smutek

20.08.06, 19:17
Dzisiaj chodziłam po cmentarzu i szukałam dziecięcych grobów...Chcemy zrobić
pomnik Synkowi i szukam jakiegoś wzoru...jezu, jak mi smutno...wszystko znowu
wraca...moj tato i jego dziewczyna szli z boku, nie wiedzieli jak sie
zachować..a ja chodzilam jakbym szukala lożeczka dla dziecka...
    • paniiwonka1 Re: smutek 20.08.06, 19:44
      witaj Ewo,dziś byłam także na cmentarzu u synka, i było mi nie tylko smutno ale
      i rozżaliłam się.ktoś ukradł anioła z jego grobku.cały rok stał, nie był
      specjalnie piękny ani wartościowy, więc tym bardziej nie rozumiem, komu był
      potrzebny.też powinniśmy zrobić pomniczek i tez szukam wzoru.tak naprawdę to
      tego nie chcę, bo ten biały grobek jest taki niewinny, a te kamienne są jakieś
      straszne, ale kiedyś to trzeba zrobić.aż mi sie nie chce stwierdzać, że któryś
      mógłby być ładny...
      łączę się z tobą w Twym smutku
      mama Ludzika z niebiańskiej krainy i Weroniki
    • moniam18 Re: smutek 21.08.06, 08:37
      Światełko dla Waszych Aniołków (*)(*)(*)
      dużo sił życzę.

      mama chorego Kubusia
      • martica5 Re: smutek 21.08.06, 10:31
        Ja też chodziłam i szukałam pomniczka który by był odpowiedni , wybraliśmy z męzem taką ukośną płytę , żadnych literek wystających bo by ukradli wyrzeźbione w płycie wierszyk ach śpij kochanie,,,,. no i jego śliczną buźkę ale nie zdjęcie tylko artysta z rosji wyrzeźbił w płycie , wygląda pomniczek inaczej bo jest tylko ukośna płyta a jego buźka na płycie wygląda przecudnie coż możemy dać naszym dzieciom tylko kwiaty znicze ,zabawek juz nawet nie nosze bo i tak po jednym dniu juz ich nie ma pod tą płytą jest taka przestrzeń tam włożyłam taki znicz na baterie żeby cały czas świecił
        Marta mama Igorka aniołka
        mój aniołek
        www.republikadzieci.org/problemyiniepokoje/strata/pamiec300.htm
    • magapi Re: smutek 21.08.06, 11:10
      Kochana-smutek nie opuści nas nigdy...jakimi matkami byłybyśmy gdyby
      zniknął?Jedno co pomaga-dzis to już wiem na pewno-modlitwa...niepostrzezenie
      zaczynasz odczuwać sens istnienia...a dlaczego tak się stało?na to nie ma
      odpowiedzi,chodźby jej szukać na całym świecie-to wie tylko Bóg.

      My zrobilismy już naszej małej pomniczek-kamieniarz pozwolił na zupełnie nasz
      projekt-czarna płyta i na niej położony własnoręcznie podany kształt serca z
      pęknięciem(oczywiście artystyczna wizja serca nie taka jak na walentynki),kamień
      piękny...imię...znane daty...napis...niedokochana...niski nagrobek,przy nim
      wrzosy i długopalący się znicz,maleńki aniołek stoi przy imieniu(pamiątka
      przywieziona przez siostrę Weronikę z Torunia w dniu powrotu Nadusi do
      domu...)Ten aniołek od Weroniki stoi,inny,od nas...biały...ukradziony...

      Odwiedzam ją codziennie,scieram kurz,próbuje się modlić i choć nie minęły
      jeszcze dwa miesiące...zaczynam powoli,bardzo ostroznie wracać do życia.

      małgosia-mama Anielskiej Nadusi i Weroniki(9 lat)
Pełna wersja