nati1011
30.08.06, 15:52
Moja córka w niemowlęctwie miała kilka niezustalonych utrat przytomności.
Lekarze podejrzewali padaczkę. Ale ponieważ w wieku ok 2,5 roku te utraty
świadomości ustąpiły, zalecono tylko obserwację. W wieku 5 lat EEG wykazało
znowu zmiany padaczkowe, przy niedojrzałym zapisie. Lekarz kazał je po roku
powtórzyć, nie włączając leczenia. Po roku stwierdził, że nie ma potrzeby
robienia kolejnego EEG. A ja zaczęłam obserwować coraz bardziej niepokojące
objawy.
Utrata kontaktu - w trakcie rozmowy córce urywał się całkiowicie wątek -
jakby się nagle z choinki urwała, jak wysyłałam ją po krem, to wracała z
grzebieniem, miała problemy z koncentracją i pamięcią, pojawiły się problemy
w szkole - same piątki z matematyki i nagle 3- (2 klasa podstawówki). Nie
mogliśmy nauczyć jej podstawowych czyności. Bez powodu wpadała w histerię.
Mówiłam o tym lekarzowi, pediatrze, neurologowi, rodzinnemu - wszyscy
twierdzili, że jest nadpobudliw, że to reakcja na pojawienie się młodszego
rodzeństwa, a mnie wmawiali histerię i wyszukiwanie chorób. Uparłam się i
zapisałam się na wizytę do najlepszego neurologa dziecięcego. Czekałam 9
miesięcy, ale było warto. W sumie zrobiłam to już dla świętego spokoju, z
postanowieniem, że jak ona powie, że Asi nic nie jest to odpuszczę. A lekarz
już na poczatku mnie opieprzyła. Dlaczego dopiero teraz przychodzę, że te
wszystkie objawy są ewidentnie padaczkowe. Czekamy teraz na EEG i wrożenie
leczenia.
Mam jednak problem, nie wiem, które zachowania dziecka są spowodowane
chorobą, a które zwykłym nieposłuszeństwem. Córka ma 9 lat, zaczynają się
pierwsze "nastoletnie" wybryki. Przecież z powodu choroby, nie możemy jej
nagle na wszystko pozwalać. Czy ktoś ma dziecko z podobna postacią padaczki?
Ja jestem zupełnie zielona. Większość informacji dotyczy duzych napadów
padaczkowych, których ona już długo nie ma. Lekarz zakazał jej też dużego
wysiłku? Czy on nasila objawy? Czy zdenerwowanie może wywołać lub wzmocnic
objawy?