmarła 2 dni po porodzi e.mam wrazenie ze
          lekarze jej w tym pomogli .no ale nic wracając do tematu .po roku zaszłam znów
          w ciąze nie mając wiele oczekiwań .bez radosci i w wielkim napieciu oczekiwałam
          co się wydarzy .druga ciąza była psychicznie trudna ,nie było tańców,czytani a
          ksiązeczk ,rozmawiania z brzuszkiem ,radosnego szykowania wyprawki .raczej
          cicha prosba -zostań teraz ze mną...
          córeczka urodziła się zdrowa .ma dziś 2 latka jest promyczkiem mojego zycia ale
          jak któras mama napisała ,nie zalepi się powstałej dziury ,trzeba czasu
          zrozumienia i nauczenia się sie zyc bez.....
          moze czasem swiadomosc ze jest ktos bliski naszemu sercu po "drugiej
          stronie "pomaga ...
    • anatemka Re: jeszcze raz - ciąża po stracie dziecka 13.08.06, 16:27
      straciłam dwie ciąże. W 18 i 12 tygodniu.
      Przez 6 lat nie zdecydowałam sie na kolejną próbę. Tak bardzo się bałam. A
      później nagle: jesli mam mieć dziecko to teraz! Ciąża była zagrożona od 18tego
      tygodnia. Macica nie chciała rosnąć-tak jakby zapamietała tamte 18 tygodni. I
      urodziłam zdrowego kochanego synka. Pracuję na kardiologii dziecięcej. I znam
      wiele matek które mając dziecko z wadą serca rodzą kolejne zdrowe dzieci.
      Powodzenia.
    • aania25 Re: jeszcze raz - ciąża po stracie dziecka 14.08.06, 19:48
      Magapi, z calego serca zycze Ci aby sie spelnilo Twoje marzenie. Ciezko
      przewidziec co przyniesie przyszlosc, czy nasze dzieci, te pierwsze i te
      nastepne urodza sie zdrowe, czy beda roscnac zdrowo czy w wieku 3, 5, 10 lat
      nie zabierze ich jakas podstepna choroba. Nasz Aniolek odszedl 21.05.05.
      Modlilam sie za Niego potem do Niego. Przez 9 miesiecy staralismy sie o drugie
      dziecko, a wlasciwie 3 bo przeciez mam juz dwoje (co z tego ze jedno w niebie).
      Dokladnie w 1 sza rocznice jego smierci dostalam plamienia (bylismy akurat na
      Komunii u znajomych. Jak stwierdzila lekarka bylo to plamienie oznaczajace
      zagniezdzenie sie zarodka. Dzis znow sie ciesze. Moze bedzie dobrze, wierze ze
      bedzie. I zycze rowniez tego samego Tobie.
    • alkione2 Re: jeszcze raz - ciąża po stracie dziecka 15.08.06, 11:31
      Gosiu bardzo ci współczuję. Ja również straciłam córeczkę z powodu wady serca
      ale ja nawet nie zdążyłam wyjść z nią na spacer bo już 4 dni po wyjściu z
      jednego szpitala trafiłyśmy do drugiego- w Zabrzu. Po 1,5 tyg pobytu córeczkę
      poddano zabiegowi cewnikowania serca, którego nie przeżyła. Miała zaledwie 20
      dni. To że myślisz o kolejnym dziecku wcale nie jest dziwne- my też o tym
      myślimy. Jeśli chodzi o strach przed koleją wadą to chyba jest nieunikniony ale
      przawdopodobieństwo podobno małe. Miej nadzieję. Wiem że nie jest łatwo gdy się
      ją straciło ale nie pozostaje nam nic innego.
      Ala, mama dwuletniej Lili i Amelki Aniołka(4.07.2006-24.07.2006)
      • magapi Re: jeszcze raz - ciąża po stracie dziecka 15.08.06, 12:08
        Miałam takie marzenie,ale...choc to trudno pojąć-wygląda na to,że o kolejnym
        dziecku muszę zapomnieć...z racji wieku i fatalnym zagmatwaniu spraw w moim
