Toxoplazmoza zabiła mi dziecko.Co teraz?

16.08.06, 19:55
Ze mna było tak. Kiedy po utracie dziecka zaczęłam szukac przyczyny okazało
sie że ma dodatnie wyniki toxo IgG i IgM. Pytałam jak to sie leczy
ginekologów. Wszyscy chceili faszerować mnie bardszo silnymi i szkodliwymi na
inne rzeczy antybiotykami. Za poradą koleżanki która przechodziła toxo bedąc
małaym dzieckiem udałam sie do lekarza zakażnego. Dostałam skierowanie do
Szpitala Centrum Matki Polki w Łodzi. Tam Pani dr zrobiła mi bardzo dokładne
badania oraz awitnosć IgG. Okazaało sie że mam wysoki poziom IgG i IgM , ale
niska awitność IgG. Pani dr. przebadała moje wezły chłonne i powiedziała że
jej zdaniem na 99% przyczyna utraty dziecka była toxo ,ale choroba nie
powoduje u mnie żadnych objawów dlatego nie trzeba jej leczyć. Gdybym akurat
nie była w ciąży nawet nie wiedziałabym że miałam toxo. Teraz muszę po prostu
wyczekać ok. pół roku, aż organizm sam obroni sie przed toxo i moge znów
zacząć starania o dziecko.
Co sądzicie na ten temat?Czy powinnam się jeszcze gdzieś udac i skonsultować
tą diagnoze i zalecenia?
Dodam ze bardzo chciałabym jak najszybciej zajść w ciąże.
Pozdrawiam Ania.
    • ajlii Re: Toxoplazmoza zabiła mi dziecko.Co teraz? 17.08.06, 09:14
      Toxoplazmozę się leczy!!! Oczywiście, nie trzeba - organizm osoby dorosłej bądź dziecka poradzi sobie z nią jak z każdym zakażeniem. Dla płodu bywa zabójcza, choć niekoniecznie - tyle że powoduje wady rozwojowe (w rodzinie mam dziewczynkę urodzoną z takiej ciąży - ma problemy neurologiczne).
      A co do szkodliwych antybiotyków... moja koleżanka jest weterynarzem i całą ciążę pracowała. Miała bardzo niski poziom przeciwciał, co dawało szansę na powtórne zakażenie. Ale jak mi mówiła - w razie gdyby się zakaziła, to antybiotyk który się podaje w taki przypadku nie ma żadnych skutków ubocznych dla dziecka, tym bardziej dla matki.
      Sama mam podobne przejścia za sobą... moje dziecko zabiła chlamydia i mykoplazma. Ubiłam je jak najszybciej sie dało.

Pełna wersja