        małżeństwie...tak więc nie wszystko co zabija nas wzmacnia...nigdy nie byłam
        optymistką...
        Małgosia mama Anielskiej Nadusi i Weroniki(9 lat-panienki,która najmądrzej z nas
        wszystkich przeżywa odejście Nadusi)
        • alkione2 Re: jeszcze raz - ciąża po stracie dziecka 15.08.06, 13:03
          W moich ustach zabrzmi to trochę dziwnie, bo samej trudno mi wierzyć że jeszcze
          będzie dobrze i żyć nadzieją na kolejne zdrowe dziecko. Ale nasze nadzieje i
          marzenia to jedyne co nam pozostało. Dlatego nie porzucaj ich. Ja też nigdy nie
          byłam optymistką a teraz jestem juz skrajną pesymistką wręcz fataliską, która
          wszystko widzi nie w czarnych ale w najczarniejczych z możliwych kolorów. A
          jednak mam tę odrobinkę nadziei na jaką mnie jeszcze stać że będzie dobrze.
          • magapi Re: jeszcze raz - ciąża po stracie dziecka 15.08.06, 13:09
            Dziekuję!!!
            • paniiwonka1 Re: jeszcze raz - ciąża po stracie dziecka 20.08.06, 18:33
              Magapi, wiem co czujesz i jak ciężko być optymistką.przez wiele lat staralismy
              sie o dziecko.jedną ciążę straciłam a potem w wieku 35 lat urodziłam Ludzika -
              HLHS, żył tylko 5 mies.po jego smierci zaczęłam obsesyjnie pragnąć dziecka,
              myślałam sobie, co z tego, że mam tyle lat, chcę i już, choćby to miało trwac
              kolejne 5 lat.3 mies. później udało się.pewnie, że sie bałam, że może znów być
              chore, ale jakoś tak myślałam, że już nic gorszego nie może się nam
              przytrafić.tyle złego wydarzyło się przez te lata, że musi kiedyś nadejś jakiś
              koniec i zarazem początek czegoś nowego.pamiętam jak prosiłam Boga w dniu
              odejścia synka:jeżeli chcesz, daj nam dziecko, zdrowe i niepodobne do naszego
              Ludzika.termin porodu miałam dokładnie w rocznicę śmierci synka, a Weronika
              urodziła się 2 tyg wczesniej, 25.05.pamiętam jak płakałam widząc na ekranie
              zdrowe serduszko mej córeczki i jakiej to dodało mi siły i odjęło lat.mam 36
              lat, śliczną córeczkę i myślę, że Bóg ma jeszcze coś dla nas dobrego.wiem, że
              to trudne, ale spróbuj uwierzyć, że będzie lepiej.masz dla kogo żyć, dla swej
              drugiej córeczki, być może los ma dla ciebie jeszcze jakąś mała kruszynkę,która
              i tak nie będzie zamiast.pozdrawiam i życzę szczęścia.
              mamaLudzika z niebiańskiej krainy i Naszej Pięknotki
              • magapi Re: jeszcze raz - ciąża po stracie dziecka 29.08.06, 22:23
                Dziękuję za te piękne słowa-wszystkiego co najlepsze!
      • beatak78 program telewizyjny 08.01.07, 12:25
        Dzień Dobry!

        Przeczytałam Pani posta na forum gazety.pl. estem dziennikarka telewizyjną,
        właśnie przygotowujemy program o kobietach, które boją się macierzyństwa. Pani
        historia może pomóc innym kobietom pokazać, że nie są same w swoim strachu
        przed ciążą... Gdyby zechciala Pani podzielić się swoimi obawami - bardzo
        proszę o kontakt - zadzwonię i przedstawię szczegóły.

        pozdrawiam serdecznie

        eata Kaczmarek
Pełna wersja